AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Ostrovia również na 4:1

Piłka nożna

Piłkarze Ostrovii poszli w ślady Centry i pokonali 4:1 swojego rywala w 1/16 Wielkopolskiego Pucharu Polski, a był nim wymagający zespół Obry Kościan.

Wynik niedzielnego meczu nie oddaje jego przebiegu. Spotkanie rozegrane na boisku ze sztuczną murawą w Ostrzeszowie było bardzo wyrównane i dopiero w ostatnim kwadransie udało się ostrowianom rozstrzygnąć jego losy na swoją korzyść.

Ekipa Obry rozpoczęła mecz ze sporym animuszem i w pierwszych minutach uzyskała optyczną przewagę. Ostrowianie odgryzali się szybkimi atakami, a najgroźniejszą sytuację zmarnował w 10 minucie Maciej Kaniewski. Pięć minut później goście wykonywali rzut wolny ze sporej odległości i choć dośrodkowanie nie wyglądało groźnie, to sędzia dopatrzył się faulu ostrowskiego obrońcy na jednym z rywali i podyktował rzut karny. Tutaj jednak podwójne szczęście dopisało Bartoszowi Jankowskiemu – ostrowski golkiper skutecznie interweniował odbijając piłkę przed siebie, a niefortunny strzelec Obry przy dobitce nie trafił w bramkę i dalej mieliśmy wynik 0:0. Sytuacja ta pobudziła ostrowian do lepszej gry, jednak brak dokładności w rozgrywaniu piłki nie pozwalał zwieńczyć żadnego z ataków strzałem do bramki rywali. W 37 minucie Damian Izydorski zdecydował się na długie podanie w pole karne, a tam najlepiej odnalazł się Jakub Szaniec i skierował piłkę do bramki Obry.

W drugiej połowie Obra zagrała dużo lepiej i choć biało-czerwoni próbowali rewanżować się szybkimi atakami, to duże groźniejsze sytuacje stwarzali goście raz po raz zatrudniając bramkarza Ostrovii. Co gorsza boisko z powodu kontuzji opuścić musiał Safian Skupiński. W 62 minucie Obra dopięła swego doprowadzając do remisu i wydawało się, że zespół z Kościana jest na najlepszej drodze by przechylić szalę meczu na swoją korzyść. Biało-czerwoni nie dali się jednak zepchnąć do obrony i choć w akcjach ofensywnych razili niedokładnością, to jednak raz po raz zagrażali bramce rywala. W 75 minucie w zamieszaniu po rzucie rożnym najlepiej odnalazł się Kaniewski i umieścił piłkę w bramce rywali rehabilitując się za sytuację z pierwszej połowy. Od tego momentu zarysowała się przewaga biało-czerwonych zwieńczona akcją w 88 minucie, w której wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Oliwer Napieralski dał się sfaulować w polu karnym. Rzut karny na bramkę zamienił Tomasz Kowalski rozstrzygając losy meczu, a w doliczonym czasie wynik spotkania ustalił Jakub Kramarczyk.

Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski - Obra 1912 Kościan 4:1 (1:0)

bramki:

Ostrovia: Jakub Szaniec (36'), Maciej Kaniewski (76'), Tomasz Kowalski (89'), Jakub Kramarczyk (93')

Obra: Maciej Przewłocki (62')

REKLAMA
Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

17
Sobota
Kwiecień 2021
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
12
imieniny:
Anicety, Klary, Rudolfina
REKLAMA