AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywka i kulturaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyPolityka

„Senior wart naszej uwagi” – rozmowa z Józefem Kozanem

Kącik Prasowy

Na rozwój polityki senioralnej w każdym środowisku zasadniczy wpływ mają ludzie o uznanym autorytecie. Takim niekwestionowanym autorytetem, cenionym i szanowanym przez starsze i młodsze pokolenie mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego jest Józef Kozan.

Galeria zdjęć


Józef Kozan to postać nietuzinkowa – lider ostrowskich seniorów, pedagog o niepokornym sercu i twórczym usposobieniu, animator życia kulturalnego, autor tekstów piosenek i wierszy, a także publikacji pedagogicznych. To człowiek wielkiego serca, który całym swoim życiem udowadnia, że nigdy nie jest za późno: ...na edukację, kulturę czy na działanie w ogóle, bo „chociaż szron na głowie, nie to zdrowie, to w sercu ciągle maj”.

Obserwując jego zaangażowanie na rzecz ludzi - dzieci, młodzieży, seniorów i osób z niepełnosprawnością można z pełną odpowiedzialnością przedstawić go jako człowieka czynu, o wyjątkowo bogatej osobowości, potrafiącego skutecznie realizować stawiane przed sobą ambitne zadania. Można śmiało powiedzieć, że gdziekolwiek się w życiu znalazł swoją postawą wzbudzał uznanie i szacunek, jako nauczyciel i wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 10, dyrektor Szkoły Specjalnej dla dzieci upośledzonych, Komendant Chorągwi Kaliskiej ZHP, dyrektor Studium Nauczycielskiego, założyciel i dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego, a po przejściu na emeryturę jako prezes Ostrowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz przewodniczący Rady Seniorów Ostrowa Wielkopolskiego. Warto do tego dodać, że swoją działalność zawsze traktował jako służbę dziecku, rodzicowi i społeczeństwu.

Autor niniejszego wywiadu Kazimierz Nawrocki tak opisuje spotkanie z Józefem Kozanem:

"Pragnąc poznać bliżej jego bogatą drogę życiową, jako Ostrowianina Roku 2008 i Seniora Wielkopolski 2018 spotkałem się z nim w siedzibie Ostrowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i odbyłem interesująca rozmowę. To była okazja przyjrzenia się postaci, dla której drugi człowiek jest wielką wartością. Nie ukrywam, zaimponował mi ogromnym zasobem wiedzy, błyskotliwym umysłem, niezwykłą umiejętnością koncentracji, darem posługiwania się pięknym, ojczystym językiem i odwagą w stawianiu przed sobą ambitnych celów. Co cenne, potrafi rozmawiać z ludźmi, słyszeć, co do niego mówią i nawiązywać dobre relacje z wszystkimi."

To właśnie te cechy charakteru miały wpływ na przyznane mu tytuły: Dyrektora Wszech Czasów przez uczniów IV Liceum Ogólnokształcącego im. Fryderyka Chopina, Kryształowe Serce przez Stowarzyszenie  Chorych na Stwardnienie Rozsiane, które utworzył, Przyjaciela Powiatu przez Starostwo Powiatu Ostrowskiego oraz Laur Kultury przez Starostę Ostrowskiego. Posiada tytuł Seniora ZHP. Przez wiele lat był radnym Ostrowa Wielkopolskiego oraz Powiatu Ostrowskiego. Od 2019 roku pełni funkcję wiceprzewodniczącego  Rady Seniorów Aglomeracji Kalisko-Ostrowskiej.

Skupiając wokół siebie wielu mądrych i utalentowanych ludzi, o dużej wiedzy i szerokich horyzontach Józef Kozan przyczynił się do powstania Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Ostrowie Wielkopolskim skupiającego blisko pół tysiąca słuchaczy, realizującego od 14 lat zadania z zakresu m.in. edukacji, integracji wewnątrz - i międzypokoleniowej oraz aktywizacji i poprawy jakości życia seniorów. Mając świadomość, że samotność jest chorobą XXI wieku, uniwersytet pod jego kierownictwem czyni wszystko, by pomóc seniorom sobie z nią poradzić oraz niwelować proces marginalizacji i wykluczenia społecznego. Jego charyzma i społecznikowska pasja sprawiły, że dziś polityka senioralna w Ostrowie Wielkopolskim znajduje wielkie uznanie w środowisku lokalnym, w województwie i warto poznać odpowiedzi udzielone na pytania Kazimierza Nawrockiego i w ten sposób zaprzyjaźnić się z osobowością, jaką każdy powinien mieć w swoim otoczeniu, zwłaszcza w trudnych, pandemicznych czasach i być obdarowanym dobrym słowem, sympatycznym gestem, przyjaźnią i serdecznością.

Kazimierz Nawrocki: Mając wpływ na kształtowanie polityki senioralnej w swoim mieście znalazł się Pan w gronie tych, którzy przyczynili się do tego, że Ostrów Wielkopolski stał się miastem przyjaznym dla ludzi w podeszłym wieku, wielokrotnie wyróżnianym, wpisanym jako trzecie miasto w Polsce do prestiżowej światowej sieci Miasto przyjazne starzeniu. Proszę przybliżyć ten temat naszym czytelnikom.

Józef Kozan: Rozpocznę jednak od refleksji: w maju 2016 r. Koalicja na rzecz Gmin Przyjaznych Seniorom przyznała miastu Ostrów Wielkopolski tytuł Ostrów Wielkopolski miastem przyjaznym seniorom, a w styczniu 2017 r. Światowa Organizacja Zdrowia przyjęła Ostrów Wielkopolski do prestiżowej światowej sieci Miast przyjaznym starzeniu.(aktualnie w Polsce tytuł ten otrzymały 4 miasta – Poznań, Gdynia, Ostrów Wielkopolski i Opole).  I jeżeli do tego dodamy fakt, że Ostrów Wielkopolski ma już tytuł Miasto przyjazne rodzinom nadany przez Urząd Wojewódzki w Poznaniu oraz Miasto przyjazne niepełnosprawnym nadany przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu to rysuje nam się obraz specyficznej realizacji polityki społecznej, w  tym senioralnej, przez władze samorządowe Gminy Miasto Ostrów Wielkopolski. Fakty te są dla mnie bardzo istotne i cieszą. We wnioskach przesyłanych do w/w instytucji są bowiem m.in. utworzone przeze mnie: Ostrowski Uniwersytet Trzeciego Wieku i Rada Seniorów Ostrowa Wielkopolskiego (co obrazuje przedmiotowy baner). Chciałbym jednak podkreślić, że mogło to się stać dzięki zrozumieniu władz samorządowych miasta i powiatu oraz rożnych podmiotów działających na rzecz seniorów. Przyznaję, że zawsze w realizacji marzeń, pomysłów i planów znajdowałem zrozumienie i pomoc udzielaną mi w różnych formach merytorycznych i organizacyjnych, za co pragnę wszystkim serdecznie podziękować.

Działający od 2007 Ostrowski Uniwersytet Trzeciego Wieku jest bardzo ważnym elementem realizacji zadań polityki senioralnej w zakresie edukacji, integracji i twórczej aktywności na rzecz mieszkańców środowiska lokalnego – miasta i powiatu. Może poszczycić się konkretnym dorobkiem organizacyjnym i merytorycznym, prezentowanym na bieżąco na stronie internetowej oraz w licznych publikacjach i artykułach w prasie regionalnej i krajowej. Posiada określoną rangę wśród uniwersytetów w województwie i kraju a członkowie stowarzyszenia oceniają jego działalność jako fenomen.

Natomiast Rada Seniorów Ostrowa Wielkopolskiego powołana w roku 2014, jako jedna z pierwszych w naszym regionie, tworzy klimat porozumienia między organizacjami senioralnymi naszego miasta, aktywizując je we współpracy z władzami samorządowymi w oparciu o Ustawę z dnia 11 października 2013 roku w sprawie tworzenia Gminnych Rad Seniorów.  Była ona spójna z dyrektywami Unii Europejskiej, która m.in. proklamując rok 2012 jako Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej wskazała konkretne przedsięwzięcia w tworzeniu oraz realizacji  polityki senioralnej w poszczególnych krajach członkowskich.

Jestem dumny z tego, że mogliśmy we wspólnym działaniu wzbogacić w tym zakresie nasze miasto także na arenie międzynarodowej.

 

K.N: Powtarzał Pan niejednokrotnie, że nigdy nie można stać, zawsze coś trzeba robić dla siebie i dla innych. Tej dewizie podporządkował Pan swoje życie.  Biorąc pod uwagę Pana bogate życiowe doświadczenie, proszę powiedzieć, jak można włączyć ludzi w dojrzałym wieku do podobnego myślenia i postępowania?

J.K: I tak uważam nadal, biorąc jednak pod uwagę swoje możliwości m.in. wiedzę, zdrowie, usposobienie, siły i chęci… i trochę szczęścia! Przyznaję, że przez cały czas staram się coś w życiu tworzyć, aby wyzwolić swoje plany, marzenia i potrzeby.

Kiedy w latach 60. XX wieku „przybyłem” do Ostrowa Wielkopolskiego i rozpocząłem pracę zawodową, trafiłem na wspaniały klimat twórczych działań Szkoły Podstawowej nr 10 im. Jana Kasprowicza.(Nazywam ją szkołą „kadrową”, ponieważ wielu nauczycieli z tej placówki pełniło z czasem w różnych szkołach funkcje kierownicze). I tak rozpoczęła się moja aktywność w harcerstwie, w unowocześnianiu działalności Szkoły Podstawowej Specjalnej, a potem podczas pełnienia funkcji Komendanta Chorągwi Kaliskiej ZHP i dyrektora  Studium Nauczycielskiego w Ostrowie Wielkopolskim.

Zainicjowałem powołanie IV Liceum Ogólnokształcącego im Fryderyka Chopina, Ostrowskiego Stowarzyszenie Chorych na SM, Ostrowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Rady Seniorów Ostrowa Wielkopolskiego. Marzy mi się,  aby w naszym lokalnym środowisku utworzyć Hospicjum – bo taką potrzebę widzę.

Aby to wszystko można było zrealizować trzeba było przede wszystkim znaleźć sojuszników, zrozumienie władz i społeczną akceptację. To nie działo się z dnia na dzień i nie zawsze było „drogą łagodną”. Mam jednak poczucie, że przez te dążenia wielu ludziom w różnym wieku w jakimś stopniu  pomogłem i z tego  się cieszę.

Moja dewiza jest prosta, chociaż stale ją modyfikuję: uznaj, że umiesz i potrafisz, stale zdobywając w tym zakresie wiedzę oraz doświadczenie, podtrzymuj relacje z otoczeniem, chciej pełnić rożne role społeczne i kierownicze na których się znasz, monitoruj swoje zdrowie - dbaj o nie, wykazując się empatią, nigdy nie przestawaj zaczynać i nigdy nie zaczynaj przestawać w realizacji swoich planów i życiowych marzeń.

I dlatego dążę do tego, abyśmy jako seniorzy uczestniczyli (partycypowali) w tworzeniu więzi i współdziałania z innymi, działali w grupie na rzecz wspólnych celów i rozwiązywania bieżących problemów tych osobistych i społecznych.

Liczę na to, że kiedy pandemia minie i przestaniemy być tzw. grupą ryzyka, to ze dwojoną aktywnością wrócimy do realizacji działalności OUTW, klubów seniora, fundacji i stowarzyszeń senioralnych, realizując program na lata 2019-2023 - OSTRÓW WIELKOPOLSKI Z  SERCEM DLA  SENIORÓW.

A póki co: trzymajmy się, a od czasu do czasu zaśpiewajmy sobie moje życiowe motto:     

Nie myśl, ile razy wzejdzie poranna zorza,

Licz czas, w którym możesz pomóc sobie i innym.

Trwaj więc i chwytaj chwilę,

Jutro znów będzie ranek.

Licz czas, w którym możesz pomóc sobie i innym.

(Melodia znajduje się na stronie www.outw.edu.pl).

 

K.N:  Jako samouk opanował Pan umiejętności gry na harmonii guzikowej, akordeonie, harmonijce ustnej, skrzypcach, trąbce, gitarze i keybordach, co ułatwiło mu w młodości i w dorosłym życiu nawiązywanie kontaktów z ludźmi i zjednywanie ich dla konkretnych celów. Proszę przekonać naszych czytelników, że śpiew i muzyka to sposób na szczęśliwe życie, to forma terapii, która przyczynia się do integracji ludzi i środowiska?

J.K: Podczas uroczystości kończącej studia pedagogiczne usłyszeliśmy, jako studenci, takie przesłanie: są dwa dni w życiu najważniejsze, pierwszy - gdy się urodziliśmy i drugi – gdy uświadomiliśmy sobie po co?…

Przyznaję, że to pytanie zadawałem sobie już w młodych latach, kiedy w klimacie sielskim i anielskim wioski nad Czarną Widawą wrastałem w chęć twórczego działania. Sprzyjały temu warunki w jakich się wychowywałem: ojciec – kowal, sołtys… tym samym był stały kontakt z ludźmi, było gwarno i wiele się działo… Ta aktywna obserwacja codzienności powodowała, że starałem się czynić na co było mnie stać i co czułem: chyba umiem śpiewać, chyba mam słuch muzyczny, chyba mogę występować w programach artystycznych organizowanych m.in. przez przedszkole, szkołę podstawową i zespoły ludowe. W domu był klimat muzykowania, były instrumenty, organizowano pod jabłonią, a potem w świetlicy remizy strażackiej wieczorki, majówki, „rumple” oraz prywatki, imprezy taneczne i okolicznościowe. I tak się zaczęła moja edukacja muzyczno - artystyczna. Na dorocznych odpustach kupowało się instrumenty, a od czasu do czasu przyjeżdżał ktoś z miasta i organizował spotkania Gramy na czym się da. W liceum ogólnokształcącym byłem członkiem  zespołu muzyczno-wokalnego, a po maturze wszystko było jasne: będę w życiu nauczycielem! Z perspektywy przeszło 50-letniej pracy pedagogicznej mogę stwierdzić, że te zainteresowania i nabyte umiejętności stały się pasją mojego życia, pomagały w nawiązywaniu i tworzeniu klimatu integracji społecznej niezależnie od wieku. Jest takie powiedzenie: idź tam, gdzie usłyszysz śpiew i muzykę, bo tam są dobrzy ludzie.

Wspominam więc cudowny nastrój harcerskich ognisk z Ciszą na ich zakończenie, studniówki z prezentacją muzyczną „dyra”, ducha senioralnych imprez integracyjnych w środowisku lokalnym, a także krajowym i poza jego granicami m.in. w Grecji, Hiszpanii, Chorwacji, Niemczech, Francji, Włoszech…

Cieszę się, że od czasu do czasu otrzymuję ciepłe słowa po obejrzeniu nagranych fragmentów moich muzycznych dokonań  znajdujących się  na YouTube  - Benefis Józefa Kozana z roku 2012, a także na stronie OUTW w zakładce - „Trzymajmy się” z roku 2020. Zapraszam zatem do posłuchania i przeżywania w atmosferze autentycznej serdeczności szczególnie w aktualnych trudnych chwilach…

 A zatem:  Licz czas, w którym możesz pomóc sobie i innym!

 

K.N: Wspomniał Pan, że harcerstwo to wspaniała przygoda życia, dająca szanse nabycia umiejętności przydatnych w dalszym życiu i karierze. Przeszedł Pan w harcerstwie ciekawą drogę, od członka i drużynowego, poprzez komendanta szczepu i komendanta hufca do komendanta Chorągwi Kaliskiej ZHP. Proszę powiedzieć, co harcerstwo wniosło do Pana życia, jaki miało wpływ na ukształtowanie charakteru i odpowiedzialności za siebie i innych?

J.K: Zachodziło słońce nad lasem, przygasało ognisko i ktoś zaintonował piosenkę

Idziemy w jasną, z błękitu utkaną dal,

By zdobyć szczyt ideału świetlany Harcerski Krzyż…

a osoba prowadząca to spotkanie dodała; ale to są zobowiązania i służba!

Pomyślałem wtedy, przeszło 60 lat temu, a może ja dam radę? I tak to się zaczęło: członek drużyn harcerskich w szkole podstawowej i w liceum, zastępca komendanta szczepu w Studium Nauczycielskim w Kaliszu, a potem komendant Ośrodka Miejskiego, zastępca i komendant Hufca ZHP w Ostrowie Wielkopolskim i przez 6 lat komendant Chorągwi Kaliskiej ZHP.

Tak to była dla mnie służba nasycona wartościami wychowawczymi i dlatego traktowałem ją jako bardzo wartościową metodę wychowawczą dla zuchów, harcerzy i instruktorów, będąc drużynowym drużyny harcerskiej, współzałożycielem szczepu „Nieprzetartego Szlaku”, a w Chorągwi Kaliskiej m.in. podczas corocznie organizowanych zlotów zastępów harcerskich - Służba Ziemi Kaliskiej, stanowiących program wychowawczy Odznaki Chorągwianej. Zdobytą wiedzę i doświadczenie w tym zakresie realizowałem w utworzonym przez siebie kręgu instruktorskim harcerstwa akademickiego „Pasieka”, a potem prowadząc przedmiot „Metodyka wychowania w ZHP”.

Instruktorskie doświadczenia wykorzystywałem będąc członkiem Centralnej Komisji Instruktorskiej. Swoje harcerskie refleksje twórcze przedstawiłem podczas benefisu w 2012 roku. W ramach działalności OUTW zorganizowałem integracyjne  spotkanie senioralne pn „Łączymy pokolenia” z udziałem zuchów harcerzy i instruktorów Hufca Ostrowskiego i dawnej Komendy Chorągwi Kaliskiej,  podczas  którego  zaprezentował  się  zespół  harcerski

„Słoneczni”. Harcerzem się jest i dlatego nadal uczestniczę w działalności Kręgu Instuktorskiego Hufca ZHP oraz w ogólnokrajowych  imprezach harcerskich „Spotkania po latach” (których  już było XVII). A wspomnienia?

To systematyczne zbiórki robocze, imprezy i uroczystości z pełną symboliką, kursy, narady, kominki, ogniska, obozy w kraju i poza jego granicami, tworzenie programów i ich realizowanie, współpraca z władzami harcerskimi i oświatowymi, wymiana zagraniczna i… wiele by tu jeszcze można wspominać… Na szczęście są kroniki oraz ich uczestnicy, a Ci którzy odeszli na wieczną wartę są w naszej pamięci na zawsze.

 

K.N: Od wielu lat wspiera Pan różne organizacje pozarządowe, w tym Stowarzyszenie Osób Chorych na Stwardnienie Rozsiane, którego był Pan założycielem. Jaka, na bazie Pana doświadczeń z tym związanych powinna być pomoc państwa, szczególnie dla osób z niepełnosprawnością - ciężko poszkodowanych przez los, aby im ulżyć w codziennym życiu?

J.K:  Pomóc sobie i innym – to moja myśl, która tu się materializuje…W latach 90. XX  wieku szukałem dla chorej na SM mojej żony  pomocy medycznej.

Dzięki współpracy z Polskim Towarzystwem Stwardnienia Rozsianego z siedzibą w Warszawie rozpocząłem tworzenie Stowarzyszenia Osób Chorych na SM w Ostrowie Wielkopolskim, które zostało wpisane do rejestru KRS w maju 2000 roku. W międzyczasie uczestniczyłem w wielu szkoleniach, prelekcjach lekarzy specjalistów, kursach i wizytacjach w szpitalach, aby dowiedzieć się przede wszystkim o tej chorobie, jej przebiegu oraz sposobach leczenia. Dowiedziałem się, że podstawowym „lekarstwem” była i jest rehabilitacja. Dlatego postanowiłem utworzyć stowarzyszenie, wiedząc, że takich osób jest w środowisku lokalnym wiele i należy się im pomoc. Ale trzeba było tych chorych  znaleźć, zorganizować lokum, wyposażyć salę w sprzęt i rozpocząć pracę z lekarzami i rehabilitantami. Nie były to takie proste działania ale się udało i stowarzyszenie, liczące przeszło 100 osób istnieje  już prawie 21 lat!

Przedmiotem jego działań jest m.in. prowadzenie biura ( punktu konsultacyjno – informacyjnego), rehabilitacji indywidualnej i zespołowej, organizowanie rehabilitacji osób leżących (obłożnie chorych) w domach, zajęć integracyjnych dla osób chorych i ich opiekunów m.in. wycieczek. spotkań świątecznych, pielgrzymek. pikników, Dnia Chorych, wyjazdów wypoczynkowych, a także  uczestniczenie w aquaterapii, nordic walking, bioenergoterapii oraz w spotkaniach z lekarzami specjalistami. Realizowana jest ponadto polityka przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu.

Stowarzyszenie ma swoją pieśń pt. „Razem raźniej”, a myślą przewodnią są słowa:

Gdy promyk słoneczny obudzi nasz dzień –

Czas pełen miłości i wiary.

Połączmy swe serca i będzie nam lżej

Tak płynąć, po życiowej fali…

Należy stwierdzić, że zrozumienie potrzeb i pomoc władz samorządowych miasta i powiatu ostrowskiego oraz PFRON, ROPS w Poznaniu i Stowarzyszenia Fundusz Grantowy Dobrego Sąsiedztwa dla Ostrowa Wielkopolskiego, a także firm i osób prywatnych jest duża  i wierzymy, że po pandemii będzie jeszcze owocniejsza i różnorodna.

 

K.N:  Na jakich działaniach, Pana zdaniem, po smutnych doświadczeniach z pandemią, która przerwała łańcuch aktywności ostrowskich seniorów, powinna skupić się realizacja zadań związanych z procesem godnego i zdrowego starzenia się?

J.K:  Moim zdaniem, po zakończeniu trudnego dla wszystkich okresu pandemicznego, należy przede wszystkim wrócić do planów i działań w tym zakresie z okresu sprzed 2019 roku w zakresie realizacji zadań gospodarczych i społecznych, a związanych z procesem godnego i zdrowego starzenia się. Bo w Ostrowie integrujemy - nie wykluczamy! W naszym mieście seniorzy aktywnie uczestniczą w życiu społecznym. Przedstawiciele różnych organizacji działających na rzecz najstarszych mieszkańców zasiadają w Radzie Seniorów Ostrowa Wielkopolskiego, która wspólnie kreuje politykę miejską. W roku 2020 w ramach programu rewitalizacji miasta oddane zostało Centrum Aktywności Lokalnej – budynek, w którym są doskonałe warunki dla działalności organizacji społecznych i pozarządowych. Sądzę, że jeśli tylko warunki pozwolą, to seniorzy będą się tam szkolić, integrować i aktywnie współpracować. Istotne dla nas jest również to, aby dotrzeć do seniorów z informacją o tym, z jakich rozwiązań mogą korzystać w naszym mieście. Dlatego uruchomiony jest Telefon dla Seniora”, gdzie seniorzy mogą uzyskać wszelkie niezbędne im informacje oraz redagowany jest specjalny bezpłatny Kwartalnik dla seniorów. W przygotowaniu znajduje się publikacja „Informator dla Ostrowskiego Seniora” z bogatą zawartością informacji m.in. na temat instytucji miejskich i powiatowych z których seniorzy powinni korzystać w swojej jesieni życia. Choć bowiem żyjemy w dobie Internetu, seniorzy wciąż wolą korzystać z tradycyjnych kanałów komunikacji. Stwarzamy im więc takie możliwości, aby nie czuli się wykluczeni.

Szczególnym wyzwaniem dla polityki senioralnej jest okres pandemii, w którym trwamy od kilku miesięcy. Aby zadbać o tych najstarszych i najbardziej narażonych na skutki wirusa utworzony został wolontariat dedykowany seniorom. Mogą oni skorzystać z pomocy wolontariuszy w codziennych zakupach czy załatwieniu spraw urzędowych. Ważnym elementem w tym trudnym czasie okazała się także telefoniczna pomoc psychologiczna. Starsze osoby, często dla bezpieczeństwa odizolowane od osób najbliższych, jak nigdy wcześniej doświadczają bowiem niepokoju i samotności.

Ostrów Wielkopolski to miasto, które pamięta i docenia tych, którzy kiedyś to miasto budowali. Bo  Ostrów Wielkopolski to miasto dobre dla ludzi. Także dla tych najstarszych.

Rozmowę przeprowadził Kazimierz Nawrocki

Fot. Barbara Peukert, Irena Szczembara, Adam Ulichnowski

 

REKLAMA
Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

6
Czwartek
Maj 2021
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2627282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Beniny, Filipa, Judyty
REKLAMA