AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywka i kulturaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyPolityka

Między strzelnicą, a ulicą

Kącik Prasowy

O Ostrowie Wielkopolskim zrobiło się głośno w związku z serią wydarzeń o charakterze faszystowskim i antyfaszystowskim. Działa tu grupa, która czyści miasto z faszystowskich malowideł. Z drugiej strony – nacjonaliści. Postanowiliśmy przyjrzeć się tym drugim.

Galeria zdjęć


Ostrów Wielkopolski jest miastem położonym niedaleko Kalisza. Działa tu grupa nacjonalistycznych chuliganów pod wodzą neonazisty Adriana Pacyny (czasem używa pseudonimu Adrian Bielski). Środowisko to powiązane jest ze Stowarzyszeniem im. Błyska. Nawiązało także kontakty z wrocławskim środowiskiem skupionym wokół byłego księdza – Jacka Międlara, przedsiębiorcy antysemity – Piotra Rybaka i przywódcy kibiców Śląska Wrocław – Romana Zielińskiego. Ten ostatni jest autorem książki „Jak pokochałem Adolfa Hitlera”.

Lokalne portale informacyjne zamieszczały wiele newsów świadczących o aktywności neonazistów w mieście. Obok informacji na temat wymiocin i nieczystości w centralnych punktach miasta utrzymujących się przez wiele dni można było przeczytać o: nazistowskich symbolach: krzyżach celtyckich, SS i swastykach na restauracji sprzedającej kebaby oraz napisie „won!”; krzyżu celtyckim wymalowanych na gmachu sądu.

Ponieważ malowideł było dużo, sprawa trafiła też na łamy mediów ogólnopolskich: „w parku miejskim, „Lewaków będziemy mordować”. Na ulicy Wolności „Skinhead” i „Wilczy hak”. Na Banku PKO – „Ku Klux Klan”. Na Wrocławskiej – „SS”. Na Piłsudskiego – krzyże celtyckie. Przy szkole podstawowej „STOP LGBT” i „SS”. Przy dworcu PKS – „SS”. Na Wojska Polskiego – krzyż celtycki. Na Słowackiego – swastyka. Na Dworcowej – „Waffen SS”. Na budynku ostrowskiego sądu – „Obalimy demokrację” – czytamy w Gazecie Wyborczej.

W końcu autora napisów przyłapał pewien ochroniarz. Oddał go w ręce policji. W domu Adriana Pacyny przyłapanego na gorącym uczynku znaleziono duże ilości farby, używanej do malowania faszystowskich symboli na ścianach budynków.

W kontekście sprawy warto zacytować słowa jednego z miejscowych antyfaszystów: „Adrian miał na koncie dewastacje, kradzieże, graffiti, groźby. Wcześniej też miał swoje poglądy, malował celtyki, ale głównie robił uliczne graffiti. Bardziej chodziło o znaczenie terytorium. Miał kudłate włosy jak ojciec, ubierał się jak hiphopowiec. Ale potem trafił do tego ośrodka wychowawczego. Znęcali się tam nad nim Romowie. Naprawdę bardzo okrutnie. I Adrian wyszedł z radykalnymi poglądami. Ogolił się na łyso, został skinem. Jak rozmawiałem z nim kiedyś, to mówił, że największą porażką Polski było, że nie utworzyliśmy polskiego oddziału Waffen SS. Negował też Holocaust”.

O skali radykalizacji powinien świadczyć jeden wpis na jego profilu facebookowym. Zamieścił tam zdjęcie z imprezy urodzinowej właściciela ogólnopolskiej sieci kebabów. Jeden z lokali mieści się w Ostrowie, stamtąd pochodzi też żona przedsiębiorcy pochodzenia arabskiego. Oburzenie na słabą jakość jedzenia zbiega się z nienawiścią etniczną wobec przedsiębiorcy, jego żony oraz dziecka. Imigrantów z krajów arabskich porównuje do przedwojennych Żydów. Jednych i drugich uważa za wrogów rasy.

W innym miejscu opisuje relacje damsko-męskie między osobami innych ras: „Wstyd za takie kurwiska to już nie są kobiety ani ludzie, to jest ścierwo zabić tylko takie coś” – stwierdza. Jeden z jego kolegów wtóruje mu pisząc „Biała k** czarnucha”. To nawiązanie do utworu zespołu Agressiva 88, którego muzycy są bardziej znani pod szyldem Nordica. Tekst tego kultowego wśród neonazistów dzieła muzycznego nawołuje do zabijania kobiet.

Jak już wspomnieliśmy, Adrianem interesuje się policja oraz prokuratura. Jeden ze studentów Szkoły Policyjnej w Szczytnie jest o wszystkim szczególnie dobrze poinformowany. Nie tylko ma Pacynę w znajomych, lecz także komentuje jego zdjęcia w social mediach. Jego znajomy, Martin Andrzejczak jest kandydatem do służby w policji i byłym członkiem Związku Strzeleckiego „Strzelec”. W międzyczasie przewinął się przez Młodzież Wszechpolską i Falangę. Ma więc większą wiedzę na temat ekstremizmów politycznych niż przeciętny kandydat do służby. Pozostaje jednak otwarte pytanie, czy wykorzysta ją przeciwko ekstremistom? Być może, jednak ostrowski neofaszysta raczej się tego nie obawia.

Na terenie Ostrowa oraz okolicznych Odolanowa i Raszkowa działa Stowarzyszenie Narodowo-Patriotyczne im. Błyska. W swojej nazwie odwołuje się do tzw. „żołnierza wyklętego” Jana Kempińskiego ps. „Błysk”. Patron był podczas okupacji członkiem Armii Krajowej, a po jej zakończeniu Wielkopolskiej Samodzielnej Grupy Ochotniczej „Warta”. Tradycja tej ostatniej jest bliska wielu narodowcom z tych terenów Polski. Łączą ją jednak z faszyzmem. Zwracają na to uwagę miejscowi antyfaszyści. W zaproszeniu na obchody 73 rocznicę bitwy odolanowskiej (to wtedy został rozbity przez UB oddział Błyska). Napisali: „Pamięć to twarda skała”. Zupełnie przez przypadek jest to tytuł utworu zespołu Honor o następującej treści: „Teraz, choć tutaj Ciebie nie ma, Wiatr wieje w stronę minionych dni/ Chwil, które były najważniejsze/ Chwil, które niosły z sobą pogrom żydowskiej krwi”.

Czy wiązanie obchodów rozbicia przez UB oddziału partyzanckiego byłego AK-owca można wiązać z neonazizmem? Teoretycznie nie powinno się, jednak to właśnie takie tropy prowadzą do przewodniczącego stowarzyszenia, niejakiego Ireneusza Czecha. Okazuje się jawnym antysemitą i byłym kandydatem na radnego powiatu wspieranym przez Kukiz’15 i Ruch Narodowy.

Skromna kwerenda zawartości jego profilu facebookowego ujawnia obraz opętanego teoriami spiskowymi miłośnika twórczości Stanisława Michalkiewicza, który uwierzył że PiS dąży do budowy tworu zwanego Judeopolonią. Andrzej Duda to rzekomo ukryty Żyd o nazwisku Aaron Feigenbaum. Memy udostępniane przez Czecha zawierają też antysemicką karykaturę znaną jako Jew-Bwa-Ha-Ha, a komentujący narodowcy zamieszczają tam nawet niemieckie plakaty antysemickie.

Stowarzyszenie im. Błyska organizowało w regionie spotkanie z byłym księdzem, Jackiem Międlarem. Na spotkaniu promował swoją książkę „Moja walka o prawdę”. Jego dzieło zostało wycofane z dystrybucjiprzez salony prasowe Empik. Międlar praktycznie wprost nawiązuje w tytule do „Mein Kampf” Adolfa Hitlera, a w treści swojej książki nazywa pogrom w Jedwabnem „perfidnym żydowskim kłamstwem”. Na spotkaniu można było spotkać Adriana Pacynę, miejscowych wszechpolaków i kibiców. Do zdjęcia z bohaterem wieczoru pozował z nimi kolega Adriana – Patryk Talaga ps. „Śmierdziel”. Działacz lokalnej Młodzieży Wszechpolskiej.

Specyfika małych miast sprawia, że inicjatywy skrajne są ze sobą tak bardzo blisko powiązane. Stowarzyszenie im. „Błyska” współpracuje z ostrowiecką Młodzieżą Wszechpolską; Wojciech Czerniak – wiceprezes stowarzyszenia był członkiem związku kibiców Wiara Lecha; miejscowy sklep kibiców Fanatyk reklamuje wydarzenia Stowarzyszenia im. Błyska, a jego pracownikiem jest Adrian Pacyna we własnej osobie.

Zaprzyjaźnione z Międlarem stowarzyszenie, wraz ze swoimi członkami i sympatykami tłumnie odwiedza też miejscową strzelnicę. Jak opowiedział w prasie członek miejscowego Bractwa Kurkowego: „Strzelali z kałasznikowów, z mosinów, strzelby gładkolufowej, z glocków. Wywiesili sobie wielki transparent „Śmierć wrogom ojczyzny”. I zapytali, co tu robię. Odpowiedziałem, że jestem u siebie i to oni powinni się przedstawić. Przedstawili się, że są ze Stowarzyszenia Narodowo-Patriotycznego im. Błyska z Odolanowa, to niedaleko stąd. I że burmistrz im pozwolił (…). Raz rolnikowi kula przeleciała dwa metry od głowy”. Burmistrz Raszkowa, Jacek Bartczak jest sympatykiem Stowarzyszenia im. Błyska.

Po ukazaniu się reportażu w Gazecie Wyborczej prezesi stowarzyszenia przemówili na łamach miejscowego „Kuriera Ostrowskiego”. Lokalne medium nie zadało im żadnego trudnego pytania, a sami zainteresowani stwierdzili, że materiał jest fałszywy, ale nie podważyli żadnego zarzutu. Wytknęli dziennikarzowi jedynie przekręcenie imienia starosty powiatowego oraz podanie informacji o członkostwie wiceprezesa w Wierze Lecha, które ich zdaniem były nieaktualne. Nie zaprzeczyli powiązaniom z nacjonalistami, kibicami ani Międlarem. Ireneusz Czech stwierdził natomiast: Nikt z członków stowarzyszenia nie jest faszystą i nie mamy takich poglądów. A wybiórcza połączyła wandalizm jednego człowieka z naszym stowarzyszeniem. Nie mamy z tym pseudo graficiarzem nic wspólnego!!! Problem w tym, że Czech i Czerniak graficiarza znają i zostawiają dowody tej znajomości na jego profilu facebookowym (zdjęcia pod artykułem).

Pacyna zaktywizował się natomiast poza swoim rodzinnym miastem. Jak czytamy na portalu Rozbrat.org, został przyjacielem Remigiusza Stalewskiego – właściciela sklepu Narodowy i lidera poznańskich nacjonalistów. Można go było spotkać także we Wrocławiu, na zdelegalizowanym przez władze marszu Jacka Międlara w rocznicę rzezi wołyńskiej. Pacyna otrzymał mikrofon i stwierdził, że negując ludobójstwo Polaków na Wołyniu zabija się jego ofiary ponownie. Co ciekawe, nie przeszkadza mu to afirmować Ku-Klux-Klan, kpić z Holocaustu, postulować eksterminację uchodźców i jednocześnie chodzić na eventy Stowarzyszenia im. Błyska.

źródło: stopnacjonalizmowi.wordpress.com

Tuba Redaktor

Udostępnij:


Komentarze

Obywatel
"Jestem Polakiem, więc mam obowiązki Polskie" cytując ojca polskiej niepodległości Romana Dmowskiego, a jak widze kolesia udającego skinheada, który nosi na mieście symbole dywizji SS, które w okrutny sposób mordowały Polaków to mnie aż mdli. Potem ten sam debil maluje po mieście symbole ukraińskiego pułku Azov i krzyże celtyckie jednocześnie podając się za patriotę (chyba niemieckiego albo ukraińskiego). Nie popieram lewackich bojówek pokroju antify, ale w naszym mieście robią dobrą robotę i szkoda, że nasza pani prezydent kompletnie olała temat nienawiści na murach naszego miasta, bo ta akcja z oczyszczeniem jednej ściany to jakaś kpina, a sprawcy większości bohomazów, Adrianka z Dalbora nie złapano, chociaż policja dobrze wie, że to ta szumowina to maluje.
Ostrowianin
Całe miasto wie, kto maluje te symbole nienawiści. Mimo że został złapany na gorącym uczynku 30 grudnia 2018 roku to nadal, pozostaje bezkarny. Teraz pojawiają się nawet napisy nawołujące do mordowania osób LGBT "Kill LGBT" lub "Osoby LGBT należy zabić". Czy to się kiedyś skończy? Wszystko wskazuje na to, że Adrianek współpracuje z policją i jest przez nią chroniony.
crakemere
Cancellous bone sometimes called spongy or trabecular bone is much more porous and less dense than compact bone. Ncsprw https://bestadalafil.com/ - Cialis todo sobre kamagra Glnjqu Cialis https://bestadalafil.com/ - discreet cialis meds Find Acticin Website Pharmacy No Physician Approval

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

24
Niedziela
Maj 2026
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
27282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
imieniny:
Joanny, Zdenka, Zuzanny