AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Widzew – za mocny /foto/

Koszykówka

Tylko w pierwszej kwarcie meczu z Widzewem Łódź koszykarki Ostrovii dotrzymywały kroku rywalkom. W dwóch kolejnych łodzianki wypracowały sobie 20-punktową przewagę, kończąc dzieło w kwarcie czwartej pewnie wygrywając w Ostrowie 77:58.

Galeria zdjęć


Pierwsze punkty, już w pierwszej akcji zdobyła Katarzyna Podkańska, później jednak przez dwie minuty żadna z drużyn nie potrafiła wykończyć akcji celnym rzutem. Jako pierwsze przełamały się widzewiaczki i to na tyle skutecznie, że zdobyły 5 punktów z rzędu (2:5). Niemoc ostrowianek przerwała w czwartej minucie Irina Bilotserkivska, rzutem za trzy  dającym remis 5:5, a minutę później prowadzenie Ostrovii przywróciła Ewelina Jackowska. Zawodniczki z Łodzi miały spore problemy ze skutecznością, ratując się rzutami wolnymi, ale po trójce Katarzyny Motyl Ostrovia uciekła na 4 punkty (10:6). Później jednak gospodynie nie ustrzegły się kilku błędów, co kosztowało je utratę prowadzenia (10:11) i dopiero udane akcje w ostatniej minucie pozwoliły biało-czerwonym wygrać pierwszą kwartę 14:13.

Drugą kwartę znów od punktów rozpoczęły ostrowianki i znów przez pierwsze dwie minuty były to jedyne punkty (16:13). Przy wyniku 19:16 biało-czerwone na dłużej utknęły w miejscu pozwalając rywalkom na 10-punktową serię (16:23) i choć rzut wolny Ossowskiej przerwał tą złą passę, to gra biało-czerwonych dalej się nie kleiła. Łodzianki powiększyły swój dorobek o kolejnych 6 oczek i na minutę przed przerwą miały już 9-punktową przewagę (20:29). W końcówce, podobnie jak w pierwszej kwarcie, biało-czerwone okazały się minimalnie lepsze i po trafieniu w ostatnich sekundach Eweliny Jackowskiej, na przerwie mieliśmy wynik 25:32.

Trzecia kwarta dla odmiany rozpoczęła się od punktów łodzianek i wymiany ciosów kosz za kosz, nie zabrakło przy tym rzutów za trzy, w związku z czym kibice oglądali ciekawą koszykówkę. Po czterech minutach, przy wyniku 34:42 zacięła się jednak gra obu drużyn, ale gdy łodzianki przełamały niemoc i zdobyły 4 punkty (34:46) zrobiło się nerwowo i trener Trześniewski musiał prosić o czas, by w żołnierskich słowach tłumacząc o jaką grę mu chodzi. Interwencja trenera nie dała efektu, gdyż kolejne punkty zdobyły przeciwniczki (34:48), ale skuteczną bronią okazały się rzuty wolne skutecznie wykonywane przez Bilotserkivską i Ossowską (38:48). Łodzianki mimo wysokiego prowadzenia grały agresywnie i do tego skutecznie – kolejny szturm dał im 7 punktów, co definitywnie rozstrzygnęło losy meczu. Wynik 40:57 po trzech kwartach oznaczał, że już tylko kataklizm mógł pozbawić ich zwycięstwa.

Kropkę nad „i” postawiły łodzianki już na początku czwartej kwarty. Szybko zdobyte 4 punkty (40:61) sprawiły, że Ostrovii pozostała już tylko „gra o honor”. W tej sytuacji żadna z drużyn nie forsowała tempa, a w miarę upływu czasu kibice częściej spoglądali na zegarki niż na parkiet. Ostatecznie ostrowianki przegrały 58:77 i choć porażka była „wkalkulowana” w ryzyko meczu, to jej rozmiary dają powody do zmartwienia.

TS Ostrovia Ostrów – Widzew Łódź 58:77 (14:13, 11:19, 15:25, 18:20)

Ostrovia: J. Ossowska 5, K. Jaworska 4, A. Wajler 6, K. Podkańska 14, A. Bilotserkivska 8, K. Motyl 11, E. Jackowska 10

Widzew: K. Gertchen, A. Pawlak 9, K. Perisa 9, D. Wilson 13, I. Ajemba 23, J. Drop, A. Kudelska 3, E. Paździerska, J. Bandoch 2, K. Vucković 2

REKLAMA
Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

15
Piątek
Luty 2019
Luty
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
28293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
123
imieniny:
Arnolda, Jowity, Georginy