Bramka w doliczonym czasie gry pozwoliła piłkarzom Ostrovii wyrwać 1 punkt w wyjazdowym meczu z Obrą Kościan.
Choć w Kościanie biało-czerwoni rozegrali najsłabsze spotkanie w sezonie, to mieli prawo zejść z boiska z podniesioną głową.
Spotkanie dobrze ułożyło się dla zespołu Obry 1912 i już w 10 minucie Tomasz Marcinkowski wpisał się na listę strzelców.
W ostrowskim zespole najczęściej do sytuacji strzeleckich dochodził Dawid Przybyszewski. W 85 minucie pozyskany w letniej przerwie zawodnik uderzał z okolic 20 metra i piłka trafiła w poprzeczkę. Szczęście jemu i Ostrovii dopisało w doliczonym czasie gry. Przybyszewski podszedł do wykonania rzutu wolnego i mimo muru ustawionego przez miejscowych futbolówka wylądowała w siatce.
Po dwóch meczach, gdy ostrowianie tracili punkty w ostatnich minutach, tym razem to oni szczęśliwie zdobyli 1 punkt.
Obra 1912 Kościan - Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp. 1:1 (1:0)
bramki
Obra: Tomasz Marcinkowski (10')
Ostrovia: Dawid Przybyszewski (90')
źródło: TP Ostrovia
Komentarze
Zostaw komentarz