Najwięcej nowych wyborców pozyskał PiS

Wybory

Rekordowa frekwencja sprawiła, że do urn poszli nowi wyborcy. W porównaniu z rokiem 2015 w powiecie ostrowskim przybyło ponad 16 tysięcy głosujących. Jak przełożyło się to na wyniki poszczególnych partii? Zdecydowanie najwięcej nowych wyborców pozyskało u nas Prawo i Sprawiedliwość – blisko 12 tysięcy.

Przed wyborami każde z ugrupowań zachęcało obywateli do pójścia do urn. Domyślnie – każdy mobilizował swój elektorat. Frekwencja faktycznie była rekordowa, zarówno w skali kraju, jak i w powiecie ostrowskim gdzie wyniosła 61,28% a do urn poszło aż o 16.103 osoby więcej niż 4 lata temu. Zadając pytanie kto ile zyskał na wyższej frekwencji pamiętać trzeba o możliwym przepływie stałego elektoratu między partiami, a to w większości przypadków oszacować trudno. Można jednak przyjąć, że przyrost liczby głosów na daną partię to konsekwencja udziału w wyborach nowego elektoratu. Spójrzmy kto najbardziej zyskał, a kto stracił.

Największy przyrost elektoratu w powiecie ostrowskim odnotowało Prawo i Sprawiedliwość, które wynik wyborczy z roku 2015 poprawiło z 34,32% na 43,23%, zaś liczba wyborców rządzącej partii wzrosła o 11.928 osób – z 21.064 na 32.992. Jako premię za taki wynik możemy potraktować fakt, że powiat ostrowski będzie miał w Sejmie IX kadencji  2 swoich posłów: Tomasza Ławniczaka i Marlenę Maląg.

Drugim w tej klasyfikacji jest ugrupowanie które w naszym okręgu mandatu nie zdobyło, czyli Konfederacja. Z porównania jej wyniku do KW  KORWIN z roku 2015 wynika, że przybyło jej aż 2.438 wyborców – z 2.633 (4,29%) na 5.071 (6,57%). Tutaj jednak oprócz czynnika frekwencyjnego wielce prawdopodobny jest przepływ wyborców popierających wcześniej Kukiz’15.

Ostrowskiej Lewicy przybyło 2.365 głosów, przy czym należy zaznaczyć, że w roku 2015 mieliśmy dwa lewicowe komitety wyborcze: Zjednoczona Lewica zdobyła wówczas 4.028 głosów (6,57%), a Partia Razem – 2.053 (3,34%). W tym roku SLD-Lewica uzyskała w powiecie ostrowskim poparcie 8.446 wyborców (13,43%). Obydwa mandaty jakie zdobyło SLD przypadły jednak kandydatom spoza powiatu ostrowskiego.

Również dzisiejsza Koalicja Obywatelska w roku 2015 zbierała głosy na dwóch listach. Wówczas na Platformę Obywatelską zagłosowało 16.017 osób (26,09%), a na Nowoczesną – 3.955 (6,51%). W obecnych wyborach Koalicji Obywatelskiej przybyło 1.980 wyborców przy wyniku 21.992 (28,82%). Jej przedstawicielem w Sejmie pozostanie ostrowski poseł Jarosław Urbaniak.

Powszechnie uznawane za jednego z większych zwycięzców tegorocznych wyborów – PSL-Kukiz w bilansie zysków i strat wypada tutaj najsłabiej. W wyborach 2015 PSL miało 5.733 głosy (9,34%), a Kukiz’15 – 5.155 (8,33%). W tym roku na PSL-Kukiz zagłosowało u nas 7.809 osób (10,23%), czyli o 3.039 mniej. Tu jednak powrócić warto do przytoczonego już wyniku Konfederacji i prawdopodobnego odpływu elektoratu w tamtą stronę. Powiatowe struktury PSL w końcówce obecnej kadencji miały swojego posła w osobie Piotra Walkowskiego. W nowym Sejmie nie będziemy mieć „ostrowskiego” posła z PSL-u.

Procentowo najwięcej zyskała Konfederacja, której liczba wyborców wzrosła o 48%, PiS urósł o 36%, Lewica o 28%, a Koalicja Obywatelska o 9%. Gdyby PSL-owi zaliczyć tylko elektorat własny z 2015 roku, to ludowcy mogliby cieszyć się ze wzrostu liczby wyborców o 28%, jeśli jednak weźmiemy wspólny wynik z Kukiz’15 to otrzymamy spadek o 39%.

Statystyki indywidualne poszczególnych kandydatów przedstawimy w kolejnym artykule.

Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz