6 zwycięstw, 2 remisy i aż 10 porażek to bilans ostatniego weekendu drużyn powiatu ostrowskiego z lig okręgowych.
Liga Okręgowa /1-1-1/
W starciu z mającym komplet punktów Sokołem Bralin zespół Odolanovii Odolanów stracił jedną bramkę, ale była to bramka na wagę trzech punktów. Wynik 0:1 sprawił, że lider umocnił się na czele tabeli, Odolanovia zaś spadła aż na miejsce 7.
Konsekwentnie gromadzi punkty Ogniwo Łąkociny. W wyjazdowym meczu z Czarnymi Dobrzyca początkowo górą byli gospodarze, którzy po kwadransie gry prowadzili już 2:0. Sygnał do odrabiania strat dał tuż przed przerwą Tobiasz Bizan zdobywając kontaktowego gola. Wynik 1:2 utrzymywał się do 78 minuty, kiedy to Oliwier Napieralski doprowadził do wyrównania. Pięć minut później Igor Wojciechowski strzelił zwycięskiego gola i mecz zakończył się wynikiem 3:2.
Niecodzienny przebieg miał mecz w Mikstacie, gdzie tamtejsza Lilia podejmowała Huragan Szczury. W pierwszej akcji meczu gola dla Huraganu zdobył Sebastian Smolarek. Z kolei w ostatniej akcji meczu gospodarze strzelili wyrównującą bramkę i w ten sposób spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Jak na razie Huragan jest „mistrzem remisów” – z pięciu meczów zremisował trzy. Niestety punktów z tego nie ma zbyt wiele i zespół ze Szczur zajmuje przedostatnie miejsce.
A-klasa /2-1-5/
Lider grupy 8 OKS Ostrów Wielkopolski imponuje formą. W czwartym meczu piłkarze z Ostrowa odnieśli czwarte zwycięstwo tym razem pokonując na wyjeździe Wartę Pyzdry 6:2.
Wynikiem o połowę mniejszym zakończył się mecz Tarchalanki Tarchały Wielkie, która na własnym boisku pokonała Awdańca Pakosław 3:1.
Trzy gole zdobyła również Ostrovia II Ostrów Wielkopolski w wyjazdowym pojedynku z Prosną Kalisz. Wystarczyły one jednak tylko do remisu, aczkolwiek dla biało-czerwonych był to „zwycięski remis”. Ostrowianie już w 5 minucie objęli oni prowadzenie po strzale Bartłomieja Jezierskiego, ale później w krótkim czasie stracili trzy gole i na przerwie przegrywali 1:3. Sebastian Mituła dopiero w 79 minucie zdobył kontaktową bramkę, a w 90 do remisu doprowadził Konrad Rusek.
Bonikowia Boników powróciła z Droszewa z bagażem trzech goli po przegranym 0:3 meczu z Sokołami.
Jeszcze gorzej wspominać będą wyjazd do Książa Wielkopolskiego Błękitni Chruszczyny. Błękitni przegrali z miejscową Pogonią aż 1:6.
Wysoką porażkę odnotowali też Czarni Wierzbno. Mimo zdobytych trzech bramek przegrali oni 3:8 wyjazdowy mecz z Sokołem Chwaliszew.
Niewesoło było również w grupie 9, gdzie Dąb Dębnica został rozgromiony przez Masovię Kraszewice 0:8.
Heroiczną walkę stoczyła Barycz Janków Przygodzki w wyjazdowym pojedynku z Orłem Mroczeń. Jankowianie przegrali jednak 2:3 i nadal pozostają bez punktów w tegorocznych rozrywkach.
Mecz Iskry-Prosny Sieroszewice w Brzezinach został odwołany ze względu na zły stan boiska.
B-klasa /3-0-4/
Ostre strzelanie urządziły sobie w ten weekend zespoły w B-klasie. Najwyższy wynik: 10:0 padł w derbowym meczu LKS-u Czarnylas z Błyskawicą Szczurawice. O jedną bramką mniej oglądali kibice w Raszkowie, gdzie Raszkowianka pokonała 9:0 LKS Gorzyce Małe – Baby. W tych okolicznościach „niepozornie” wygląda skądinąd efektowne zwycięstwo 4:0 Odolanovii II Odolanów nad Rzemieślnikiem Mąkoszyce. Mimo wielu goli kibice z Wysocka Wielkiego nie mieli okazji oklaskiwać zwycięstwa Orła w meczu z Sokołem Świba zakończonym wynikiem 2:4. Z kolei Błysk Daniszyn mimo ambitnej postawy musiał uznać wyższość LZS-u Siedlików przegrywając 2:3.
fot. LKS Czarnylas
Komentarze
Zostaw komentarz