AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Wygrali po raz trzeci!

Koszykówka

Już tylko jednego zwycięstwa potrzebuje Arged BMSlam Stal by sięgnąć po mistrzostwo Polski. W czwartym meczu finału EBL ostrowianie pokonali Zastal Zielona Góra 95:80 i w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą 3:1.

Początek poniedziałkowego meczu obfitował w niedokładności po obu stronach parkietu. Dopiero w trzeciej minucie przy wyniku 2:2 akcje zaczęły się kleić. Początkowo nieco lepiej „skleili” ostrowianie obejmując prowadzenie 7:4, ale trzy trójki Zastalu  pozwoliły gościom nie tylko odrobić straty, ale i odskoczyć na 4 punkty (9:13). Prowadzenie zielonogórzan nie utrzymało się długo – James Florence rzutem za trzy prowadzenie odbił je dla Stali (14:13), później zaś gra kosz za kosz sprawiła, że prowadzenie przechodziło z rąk do rąk i choć w końcówce ostrowianom udało się uzyskać 4–punktową przewagę, to ostatecznie kwarta zakończyła się wynikiem 23:21.

Wynik drugiej kwarty trójką otworzył Florence, ale tym samym odpowiedział Zastal. Nie mniej na trójkę Anderssona goście odpowiedzieli już nieudaną akcją, w związku z czym Jakub Garbacz postanowił również dołożyć „swoje trzy grosze” i w drugiej minucie Stal prowadziła 32:24. Czas dla trenera Tabaka przerwał co prawda trójkową serię ostrowian, ale zielonogórzanie zamiast zdobywać punkty łapali kolejne faule. Po czterech minutach Zastal miał już na koncie pięć przewinień, a Stal 14 punktów przewagi (38:24). Dopiero po drugim czasie i czterech minutach gry bez punktu zielonogórzanom udało się po raz drugi w tej kwarcie trafić do ostrowskiego kosza. Bezradność mistrzów Polski chwilami była porażająca, w związku z czym na trzy minuty przed przerwą przewaga Stali przekroczyła 20 oczek (48:27). Trener Milicić starał się jednak trzymać rękę na pulsie i zareagował natychmiast prosząc o czas, gdy tylko gościom udało się przeprowadzić dwie skuteczne akcje (48:31). Po tej przerwie kolejne trzy trójki dołożyli: Florence, Kell i Smith spinając piękną klamrą rewelacyjną drugą kwartę. A choć równo z syreną 2 punkty zdobyli zielonogórzanie, to 24 punkty przewagi na przerwie przy wyniku 57:33 były kapitałem, którego w drugiej połowie nie można było zmarnować.

Trzecią kwartę od dwójki rozpoczął Smith, ale wyraźnie podbudowani zielonogórzanie zaczęli popisywać się rzutami za trzy i po trzech minutach prowadzili w kwarcie 11:4, w czym nieco pomogli im ostrowianie notując kilka pudeł. W połowie kwarty Zastal zbliżył się na 63:49, co oznaczało, że goście chcą powrócić do gry. Stalowcom udało się jednak wyhamować ich szturm i zatrzymać na 13 punktach przewagi. W tej fazie meczu ostrowianie seryjnie pudłowali rzuty za trzy i w sumie w całej kwarcie zmarnowali 8 z 9 rzutów z dystansu. Kiedy pod koniec kwarty Stal zaczęła odbudowywać przewagę, szczęście do Zastalu uśmiechnęło się w ostatniej akcji, w której zdobyli 4 punkty i przed ostatnią odsłoną przewaga ostrowian wynosiła 13 punktów (70:57).

Czwarta kwarta rozpoczęła się od rzutów wolnych po obu stronach, wygranych przez ostrowian 2:0, później zaś oglądaliśmy szybką wymianę trójek. Ostrowianie starali się grać spokojnie polując na faule zielonogórzan i starając się kontrolować przebieg gry. Czynili to dość skutecznie odsyłając do szatni jednego z rywali i nie pozwalając Zastalowi na odrabianie strat. Na niespełna pięć minut przed końcem meczu przy wyniku 82:69 o czas poprosił trener Milicić, chcąc dobrze nastroić swój zespół na decydującą fazę meczu. Po przerwie jednak punkty zdobyli goście pokonując magiczną barierę 13 punktów straty (82:71). Trójka Kella uspokoiła nieco sytuację, a po dwóch rzutach wolnych Florence’a (87:71) o czas musiał poprosić trener Tabak. Po przerwie raz jeszcze Zastal zbliżył się na 12 oczek (87:75), ostrowianie mimo to starali się konsekwentnie grać swoje – starannie rozgrywać akcje i zdobywać punkty po faulach, a choć czynili to w kratkę, to udało się spokojnie dowieźć bezpieczną przewagę do końcowej syreny. Zwycięstwo przypieczętował trójką Florence ustalając wynik meczu na 95:80.

We wtorek o 19:30 rozpocznie się mecz numer 5 i jeśli tylko ostrowianie utrzymają koncentrację i dotychczasowy poziom gry, to 4 maja 2021 roku może zapisać się złotymi zgłoskami w historii ostrowskiej koszykówki.

Arged BMSlam Stal Ostrów – Enea Zastal BC Zielona Góra 95:80 (23:21, 34:12, 13:24, 25:23)

Stal: T. Kell 12, J. Mokros 0, J. Sobin 6, J. Garbacz 17, C. Smith 20, J. Florence(C) 25, D. Andersson 10, S. Ryżek, M. Kucharek 3, M. Ogden 2
Zastal: K. Richard 12, C. Williams 2, S. Bowlin 9, J. Berzins 11, G. Groselle 21, D. Brembly 14, K. Sulima, F. Put 5, R. Freimanis 3, Ł. Koszarek(C) 3

Fot. Rafał Jakubowicz

REKLAMA
Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

6
Czwartek
Maj 2021
Maj
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
2627282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
123456
imieniny:
Beniny, Filipa, Judyty
REKLAMA