Komitety rezygnują z delegowania swoich przedstawicieli do komisji wyborczych

Wybory

10 kwietnia minął termin zgłaszania kandydatów do obwodowych komisji wyborczych. Ze względu na sytuację epidemiologiczną w kraju duża część komitetów wyborczych zrezygnowała z delegowania swoich przedstawicieli do komisji.

Mimo panującej epidemii koronawirusa termin zaplanowanej na 10 maja pierwszej tury wyborów prezydenckich nadal pozostaje aktualny, co oznacza że biegną terminy określone w kalendarzu wyborczym.

26 marca minął termin rejestracji kandydatów. Do tego dnia komitety wyborcze miały czas na dostarczenie do PKW list poparcia swoich kandydatów. Spośród 35 zarejestrowanych komitetów wyborczych tylko 10 zdołało zebrać odpowiednią liczbę podpisów i skutecznie zgłosić swoich kandydatów.

Z kolei do 10 kwietnia każdy z komitetów miał czas na zgłoszenie swoich kandydatów do obwodowych komisji wyborczych. W przeddzień tego terminu Piotr Walkowski jr – pełnomocnik powiatowy komitetu kandydata PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza w dramatycznym apelu ogłosił, że mając na uwadze zdrowie i życie osób delegowanych do komisji wyborczych, rezygnuje ze swojej funkcji, co w praktyce oznacza że PSL swoich przedstawicieli do komisji zgłaszać nie będzie. Taką samą decyzję podjęły lokalne komitety Roberta Biedronia i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Nie mamy informacji z pozostałych komitetów, można jednak przypuszczać, że przynajmniej kilka kolejnych również zdecyduje się na taki krok. Brak kandydatów może znacząco utrudnić proces powoływania obwodowych komisji wyborczych, których skład powinien zostać ogłoszony do 20 kwietnia.

Możliwy jest jednak scenariusz, że na 3 dni przed terminem wyborów wejdzie w życie ustawa o głosowaniu korespondencyjnym, która zakłada zupełnie inny przebieg głosowania, a co za tym idzie tryb powoływania komisji wyborczych. Tych kwestii jednak obowiązujący kalendarz wyborczy z oczywistych względów nie określa.

Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz