Piotr Walkowski (znowu) posłem na Sejm

Wybory

Piotr Walkowski z PSL-u 12 czerwca złożył w Sejmie ślubowanie, zastępując w poselskich ławach Andżelikę Możdżanowską wybraną do Europarlamentu z list… Prawa i Sprawiedliwości.

Zapewne nie wszyscy pamiętają, ale w wyborach parlamentarnych w roku 2015 Andżelika Możdżanowska zdobyła mandat poselski startując z list Polskiego Stronnictwa Ludowego. Później „zmieniła barwy” przechodząc do Prawa i Sprawiedliwości, ale zgodnie z Ordynacją Wyborczą w przypadku wygaśnięcia mandatu posła, jego miejsce zajmuje kolejna osoba na danej liście z największą liczbą głosów.

W okręgu kalisko-konińskim na liście PSL startujący z 3 miejsca na liście PSL Piotr Walkowski zdobył w 2015 roku 3.436 głosów, co było drugim wynikiem, za liderką listy Andżeliką Możdżanowską i to właśnie prezesowi Wielkopolskiej Izby Rolniczej przypadło w udziale miejsce w Sejmie zwolnione przez eurodeputowaną PiS.

Ciekawostką jest fakt, że karierę parlamentarną Piotr Walkowski rozpoczął w podobnych okolicznościach, w roku 2009 w środku kadencji Sejmu zastępując eurodeputowanego Andrzeja Grzyba. W wyborach w 2011 roku uzyskał mandat poselski z wynikiem 6.331 głosów.

O swojej pracy w kończącej się kadencji Sejmu mówił w wywiadzie dla Tygodnika Rolniczego:

– Na pewno nie odpuszczę komisji rolnictwa. Będę się starał, aby nie przeszła ta nieszczęsna ustawa odorowa, która może bardzo uderzyć w producentów świń i bydła w Wielkopolsce.

Start w jesiennych wyborach Piotr Walkowski uzależnia od tego, czy PSL wystartuje w nich samodzielnie, czy w koalicji z innymi ugrupowaniami.

– Samodzielny start PSL niesie ryzyko nieprzekroczenia 5-procentowego progu wyborczego. Jednak koalicja to także kompromisy i czasem zaskoczenie, jak chociażby przemówienie Jażdżewskiego podczas kampanii do Parlamentu Europejskiego, które bardzo zabolało mieszkańców wsi. Zabrakło wówczas jasnego i głośnego odcięcia się liderów PSL od tych słów – komentuje prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz