AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywka i kulturaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyPrzetargi i komunikatyWybory

Pani „od Bamberek”

Rozrywka i kultura

Prezentujemy wywiad z poznańską pisarką Mają Rausch, którego udzieliła ostrowskiej Mediatece. Pisarka opowiada o swoich pasjach i książkach - zarówno tych dla dzieci, jak i dla dorosłych czytelników.

B. S. -W.: Czy należałoby coś dopowiedzieć w związku z Pani pasjami i twórczością?

M. R.: Staram się łączyć w życiu zawodowym moje pasje i jak dotąd szczęśliwie mi się to udaje. Jako przewodnik miejski po Poznaniu mam okazję dzielić się ciekawostkami z zakresu historii sztuki, a, prowadząc warsztaty plastyczne, motywuję innych do korzystania z własnej wyobraźni. Sama zresztą z niej czerpię, realizując różne projekty artystyczne czy pisząc kolejne książki.

B. S. -W.: Jest Pani autorka zarówno piszącą dla dzieci, młodzieży („Szachownica”), jak i dorosłych (Saga bamberska). W którym kierunku planuje się Pani zdefiniować?

M.R.: Żadnego kierunku literackiego nie planuję. Po prostu, kiedy przychodzi natchnienie, piszę. Sama jestem ciekawa, dokąd doprowadzi mnie dana opowieść, bowiem często dla mnie samej kolejne wątki bywają zaskoczeniem. Choć może to zabrzmieć zaskakująco, jestem jednocześnie i pisarką, i czytelniczką. Każda następna książka, nad którą pracuję, niejako sama się napędza. Dlatego nie umiem powiedzieć, jaki będzie finalny efekt, zanim nie dotrę do zakończenia fabuły.

B. S. -W.: Poznań ma swoich pisarzy genius loci - Musierowicz, Ratajczaka, Ćwierleja... Co wnosi do kultury literackiej tego miejsca Maja Rausch?

M.R.: Myślę, że kawał mojego życia. Tak się składa, że każda z moich książek jest oparta na faktach. Nie muszę niczego wymyślać, ja jedynie obserwuję codzienność. Historia sama się toczy, wystarczy ją umiejętnie opisać. W mojej powieści „Szachownica, czyli sztuka rozpoznania” znalazły się autentyczne wątki z życia poznańskiego przewodnika. Natomiast najnowsza pozycja „Przez zmierzchy i świty. Saga bamberska” to swoisty hołd złożony poznańskim Bambrom. W zeszłym roku, 2019, obchodziliśmy 300. rocznicę przybycia do podpoznańskich wiosek osadników z okolic niemieckiego miasteczka Bamberg (Górna Frankonia). Dzięki nim wyludniony przez wojny i zarazy XVIII-wieczny Poznań mógł znowu rozkwitnąć jako miasto handlowe. Bambrzy (nazwani tak przez tutejszych mieszkańców) okazali się doskonałymi rolnikami, dzięki którym Wielkopolska w krótkim czasie zasłynęła z gospodarności i wysokiego poziomu upraw, zwłaszcza ziemniaków. Bogate plony, jakie osiągali, sprzedawali na okolicznych rynkach i jarmarkach, przyczyniając się do ogólnego dobrobytu. Ponieważ moi przodkowie – Rauschowie – także przybyli do Poznania w jednej z fal osiedleńczych, poproszono mnie – Bamberkę po kądzieli – o napisanie sagi i przybliżenie tej niesamowitej historii. W ten sposób moje pisanie wnosi solidną cegiełkę do tutejszej kultury literackiej.

B. S. -W.: Jakie są Pani pasje? Czym wypełnia wolny czas Pani od Bamberek?

M. R.: Jak już wspomniałam, staram się wypełniać czas różnymi przejawami twórczości, czy to teoretycznej (oprowadzanie turystów) czy praktycznej (działalność plastyczna i literacka). Ale uwielbiam też jeździć na mojej holenderskiej Gazelli, korzystając z dobrodziejstwa różnorakich tras rowerowych. Poza tym uwielbiam spędzać czas z moimi dwoma kotami rasy syberyjskiej, a od pewnego czasu prowadzę bloga https://bamberka-rausch.blogspot.com/

B. S. -W.: Pani ulubiona książka, pisarz?

M. R.: Mam wielu ulubionych pisarzy. Od lat niesamowicie inspiruje mnie Tove Jansson, pochodząca z fińsko-szwedzkiej rodziny malarka i ilustratorka, znana przede wszystkim jako autorka Muminków. Mieszkańcom Doliny Muminków poświęciłam nawet moją pracę magisterską. Bardzo lubię też zanurzać się w niezwykle rozbudowany i precyzyjnie stworzony świat Śródziemia Johna Ronalda Reuela Tolkiena.

B. S. -W.: Kim jest Bamberka?

M. R.: Bamberka to potomkini osadników przybyłych w XVIII wieku do Poznania z Górnej Frankonii, o czym już wspominałam. Na tutejszym starym rynku mamy jej pomnik-studzienkę. Podczas święta Bambrów – w pierwszą sobotę sierpnia – warto znaleźć się w jej okolicy, gdyż można wówczas zobaczyć członków Towarzystwa Bambrów Poznańskich w tradycyjnych strojach. Na uwagę zasługują zwłaszcza Bamberki, odziane w wiele warstw spódnic oraz niezwykły kwiatowy kornet, czyli imponujący czepiec ze sztucznych kwiatów, noszony na głowie. Lalki-Bamberki też można spotkać, sama mam taką w domu. To zabytkowa lalka mojej babci, liczy sobie ponad 80 wiosen!

B. S. -W. Wiem, że spotyka się Pani z dziećmi i młodzieżą podczas warsztatów w bibliotekach. Co może Pani zaoferować młodym czytelnikom podczas spotkań, które już, miejmy nadzieję, wkrótce zaczną się odbywać?

M.R.: Podczas takich spotkań przybliżam konkretną historię: Bambrów, poznańskich zabytków, legend. Lubię łączyć część „teoretyczną” z „praktyką”, czyli warsztatem plastycznym dotyczącym omawianego zagadnienia. Dzięki temu uczestnicy mają okazję nie tylko wysłuchać prelekcji, ale i sami podziałać twórczo. Rezultaty i efekty końcowe są zawsze niespodzianką nie tylko dla wykonawców, ale i dla mnie. Prace dzieci często zaskakują i działają bardzo inspirująco.

 

Maja Rausch, poznanianka urodzona w 1980. Ukończyła studia na wydziale Edukacji Artystycznej w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, studiowała też historię sztuki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Interesuje się średniowieczem, kulturą celtycką i twórczością Tove Jansson. Prowadzi warsztaty plastyczne dla dzieci. Autorka kolorowanek "Zostań młodym Poznawcą" (2011 r.) i "Zostań małym Poznawcą" (2011 r., wydanie w języku czeskim "Staň se malým znalcem Poznaně!" (2016 r.). Jest przewodnikiem po Poznaniu. Laureatka Konkursu Literackiego "Poznań - miasto to powieść" (2016 r.).

 

Rozmawiała: Bogna Skrzypczak-Walkowiak

REKLAMA
Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

9
Czwartek
Lipiec 2020
Lipiec
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
12
imieniny:
Hieronima, Palomy, Weroniki