Zwycięzcy i przegrani Wyborów Samorządowych

Wybory

Beata Klimek, Paweł Rajski, Marlena Maląg – to osoby, które bez wątpienia mogą czuć się zwycięzcami niedzielnych Wyborów Samorządowych. Dużo dłuższa jest lista tych, którzy brutalnie zderzyli się z rzeczywistością, a czasami z… Ordynacją Wyborczą.

Bez wątpienia najwięcej powodów do radości z decyzji wyborców ma prezydent Ostrowa Beata Klimek. Ponad 20 tysięcy głosów, dające 65% poparcia i zwycięstwo w I turze, to wynik bez precedensu. Również 44% poparcia dla komitetu i 11 radnych w Radzie Miejskiej to bardzo dobry wynik, a do pełni szczęścia zabrakło tutaj 1 mandatu radnego, który dawałby większość w Radzie. Koalicjantem Beaty Klimek teoretycznie może być PO lub PiS, co zważywszy na realia ostrowskiej polityki oznaczać będzie współrządzenie miastem przez Prawo i Sprawiedliwość. Warto też zwrócić uwagę na 2,5 tys. głosów, które otrzymał w swoim okręgu Radosław Torzyński, lider listy KWW B. Klimek. Jest to wynik tylko o 400 głosów słabszy od tego jaki w swoim okręgu otrzymała prezydent miasta. „Lucky loserem” wyborów do Rady Miejskiej może się okazać Mateusz Nycek, który z wynikiem 253 głosów najprawdopodobniej zastąpi w Radzie Miejskiej liderkę swojej listy, czyli Beatę Klimek.

Wielkim przegranym wyborów do RM jest Alojzy Motylewski, któremu na nic się zdało poparcie blisko 600 wyborców, gdyż jego komitet nie uzbierał minimum uprawniającego go do podziału mandatów. Niewątpliwym zaskoczeniem jest słaby wynik innego „radnego od zawsze” – Michała Szmaja, który choć kandydował ze zwycięskiego komitetu, to jednak uzyskał dopiero 5 miejsce na swojej liście. Po dwakroć zaryzykował i niestety przegrał trzeci z „radnych od zawsze” – Wojciech Matuszczak. Ryzykownym krokiem był start z listy PiS-u, jeszcze większym ryzykiem umieszczenie swojego nazwiska na końcu listy. Najwidoczniej nie wszyscy z jego wyborców połapali się w tym wszystkim i ostatecznie uzyskanych 400 głosów nie wystarczyło mu od objęcia mandatu radnego.

 

Najlepszy wynik w wyborach do Rady Powiatu uzyskał Paweł Rajski – 4.135 głosów. To wynik dwukrotnie wyższy od drugiego w tej klasyfikacji, również kandydata Koalicji Obywatelskiej Andrzeja Knopińskiego – 2.080. I choć starosta zbierał głosy tylko w jednym z trzech okręgów Ostrowa Wielkopolskiego, to uzyskał ich więcej niż w całym mieście kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Damian Grzeszczyk, któremu nie udało się przekroczyć 4 tys. „Drużyna starosty” również zdobyła 11 mandatów, aczkolwiek w Radzie Powiatu wymaganą większość stanowi liczba 14. Nie mniej podział mandatów sprawia, że Paweł Rajski wraz z drużyną może dowolnie wybrać sobie koalicjanta spośród pozostałych trzech ugrupowań, gdyż w każdej konfiguracji mieć będzie większość w Radzie. Najbardziej prawdopodobna wydaje się jednak kontynuacja koalicji PO-PiS, którą obecnie należałoby nazwać KO-PiS.

Powyższy układ koalicji może sprawić, że Prawo i Sprawiedliwość współrządzić będzie zarówno w mieście jak i w powiecie i z tej perspektywy ugrupowanie to może czuć się zwycięzcą wyborów w Ostrowie Wielkopolskim.

Dobry wynik Pawła Rajskiego sprawił, że drugiemu na liście – Markowi Ewiakowi wystarczyło 360 głosów by zostać radnym. Z drugiej strony Ewie Mateckiej mimo 906 głosów zabrakło 29 by wyprzedzić pierwszego na liście Tomasza Gostomczyka, który będzie reprezentował w Radzie Powiatu KWW B. Klimek. Dariusz Pryczak (PSL) otrzymał 1.017 głosów, co również nie dało mu pierwszego miejsca na liście, a tym samym mandatu radnego. W podobnej sytuacji znalazł się Józef Kozan (KO), którego poparło 712 wyborców.

 

W wyborach do Sejmiku Wielkopolskiego Marlena Maląg (PiS) zebrała blisko 47 tys. głosów. To spory sukces plasujący wicewojewodę wysoko na liście kandydatów PiS-u w zbliżających się wyborach parlamentarnych, szczególnie w obliczu porażek w pierwszej turze posła Piotra Kalety w Kaliszu, czy senatora Łukasza Mikołajczyka w Ostrowie. W samym Ostrowie M. Maląg zdobyła 8,9 tys. głosów, co w zestawieniu z 6,4 tys. Ł. Mikołajczyka wyraźnie oddaje sympatie ostrowskiego elektoratu PiS. Dla obecnej wicewojewody sukces ten jest też jednak sporym kłopotem, jako że przepisy prawa zabraniają łączenia funkcji w Urzędzie Wojewódzkim i sejmiku. To oznacza, że Marlena Maląg musi zrezygnować z posady wicewojewody lub zrezygnować z mandatu radnej. W jednym i w drugim przypadku będzie oznaczać to spore straty wizerunkowo-marketingowe. Dużo łatwiej dotrzeć do elektoratu będąc wicewojewodą niż radną sejmiku, ale rezygnacja z mandatu przy tak dużym poparciu oznaczałaby wystawienie wyborców "do wiatru" i z pewnością odbiłoby się to na jej poparciu w każdych kolejnych wyborach.

Listę przegranych w wyborach sejmikowych otwiera Leszek Aleksandrzak (SLD), któremu 11 tys. głosów na nic się zdało, gdyż dobry wynik PiS-u sprawił, że w okręgu kaliskim zabrakło miejsca dla lewicy. Blisko 10 tys. głosów zebrał Mikołaj Grzyb (PSL), ale wystarczyły one tylko do trzeciego miejsca na liście. Z kolei bardzo ciasno było na liście Koalicji Obywatelskiej za plecami liderki Marzeny Wodzińskiej (30 tys.) Ostatecznie zwycięsko z tej rywalizacji wyszedł Andrzej Pichet (3.640), który będzie jedynym przedstawicielem ostrowskiej Nowoczesnej w samorządzie. Wyprzedził on Krystianę Drozd (3.381) i Krzysztofa Matysiaka z Pleszewa (3.061).

 

Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


REKLAMA

FB FANPAGE

KALENDARZ WYDARZEŃ

13
Wtorek
Listopad 2018
Listopad
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
293031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
12
imieniny:
Arkadii, Krystyna, Stanisławy