AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Mateusz Foterek uratował zwycięstwo

Piłka ręczna

Szczypiorniści KPR Ostrovii w meczu z liderem I ligi Stalą Gorzów prowadzili przez większość czasu, by w końcówce pozwolić rywalom na doprowadzenie do remisu 26:26. Bohaterem rzutów karnych okazał się bramkarz Mateusz Foterek, który wyciągnął Ostrovię z otchłani broniąc dwa ostatnie rzuty gorzowian, co pozwoliło biało-czerwonym zainkasować 2 punkty po wygranej 5:4.

Biało-czerwoni od pierwszych minut narzucili gorzowianom swój styl gry odskakując w pierwszych minutach na 5:1. Goście w końcu zaczęli zdobywać bramki, ale ostrowianom udawało się utrzymywać bezpieczną przewagę w granicach 3-4 bramek, a wynik pierwszej połowy ustalił Jakub Przybylski zdobywając bramkę na 14:10 w ostatnich sekundach przed przerwą.

Pierwsze minuty drugiej połowy również układały się po myśli ostrowian, którym udało się nawet powiększyć przewagę do 6 bramek (19:13). Wówczas jednak przyszła nieszczęsna 40. minuta, w której gra Ostrovii zupełnie się posypała. Cała seria błędów w ataku napędziła grę Stali Gorzów, a przewaga biało-czerwonych topniała z każdą minutą, aż w 46 minucie na tablicy pojawił się wynik 19:19. Wówczas Patryk Marciniak otrzymał szansę na przełamanie impasu – pewnie wykonany rzut karny dał Ostrovii 20. bramkę i pozwolił „wrócić do gry”. W 50 minucie przy wyniku 21:21 ostrowianie przypuścili szturm, który mógł rozstrzygnąć o losach meczu – w kolejnych akcjach bramki zdobywali Krzywda, Przybylski i Staniek, który skarcił rywali nagminnie wysyłających w pole dodatkowego zawodnika kosztem wycofania bramkarza. Kapitan Ostrovii przerzucił całe boisko umieszczając piłkę pod poprzeczką pustej bramki gorzowian. Wynik 24:21 na osiem minut przed końcem meczu mógł dać komfort gry bramka za bramkę, ale goście bardzo szybko odrobili straty doprowadzając do remisu 24:24. Wówczas raz jeszcze przypomniał o sobie Staniek zdobywając 25 bramkę, a po serii obustronnych błędów gola na 26:24 zdobył Łukasz Wołowicz. Ostatnie dwie minuty należały jednak do gorzowian, którym udało się doprowadzić do remisu 26:26 i wybronić ostatnią akcję Ostrovii.

W trzeciej serii rzutów karnych bramkarz Stali popisał się skuteczną obroną, wobec czego w ostatniej serii wydawało się, że gorzowianie postawią kropkę nad „i”. Tymczasem w bramce Ostrovii stanął Mateusz Foterek z zimną krwią broniąc rzut gorzowianina, a chwilę później w dodatkowej serii powtórzył swój wyczyn. Wobec takiego obrotu sprawy kropkę nad „i” postawił Michał Bałwas zdobywając piątą bramkę dla Ostrovii, dającą upragnione zwycięstwo.

Dla Stali Gorzów była to dopiero druga porażka w tegorocznych rozgrywkach i co ciekawe – lider rozgrywek po raz drugi przegrał z Ostrovią , która co warto przypomnieć gra w rundzie rewanżowej osłabiona brakiem Adriana Wojkowskiego.

KPR Ostrovia Ostrów – Stal Gorzów 26:26 k.5:4 (14:10)

 

Fot. Kaja Janoś

REKLAMA
Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

13
Czwartek
Sierpień 2020
Sierpień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2728293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Elwiry, Hipolita, Radosławy