AKTUALNOŚCINa SygnalePolicjaStraż PożarnaZdrowieStraż Miejska

Potrzebna pomoc dla Patricka

Na Sygnale

6-letni Patrick, podopieczny fundacji na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis, pilnie musi przejść operację serca (całkowita korekcja wady) w Klinice Uniwersyteckiej w Munster (prof. Edward Malec). 

Galeria zdjęć


Ostrowianie Monika i Marcin – rodzice Patricka – zorganizowali internetową zbiórkę pieniędzy, której celem jest zebranie 83 000 zł.

Poniżej przedstawiamy list rodziców Patricka do wszystkich ludzi dobrej woli.

„Drodzy przyjaciele, znajomi, ludzie dobrej woli,

Od lęku przed utratą własnego życia, silniejszy jest lęk przed utratą życia dziecka, własnego dziecka... dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc finansową dla naszego Synka Patricka Głowackiego, lat 6, w celu uzbierania potrzebnej kwoty (83 tys. zł) na operację serca, którą zmuszeni jesteśmy przeprowadzić u prof. Malca w Niemczech tak szybko jak to będzie możliwe. W maju 2015 r. u Patricka wykryto wrodzoną wadę serca ASD I - niedomykalność prawej zastawki I-go stopnia oraz rozszczep przedniego płatka zastawki mitralnej. 
Patrick ma już 6 lat, wada została wykryta późno, a z powodu ciągłych infekcji, zapalenia zatoki klinowej oraz leczenia w kierunku astmy oskrzelowej do tej pory w trybie planowym nie udało się nam przeprowadzić operacji w Polsce, a czasu jest coraz mniej.
Nasz kochany syn Patrick to pełen energii chłopiec, którego największą miłością jest sport, zwłaszcza piłka nożna, z której musiał na razie zrezygnować… 
Niestety nie jesteśmy wstanie opłacić sami operacji Synka. Jesteśmy 4 – osobową rodziną, a jedyną osobą pracującą jest mąż. Dlatego zwracamy się do Was o pomoc. Wierzymy, że z Waszą pomocą uratujemy serce Naszego kochanego Synka. 

Każde 10 zł jest na wagę złota!


Z całego serca dziękujemy
Monika i Marcin
Rodzice”

 

Jak zaczęła się ta straszna historia? Poniżej historia choroby Patricka

Był 19 maja 2009 roku, słońce świeciło i czuło się, że to będzie wspaniały dzień, długo na niego czekaliśmy, dlatego nie mogliśmy uwierzyć własnemu szczęściu, kiedy o 10:30 przyszedł na świat nasz Skarb, Patrick. Jego uśmiech sprawiał, że mogliśmy góry przenosić i tylko ciągłe wizyty u lekarzy burzyły obraz szczęśliwego dziecka… Tak mijały miesiące, lata, z których najbardziej pamiętamy przychodnie, lekarzy i niezliczoną ilość leków, które Patrick przyjmował. Tylko my wiemy, ile było łez, nerwów i jak wielką bezsilność czuliśmy, kiedy nasze Dziecko cierpiało, a my mogliśmy tylko być przy Nim i wierzyć, że w końcu ktoś postawi dobrą diagnozę i mu pomoże.

Na przełomie grudnia 2011 i stycznia 2012 roku Patrick trafił na 3 tygodnie do szpitala. Diagnoza: astma wczesnodziecięca. Trzy kolejne lata były wypełnione dużymi dawkami sterydów na przemian z antybiotykami, niekończącymi się infekcjami i ciągłymi nawrotami zapaleń górnych dróg oddechowych.

W maju 2015 roku dostaliśmy się na diagnostykę do jednego z warszawskich szpitali na oddział pulmonologii. Poszliśmy nieświadomi tego, co miało się zaraz wydarzyć… Nagle świat naszego kochanego Synka i nasz runął. Po wstępnych testach alergicznych i rutynowych badaniach, z których poza atopią nic nie wynikło, z uwagi na historię przebytych chorób poszerzono diagnostykę… Nigdy nie zapomnimy 7 maja 2015 roku, kiedy niespodziewanie dla nas wykryto wadę wrodzoną serca: ubytek przegrody przedsionkowo-komorowej (postać przejściowa z ASD I około 11 mm, strumień przecieku około 8 mm i rozszczep przedniego płatka zastawki lewostronnej przedsionkowo-komorowej oraz niedomykalność prawej zastawki 1 stopnia). Ponadto w badaniu tomograficznym zatok stwierdzono zapalenie zatoki klinowej.    

Bardzo to przeżyliśmy, zastanawialiśmy się, jak to możliwe, że nikt tego wcześniej nie zauważył, dlaczego dopiero teraz? - ciągle pytaliśmy. ….

On, 6 - letni i pełen energii sportowiec, którego największą pasją i miłością jest piłka nożna, nagle z dnia na dzień musiał zrezygnować ze swoich marzeń - na jak długo? - nie wiadomo….     I te ciągłe pytania: „Mamusiu, kiedy w końcu będę miał zdrowe serduszko?” „Kiedy będę mógł znów wrócić na treningi do mojej kochanej Legii?” i ta bezradność, kiedy odpowiadamy: „Nie wiemy, synku, mamy nadzieję, że już niedługo”. Do tej pory trudno nam uwierzyć, że nikt nie był w stanie wcześniej wykryć tej wady, z drugiej jednak strony, cieszymy się, że jeszcze nie jest za późno i w końcu, znając diagnozę, możemy przy wsparciu Państwa uratować serce Patrynia. Wszyscy, którzy znają i widzą nasze Dziecko wiedzą, ile kosztuje go rezygnacja z jego sportowych marzeń.

W lipcu 2015 roku Syn miał być operowany, jednak z powodu zapalenia zatoki klinowej nie udało się przeprowadzić operacji w trybie planowym. We wrześniu i październiku 2015 roku trafiliśmy z Patrickiem na kolejne badania diagnostyczne do szpitala, niestety, stan się pogarsza, a my nadal czekamy na operację… tylko ile można czekać? Patrick ma 6 lat, wada wykryta jest późno, a współistniejące choroby (nawracające zapalenie zatoki klinowej i podejrzenie astmy oskrzelowej) powodują, że przeprowadzenie operacji bez najmniejszej infekcji jest praktycznie niemożliwe.

Bezradni, zaczęliśmy szukać lekarza, który - pomimo ciągłych przeciwności losu - pomoże Patryniowi. I tak naszym światełkiem w tunelu okazało się spotkanie z Panem Prof. Malcem, który nie tylko nas uspokoił, mówiąc, że złą anatomicznie zastawkę uda się uratować, ale także dał nam nadzieję na lepsze jutro. Wierzymy, że pod skrzydłami Pana Profesora i Jego Zespołu, a przede wszystkim dzięki Państwa pomocy i wsparciu uda nam się ocalić serce Patricka. Wierzymy, że już niedługo wróci na murawę i w końcu będzie mógł cieszyć się życiem. Dlatego też bardzo prosimy o pomoc dla Patrynia. Niestety nie jesteśmy w stanie sami pokryć kosztów operacji w Niemczech. Jesteśmy 4 - osobową rodziną, a jedyną osobą pracującą jest mąż. Patrick ma braciszka, 4 - letniego Gabrysia, który również potrzebuje stałej opieki lekarskiej. Ja, od kiedy urodziłam Patricka, z powodu Jego ciągłych chorób nie mogę pójść do pracy, więc jedyne, co nam pozostało, to wiara w dobrych ludzi, którzy są w stanie pomóc Naszemu Synkowi wygrać walkę o Jego serduszko… Koszt leczenia Patricka w niemieckiej Klinice oszacowano na 19 000 eur.

Patrickowi można pomóc dokonując wpłaty na rachunek Fundacji:

86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Patrick Głowacki"

Dla wpłat zagranicznych:

USD PL93 1600 1101 0003 0502 1175 2024 z dopiskiem „Patrick Głowacki”

EUR PL50 1600 1101 0003 0502 1175 2022 z dopiskiem „Patrick Głowacki”

Kod SWIFT dla przelewów z zagranicy: ppabplpk

Bank: BGŻ BNP PARIBAS oddział w Lublinie, ul. Probostwo 6A, 20-089 Lublin

Można przekazać również 1% podatku, w tym celu w rubrykach dotyczacych przekazania 1% podatku należy podać nr KRS 0000290273 a w rubryce dotyczacej celu szczegółowego 1% podać imię i nazwisko dziecka tj. Patrick Głowacki.

REKLAMA
Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

28
Niedziela
Listopad 2021
Listopad
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
12345
imieniny:
Jakuba, Stefana, Romy
REKLAMA