Inauguracja rozgrywek Ligi Okręgowej w wykonaniu drużyn z powiatu ostrowskiego nie wypadła okazale. Tylko 1 zespół odnotował zwycięstwo, przy 2 remisach i 3 porażkach.
Niedostatek stanu posiadania w wyższych ligach rekompensuje nam w tym sezonie Liga Okręgowa, w której Powiat Ostrowski mieć będzie aż 6-zespołową reprezentację. Czy ilość przejdzie w jakość - czas pokaże. Jak na razie większość drużyn wystartowała z niskiego pułapu.
Duża liczba drużyn oznacza dużą ilość pojedynków derbowych. I już w pierwszej kolejce do Łąkocin na mecz z Ogniwem udał się Huragan Szczury. W poprzednim sezonie oba zespoły prezentowały podobny, choć niezbyt wysoki poziom. Oba ostatecznie utrzymały miejsca w Okręgówce, ale w nowym sezonie wydaje się, że ekipa z Łąkocin chciałaby powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. Tak przynajmniej wnioskować można po pierwszym meczu, w którym Ogniwo zdominowało grę i po zaaplikowaniu Huraganowi pięciu goli wygrało pewnie 5:1. Losy tego meczu rozstrzygnęły się w pierwszej połowie, w której bramki zdobywali Władysław Lisnyj, Adrian Kacperski, Tiago Barbosa De Mendonca Ramos i Mykoła Jakowienko. Po przerwie honorową bramkę dla Huraganu zdobył Jan Zawiasa, a wynik meczu w 83 minucie ustalił Michal Giecz.
Na przeciwnym biegunie w poprzednim sezonie znalazła się Odolanovia Odolanów "ocierając się" o awans. W pierwszej kolejce Odolanowianom przyszło podejmować trudnego przeciwnika, jakim zawsze była Stal Pleszew. Kiedy w 15 minucie kapitan gości otrzymał czerwoną kartkę wydawało się, że Odolanovia będzie miała dużo łatwiejszą drogę do zwycięstwa. Stal jednak zacieśniła szyki obronne i skutecznie broniła dostępu do własnej bramki. Piłka nożna bywa czasami przewrotna. W 77 minucie goście przeprowadzili akcję, po której to oni zdobyli gola i widmo porażki zajrzało w oczy gospodarzy. W czwartej minucie doliczonego czasu gry wypuszczony z ławki rezerwowych Mateusz Jankowiak umieścił piłkę w siatce rywali ratując honor i 1 punkt dla Odolanovii.
Występy w niższej klasie rozgrywek jak na razie nie pomogło Piastowi Czekanów, który przegrał 0:1 wyjazdowy mecz z Płomieniem Opatów - zespołem, który w poprzednim sezonie należał do ligowych średniaków. Piast gola stracił w 72 minucie, aczkolwiek żeby wygrywać mecze to przede wszystkim gole trzeba zdobywać, a z tym zespół Piasta w poprzednim sezonie miał spore problemy i jak na razie przełomu nie widać.
Z dwójki beniaminków lepiej sezon rozpoczęła Ostrovia II Ostrów Wielkopolski remisując na własnym boisku z innym beniaminkiem Masovią Kraszewice 1:1. Biało-czerwoni z pewnością liczyli w tym meczu na zdobycie pełnej puli, ale kiedy tuż przed przerwą stracili gola, trzeba było w drugiej połowie ratować remis. W 72 minucie po podaniu Igora Wojciechowskiego do siatki rywali trafił Nikodem Gawron ustalając wynik meczu i ratując 1 punkt.
Dużo trudniejsze zadanie miał OKS 1926 Ostrów Wielkopolski, któremu przyszło zagrać swój pierwszy mecz w Okręgówce na wyjeździe, z jedną z czołowych drużyn poprzedniego sezonu - KS-em Rogaszyce. Gospodarze w 37 minucie zdobyli gola, który jako się okazało rozstrzygnął losy meczu zakończonego wynikiem 1:0.
fot. Ostrovia 1909
Komentarze
Zostaw komentarz