„Musimy zrobić wszystko, żeby 26 maja mieć poczucie sukcesu” /video/

Wybory

W środę 27 marca odwiedził Ostrów Leszek Miller, kandydat Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego.




Leszek Miller, premier rządu w latach 2001-2004, negocjujący i podpisujący traktat akcesyjny o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, został kandydatem Sojuszu Lewicy Demokratycznej  do Parlamentu Europejskiego i będzie startował jako nr 2 na liście Koalicji Europejskiej w Wielkopolsce. W minioną środę odwiedził Ostrów, by spotkać się ze swoimi sympatykami. Zadaliśmy mu przy tej okazji kilka pytań:

Tuba Ostrowa: Co pana skłoniło by raz jeszcze stanąć w szranki wyborcze?

Leszek Miller: Moi koledzy z Wielkopolskiego SLD zaproponowali mi start do Parlamentu Europejskiego, tłumacząc że czasy są takie, iż wszyscy ci którzy zapisali w swojej biografii jakiś fragment dotyczący integracji europejskiej powinni w tych wyborach startować. I to był taki bezpośredni impuls.

TO: Część osób do dzisiaj wypomina panu przynależność do PZPR.

LM: Ja swojego życiorysu nigdy nie ukrywałem i wszyscy go znają. Jeżeli ktoś uważa że ta przynależność do PZPR jest jakimś obciążeniem, to rozumiem, że uważa iż mój podpis pod traktatem akcesyjnym (o przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej – przyp. red.) nie istnieje. Więc jeśli tak uważa, to niech go wymaże.

TO: Mówił pan przed chwilą, że po 2004 roku w Polsce rozpoczęła się nowa epoka. A co pan powie o Polsce po roku 2015?

LM: W 2015 roku Polska dostała się w ręce ugrupowania, które chce zbudować swoistą formę władzy autorytarnej, gdzie nie ma żadnych ograniczeń, gdzie konstytucję można interpretować jak się chce, gdzie władza sądownicza ma być spacyfikowana i podległa władzy wykonawczej. Jednym słowem, gdzie polski ustrój w niczym nie przypomina klasycznych rozwiązań demokracji liberalnej. To jest szkodliwe i to się powinno skończyć przy okazji tegorocznych wyborów.

TO: Władza zaproponowała tzw. „piątkę PiS-u”. Czy może to być skuteczne narzędzie do wygrania wyborów?

LM: Jest wielu ludzi, którzy kiedy słyszą o jakimś kolejnym transferze socjalnym, są pełni uznania dla tych, którzy to robią. I ja nie mam im tego za złe. Polska jest nadal biednym krajem. Wielu ludzi, wiele polskich rodzin żyje poniżej niezbędnego minimum. Natomiast trzeba pamiętać, że te wydane dzisiaj pieniądze muszą być wydane w taki sposób, aby nie załamać budżetu. Bo budżet musi na to wszystko zarobić. To, że premier powiedział niedawno, iż trzeba będzie zwiększyć deficyt do co najmniej 3%, to jest pierwszy sygnał, że pieniędzy zaczyna brakować, że rząd chce iść w kierunku większego zadłużenia. Można się oczywiście zadłużać, ale każdy wie, że trzeba to potem kiedyś oddać. Będą to oddawać następne roczniki, następne pokolenia.

TO: Jak w takim razie chciałby pan skutecznie dotrzeć z tą informacją do wyborców?

LM: Dziś jest wiele możliwości. I mam tu na myśli nie tylko radio, czy telewizję, ale przede wszystkim internet, portale społecznościowe, bezpośrednie rozmowy. Trzeba próbować każdej metody, tym bardziej, że obóz rządzący ma ogromne możliwości. Ma przecież telewizję publiczną, radio publiczne, może nagłośnić swoje stanowisko bardzo intensywnie. W związku z tym stojąc jakby z drugiej strony barykady, musimy wykorzystywać wszystkie pozostałe instrumenty bardzo intensywnie.

TO: Jaki wynik Koalicji Europejskiej w Wielkopolsce Pana zdaniem byłby satysfakcjonujący?

LM: Jak najlepszy! Oczywiście nie chcę wymieniać żadnych liczb choćby dlatego, że nie chcę ustalać żadnego pułapu. Musimy zrobić wszystko, żeby liczba mandatów była jak największa i żeby 26 maja mieć poczucie sukcesu.

Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


REKLAMA

FB FANPAGE

KALENDARZ WYDARZEŃ

24
Środa
Kwiecień 2019
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
12345
imieniny:
Bony, Horacji, Jerzego