Zdziesiątkowany kontuzjami zespół Tasomix Rosiek Stali Ostrów sprawił olbrzymią niespodziankę pokonując w 3mk Arenie Ostrów ekipę Mistrzów Polski - Trefla Sopot 95:82.
Przed niedzielnym meczem ostrowski klub poinformował o kolejnym osłabieniu ekipy Andrzeja Urbana. Kontuzja Aigarsa Skele i choroba Damiana Kuliga sprawiły, że trenerowi pozostało do dyspozycji tylko 6 zawodników, w związku z czym do składu zostało dołączonych 4 juniorów. Ostatecznie na parkiecie pojawił się tylko Jacek Rutecki, który zaliczył udany występ zdobywając 7 punktów.
Początek meczu był dla ostrowskich kibiców o tyle miłym zaskoczeniem, że gospodarze potrafili nawiązać wyrównaną grę z wyżej notowanym rywalem. Choć sopocianie pierwsze akcje kończyli trójkami (0:3, 2:6 i 4:9) to przy wyniku 6:11 za trzy trafił Vene, a chwilę później "poprawił" Juśkievićius i mieliśmy remis 11:11. Później Stalowcy dwukrotnie obejmowali prowadzenie (16:15 i 19:18), ostatecznie jednak pierwsza kwarta zakończyła się remisem 24:24.
Początek drugiej kwarty był dla Ostrowian jeszcze bardziej udany i po trzech minutach Stal prowadziła 35:28. Przerwa dla trenera gości przyniosła efekt w postaci 11-punktowej serii Trefla (35:39) i choć żółto-niebiescy wyhamowali w końcu impet rywali, to w ostatniej minucie Sopocianie odskoczyli na 44:51. Trójka Paxona Wojcika w ostatniej akcji pozwoliła zniewlować straty pierwszej połowy do 47:51, wydawało się jednak, że Trefl w trzeciej kwarcie pójdzie za ciosem i pozbawi złudzeń ostrowską publiczność.
Tak się nie stało. Trener Urban w przerwie odpowiednio nastroił swój zespół, który na początku trzeciej kwarty zepchnął rywali do defensywy popisując się serią 10 punktów 57:51, a w piątej minucie Stal prowadziła już 63:53. Wielka w tym zasługa Paxona Wojcika, który raz za razem dziurawił kosz rywali. Po trójce Vene na 66:55 w połowie kwarty goście ruszyli do natarcia zbliżając się na 66:62, gospodarze jednak wytrzymali presję i odpowiedzieli jeszcze mocniejszym uderzeniej raz jeszcze aplikując rywalom 10-punktową serię i prowadząc po trzech kwartach 76:62.
W czwartej kwarcie szalejący Paxon Wojcik rzutami za trzy niwelował zdobycze punktowe Trefla. Nie ustrzegł się jednak błędu i już w czwartej minucie po faulu ofensywnym zakończył udział w meczu mając na koncie pięć fauli. Wynik 82:70 wobec straty najlepszego snajpera nie dawał żadnej gwarancji na końcowy sukces. Okazało się jednak, że szybko rolę super-walczaka przejął Vene, który zdobył w końcówce meczu kluczowe punkty, pozbawiając rywali złudzeń na odrobienie strat. Wynik meczu 95:82 ustalił kolejny bohater dnia - Mateusz Zębski, który świetnie wywiązał się z roli rozrywającego. Przyznać też trzeba, że na miano bohaterów zasłużyła cała siódemka zawodników, którzy pojawili się na parkiecie, gdyż każdy z nich przyczynił się do ostatecznego sukcesu.
Czy zwycięstwo to doda Stali skrzydeł i pozwoli skutecznie powalczyć o udział w play-off przekonamy się w kolejnych meczach.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Trefl Sopot 95:82 (24:24, 23:27, 29:11, 19:20)
Tasomix Rosiek Stal: Paxson Wojcik 25, Siim-Sander Vene 23, Tim Lambrecht 17, Adas Juškevičius 12, Mateusz Zębski 10, Jacek Rutecki 7, Maximillian Egner 1
Trefl: Aaron Best 24, Marcus Weathers 13, Jakub Schenk 12, Darious Lee Moten 8, Geoffrey Groselle 8, Keondre Kennedy 8, Jarosław Zyskowski 6, Nahiem Alleyne 3
Fot. Rafał Jakubowicz
Komentarze
Zostaw komentarz