AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Twierdza Ostrów nie upadła!

Żużel

Żużlowcy Arged Malesa TŻ Ostrovii pokazali pazur w meczu z Unią Tarnów i po ciekawym meczu pokonali Unię Tarnów 50:40 notując trzecie zwycięstwo w rozgrywkach eWinner 1 Ligi Żużlowej.

REKLAMA
REKLAMA

To nie był spacerek. Choć Ostrovia prowadziła z Unią Tarnów od pierwszego do ostatniego wyścigu musiała w trakcie meczu przełamać dwa kryzysy. Po bardzo dobrej pierwszej serii startów, w drugiej komplet "trójek" zainkasowali goście, co źle wróżyło na kojelne wyścigi. Przełamanie dało zwycięstwo Nicolai Klindta w biegu 8. A kiedy już wydawało się, że do zwycięstwa pozostała ostatnia prosta 1:5 w 12. wyścigu pozwoliło tarnowianom wrócić do gry przy wyniku 37:35 na trzy biegi przed końcem meczu... 

Pełna relacja z meczu - poniżej.

Arged Malesa TŻ Ostrovia - Unia Tarnów 50:40

Unia Tarnów
1 Kim Nilsson 7 (1,3,3,0,0) 
2 Michał Gruchalski 1 (0,1,0) 
3 Artur Mroczka 4+1 (0,3,1) 
4 Ernest Koza 7 (2,0,2,2,1) 
5 Peter Ljung 13+1 (1,3,3,2,1,3) 
6 Przemysław Konieczny 1+1 (1,0) 
7 Mateusz Cierniak 7+1 (2,1,1,3,0) 
8 Daniel Kaczmarek ns

Arged Malesa TŻ Ostrovia
9 Grzegorz Walasek 11+1 (3,2,2,3,1) 
10 Tomasz Gapiński 9+2 (3,d,1,2,3) 
11 Adrian Cyfer 8+3 (2,1,2,1, ,2) 
12 Rafał Okoniewski 6+2 (2,2,1,1) 
13 Nicolai Klindt 13 (3,2,3,3,2) 
14 Sebastian Szostak 3 (3,0,0) 
15 Kacper Grzelak 0 (0,0,0) 
16 Jakub Krawczyk ns

Bieg po biegu:
1 Walasek, Cyfer, Nilsson, Mroczka 5:1 (5:1)
2 Szostak, Cierniak, Konieczny, Grzelak 3:3 (8:4)
3 Klindt, Okoniewski, Ljung, Gruchalski 5:1 (13:5)
4 Gapiński, Koza, Cierniak, Szostak 3:3 (16:8)
5 Mroczka, Okoniewski, Cyfer, Koza 3:3 (19:11)
6 Nilsson, Klindt, Gruchalski, Grzelak 2:4 (21:15)
7 Ljung, Walasek, Cierniak, Gapiński 2:4 (23:19)
8 Klindt, Koza, Mroczka, Szostak 3:3 (26:22)
9 Nilsson, Walasek, Gapiński, Gruchalski 3:3 (29:25)
10 Ljung, Cyfer, Okoniewski, Konieczny 3:3 (32:28)
11 Walasek, Koza, Okoniewski, Nilsson 4:2 (36:30)
12 Cierniak, Ljung, Cyfer, Grzelak 1:5 (37:35)
13 Klindt, Gapiński, Ljung, Cierniak 5:1 (42:36)
14 Gapiński, Cyfer, Koza, Nilsson 5:1 (47:37)
15 Ljung, Klindt, Walasek, Nilsson 3:3 (50:40)

Ostrowianie przystąpili do meczu z Unią bardzo zmotywowani i dobrze przygotowani, co widać było w pierwszych wyścigach. Na początek pięknie wystrzelili ze startu Walasek z Cyferem podwójnie pokonując duet gości. Bieg juniorów wygrał Sebastian Szostak, choć punktu nie zdobył niestety Kacper Grzelak, ale już w kolejnej gonitwie Klindt z Okoniewskim po dobrym starcie pewnie zdobyli kolejnych 5 punktów, co dało tarnowianom możliwość wystawienia w 4. biegu rezerwy taktycznej na pozycji juniorskiej. Trójkę zdobył w nim Gapiński, ale musiał się nieco natrudzić by wyprzedzić Ernesta Kozę, natomiast Szostak stracił miejsce trzecie na rzecz „taktycznego” Cierniaka. Po pierwszej serii Ostrovia prowadziła 16:8.

W drugiej serii goście wyraźnie poprawili ustawienia motocykli co pozwoliło im zdobyć komplet indywidualnych zwycięstw. W wyścigu 5. tarnowianie prowadzili podwójnie i gdyby nie defekt Ernesta Kozy odrobiliby połowę strat. W biegu 6. Kim Nilsson na dystansie wyprzedził Klindta, a punktów nie zdobył Grzelak, natomiast w 7. gonitwie na starcie zdefektował motocykl Gapińskiego, a Walasek słabo wyszedł spod taśmy i po ciężkiej walce wyszarpał 2 punkty Matueszowi Cierniakowi. W ten sposób goście i tak połowę strat odrobili, a ostrowianie prowadzili już tylko 23:19.

Trzecią serię indywidualnym zwycięstwem rozpoczął Klindt, jednak bez szans w walce seniorami Unii był Sebastian Szostak. Kolejne dwa wyścigi to kolejne trójki gości – zwyciężali Nilsson i Ljung, ale na kolejnych miejscach meldowali się ostrowianie. W ten sposób po 10 wyścigach Ostrovia utrzymała 4-punktowe prowadzenie 32:28.

Sporo działo się w 11. wyścigu. Walasek z Okoniewskim po starcie wdali się w walkę z Ernestem Kozą, z której tarnowianin wyszedł z niej zwycięsko, a na dodatek Nilsson wyprzedził „Okonia”. Na dystansie „Greg” dopiął jednak swego i wyprzedził Kozę, a Okoniewski na mecie okazał się minimalnie lepszy od Nilssona. Goście natychmiast sięgnęli po drugą rezerwę taktyczną, co przyniosło im nadspodziewanie dobry efekt. Startujący za Gruchalskiego Peter Ljung zablokował na pierwszym łuku Adriana Cyfera umożliwiając Mateuszowi Cierniakowi wysforowanie się na czoło stawki i w ten sposób Unia odrobiła z nawiązką straty z poprzedniego wyścigu (37:35). Rozochoceni takim obrotem spraw goście wystawili do biegu 13. Cierniaka w miejsce Artura Mroczki (rezerwa zwykła). Tym razem jednak trafiła kosa na kamień. Klindt z Gapińskim dobrze wyszli spod taśmy i choć Ljung przez cały dystans nękał atakami „Gapę”, ten umiejętnie się bronił i dowiózł do mety drugie miejsce, co oznaczało wynik 42:36 przed biegami nominowanymi i… kolejną możliwość gości skorzystania z rezerwy taktycznej, która dotąd dobrze służyła tarnowianom.

W ten sposób w wyścigu 14. Kim Nilsson zastąpił Gruchalskiego, mając u boku Ernesta Kozę. Tymczasem trener Staszewski miał prawdziwy ból głowy, gdyż Gapiński, Cyfer i Okoniewski legitymowali się identycznym dorobkiem punktowym i trudno było przewidzieć jaką z tej trójki zestawić parę. Wybór trenera padł na Gapińskiego i Cyfera i był to strzał w „10”. Dobry start ostrowian pozwolił im wysforować się na czoło stawki, a tym razem to Cyfer musiał pokazać „sztukę żużlowej obrony” broniąc drugiego miejsca przed atakami Ernesta Kozy. Adrian egzamin zdał celująco i zainkasował 2 punkty, a rezerwa taktyczna Unii tym razem okazała się niewypałem, gdyż Kim Nilsson nie liczył się w stawce.

W tej sytuacji trener Paweł Baran zdecydował się na jeszcze jedną roszadę kadrową wysyłając Ernesta Kozę w miejsce… Kima Nilssona jako rezerwę taktyczną w biegu 15. Ostrowianie mieli już w tym momencie zwycięstwo w kieszeni, ale w żużlu jak wiadomo liczy się również wynik dwumeczu. Jednak i tym razem zmiana taktyczna punktów gościom nie dała. Co prawda Koza po starcie jechał na trzecim miejscu wioząc za sobą Walaska, ale „Greg” nie zamierzał psuć sobie statystyk i ładnym atakiem minął tarnowianina. Tymczasem prowadzący Nicolai Klindt po raz drugi w tym meczu dał się wyprzedzić na dystansie i po remisie 3:3 cały mecz Ostrovia zasłużenie wygrała 50:40.

Fot. Anna Kłopocka /TŻ Ostrovia/

REKLAMA
Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

20
Wtorek
Październik 2020
Październik
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
1
imieniny:
Ireny, Kleopatry, Witalisa
REKLAMA