Prokuratorzy Ewa Wrzosek i Jarosław Onyszczuk reprezentujący Stowarzyszenie Prokuratorów „Lex Super Omnia” byli gośćmi drugiego spotkania w ramach Klubu Praworządności.
Kilkudziesięciu mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego przybyło w sobotę 1 kwietnia do nKlubu na spotkanie z przedstawicielami Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia” zorganizowane w ramach Klubu Praworządności przez Ostrowski Spacer Protestacyjny „Łańcuch Światła” oraz kaliski oddział Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.
W trakcie spotkanie goście przedstawili rolę prokuratora w trakcie toczonych postępowań, tłumacząc że w wielu przypadkach to prokurator stoi na straży przestrzegania prawa przez służby państwowe w konfrontacji z obywatelem.
Jak mówił Jarosław Onyszczuk – ważne jest by prokurator był „prokuratorem w todze”, a nie „prokuratorem w mundurze”. Jeśli prokurator zostaje podporządkowany władzy państwowej wówczas staje się funkcjonariuszem władzy, co stoi w sprzeczności z niezależnością prokuratorską.
Pytana, czy po ewentualnej zmianie władzy w Polsce po jesiennych wyborach parlamentarnych, system sądownictwa może skutecznie rozliczyć afery, o których donoszą media Ewa Wrzosek odpowiedziała:
- Doświadczenia negatywne z lat 2005-2007 pokazują, że w różnych dziedzinach i sferach nie można pewnych rzeczy pozostawić bezkarnych, dlatego że to demoralizuje nasze społeczeństwo i władzę. Jestem nieco przerażona skalą tego co się wokół nas obecnie dzieje. Czeka nas mnóstwo pracy i z pewnością nie będzie takich cudów by udało się to zrobić w jeden miesiąc, czy w trzy miesiące, ale jestem przekonana, że każdą osobę która popełniła przestępstwo dosięgnie sprawiedliwość. A przyznać trzeba, że niektóre z afer o których dzisiaj słyszymy prawie codziennie, dokonywane są wręcz w sposób bezwstydny. Takie działanie zawsze pozostawia szereg śladów i dowodów, które łatwo będzie zgromadzić.
Prokuratorzy mówili również o potrzebie zreformowania prokuratury, odpowiadali na pytania dotyczące „efektu mrożącego” stosowanego przez władzę wobec niezależnych prokuratorów, o skalę uzależnienia prokuratorów od władzy, a także o szanse obywatela w starciu z władzą mającą w ręku policję, prokuraturę i sądy.
Podsumowując spotkanie sędzia Krzysztof Urbaniak ze Stowarzyszenia Sędziów Polski „Iustitia” zaapelował:
- Rozmawiajcie ze swoimi znajomymi, że byliście na takim spotkaniu, że mieliście okazję wysłuchać prokuratorów, którzy opowiadali o swojej pracy. Starajcie się rozmawiać z ludźmi, którzy zamknięci są w bańce wytworzonej przez przekaz telewizji publicznej. Jeśli nie zaczniemy z nimi rozmawiać, jeśli nie otworzymy im oczu, to niewiele osiągniemy. Musimy też wychodzić do ludzi, którzy nie chodzą na wybory, którzy nie mają zrozumienia dla wagi każdego pojedynczego głosu. Bo każdy głos jest bezcenny.
Kolejnym gościem Klubu Praworządności, 22 kwietnia będzie sędzia Igor Tuleya.
Ewa Wrzosek jest prokuratorem od 27 lat. Przed 2015 r. pracowała w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola, wcześniej była wiceszefową Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz. W kwietniu 2016 r. została szefową Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów, jednak straciła to stanowisko po trzech miesiącach. Oficjalnym powodem miały być słabe wyniki jednostki, faktycznie – jak informowały wówczas media – za to, że widniała na liście członków założycieli Lex Super Omnia. W 2020 roku wszczęła śledztwo w sprawie organizacji wyborów prezydenckich, ale decyzją jej przełożonej w ciągu 3 godzin śledztwo zostało umorzone. W styczniu 2021 r. została z dnia na dzień przeniesiona do prokuratury w Śremie, jednostki oddalonej o 312 km od swojego miejsca zamieszkania. Owa „karna delegacja” zakończyła się w lipcu 2021 roku. W tym czasie, jak się później okazało była inwigilowana przez służby państwa systemem Pegasus. Za swoją działalność była wielokrotnie represjonowana wytaczanymi przeciwko niej postępowaniami dyscyplinarnymi. W grudniu 2022 roku Prokuratura Regionalna w Szczecinie wystąpiła do Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN o uchylenie immunitetu Ewie Wrzosek za rzekome ujawnienie informacji z prowadzonego śledztwa.
Jarosław Onuszczuk przed rokiem 2015 był prokuratorem Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Zdegradowany do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Jako wiceszef prokuratury apelacyjnej nadzorował między innymi śledztwo w sprawie cywilnego wątku katastrofy smoleńskiej. Pod jego nadzorem toczyło się też śledztwo dotyczące nieprawidłowości akcji CBA wymierzonej w rzekomą willę Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żony w Kazimierzu Dolnym. Za tą akcję prokuratura chciała postawić zarzuty byłemu szefowi CBA i wiceprezesowi PiS Mariuszowi Kamińskiemu, jednak Sejm nie uchylił mu wówczas immunitetu. W rok 2021 został delegowany do odległego o ponad 260 kilometrów Lidzbarka Warmińskiego.
Komentarze
Zostaw komentarz