AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Fantastyczna trzecia kwarta, ale puchar dla Ironi

Koszykówka

Koszykarze Arged BMSlam Stali po heroicznym boju przegrali finał FIBA Europe Cup z gospodarzami turnieju – Ironi Ness Ziona 74:83, choć po fantastycznej trzeciej kwarcie wydawało się, że główne trofeum jest na wyciągnięcie ręki teamu Igora Milicića.

Mecz rozpoczął się od punktów gospodarzy, którzy szybko odskoczyli na 2:6. Pierwsze punkty dla Stali zdobywał Kell, później trójkę dołożył Garbacz i choć Amerykanin stanął przed szansą na doprowadzenie do remisu, to przy wyniku 7:9 przestrzelił dwa rzuty wolne, a w odpowiedzi rywale zdobyli trójkę. Mimo niespotykanego w polskich halach tumultu miejscowych kibiców Stal nie dała się stłamsić i konsekwentnie grała swoje, co zostało nagrodzone objęciem prowadzenia w szóstej minucie po trójce Anderssona (13:12). Chwilę później na 16:12 podwyższył Garbacz, ale gospodarze szybko odrobili straty (16:16). Trójką popisał się również Smith, ale w kolejnych akcjach trafiać się już nie udało co bezwzględnie wykorzystali rywale odskakując na 19:26. W ostatniej minucie trafił w końcu Mokros i po pierwszej części meczu Stal przegrywała 22:26.

 Drugą kwartę od trafienia rozpoczęło Ironi. Stal odpowiedziała dwójką Ogdena, ale po dłuższym przestoju trójkę zdobyli gospodarze i odskoczyli na 24:31. W tej sytuacji ostrowianie znów musieli z mozołem odrabiać straty. Odrobili 4, stracili 5 i w połowie kwarty Stal przegrywała 28:36. Na trzy minuty przed przerwą przewaga Ironi wzrosła do 10 punktów (30:40), półtorej minuty później do 12 punktów (30:42). W ostatniej minucie trójka Anderssona i dwójka Kella pozwoliły zredukować część strat i po pierwszej połowie mieliśmy wynik 35:42.

Rewelacyjną trzecią kwartę od trójki rozpoczęli ostrowianie (Andersson), ale rywale odpowiedzieli tym samym. Tak samo stało się po trójce Garbacza, ale akcje Stali wyglądały dużo lepiej niż w drugiej kwarcie, brakowało jednak nieco skuteczności by móc odrabiać starty. Aż wreszcie w piątej minucie przy wyniku 46:51 faulowany Kell zdobył dwa punkty, a później Garbacz znów popisał się trójką i na tablicy pojawił się remis 51:51.  Konsekwentna gra Stali wyraźnie zdeprymowała rywali, którzy zaczęli popełniać błędy, a tymczasem faulowany Smith wyprowadził ostrowski zespół na prowadzenie 53:51. W tym momencie ostrowianie w pełni rozwinęli skrzydła i na trzy minuty przed końcem kwarty prowadzili już 61:53. W końcówce udało się dołożyć do przewagi jeszcze 1 oczko, ostatecznie jednak przed czwartą kwartą Stal prowadziła 6 punktami 65:59.

Wszystko odwróciło się w ostatniej kwarcie, w której przez sześć minut ostrowianie nie potrafili zdobyć kosza. Gospodarze w dwie minuty doprowadzili do remisu 65:65. Wówczas o czas poprosił trener Milicić, co wyhamowało impet Ironi, ale ostrowianie dalej nie potrafili znaleźć drogi do kosza rywali. W połowie kwarty Ironi wyszło na prowadzenie i dopiero przy wyniku 65:68 samobójczy kosz gospodarzy dał pierwsze punkty ostrowianom. W kolejnych minutach stalowcy zaczęli wreszcie trafiać do kosza, ale rozpędzeni rywale byli już nie do powstrzymania i powiększali swoją przewagę pokonując Stal 82:74.

Arged BMSlam Stal Ostrów – Ironi Ness Ziona 74:82 (22:26, 13:16, 30:17, 9:23)

Stal: D. Andersson 12, T. Kell 12, J. Sobin 4, J. Garbacz 19, C. Smith 11, J. Florence(C) 9, J. Mokros 3, M. Ogden 4, Green

REKLAMA
Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

6
Czwartek
Maj 2021
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2627282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Beniny, Filipa, Judyty
REKLAMA