Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Ostrovii, którzy w wyjazdowym meczu w Międzychodzie zdobyli zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry, a była to bramka samobójcza.
Przez większość spotkania w odległym Międzychodzie biało-czerwonym brakowało szczęścia. Najpierw w 48 minucie Nikodem Siewiera będąc w sytuacji sam na sam z golkiperem uderzył nad bramką. W 80 minucie jego zmiennik Olivier Dolata próbował lobowania ale bramkarz Warty zdołał sięgnąć futbolówkę.
W doliczonym czasie gry Cezary Stańczyk dogrywał piłkę w pole karne a jeden z graczy miejscowych głową skierował ją do własnej siatki.
Biało-czerwoni mogli więc świętować przełamanie wspólnie ze swoimi kibicami.
Warta Międzychód – Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski 0:1 (0:0)
Ostrovia: Kacper Dziuba – Bartosz Moś, Eryk Kałuża (75’ Mateusz Rachwalski), Jakub Jędrzejak, Michał Derwich, Cezary Stańczyk, Nikodem Modrzyński, Adam Wojciechowski (75’ Jakub Kramarczyk), Hubert Jurasik, Adam Sobański (80’ Filip Kwiecień), Nikodem Siewiera (70’ Olivier Dolata).
Warto dodać, że Wydział Dyscypliny Wielkopolskiego ZPN uznał odwołanie Ostrovii i anulował czerwoną kartę jakę tydzień temu za przewinienie w polu karnym otrzymał Kacper Dziuba.
Inf. TP Ostrovia 1909
Komentarze
Zostaw komentarz