Po zaciętym i zwycięskim meczu na inaugurację, w 2 kolejce PGE Basket Ligi Tasomix Rosiek Stal została rozjechana przez Górnika Wałbrzych przegrywając na własnym parkiecie 65:81.
Po pierwszej kwarcie poniedziałkowego meczu ostrowscy kibice w 3mk Arenie Ostrów mogli zacierać ręce i spekulować o rozmiarach zwycięstwa Stali nad Górnikiem. Ostrowianie bowiem grali jak natchnieni, zdobywali sporo trójek, a co najważniejsze - prowadzili 25:12.
Jak się okazało były to "miłe złego początki, a koniec żałosny". Ostrowski zespół gasł bowiem w oczach z każdą kolejną kwartą i wywalczoną przewagę szybko roztrwonił by ostatecznie przegrać 16 punktami. Najlepiej obrazuje to dorobek punktowy Stali w poszczególnych kwartach: 25 - 19 - 11 - 10. Wałbrzyszanie zaś od początku drugiej kwarty grali coraz lepiej i odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo.
Trener Andrzej Urban z pewnością będzie miał po tym meczu sporo materiału do analizy i pozostaje wierzyć, że uda mu się wyciągnąć z tej porażki odpowiednie wnioski. A kibicom pozostaje czekać na wyjazdowy mecz z Czarnym Słupsk, którzy sezon rozpoczęli od dwóch porażek.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 65:81 (25:12, 19:21, 11:25, 10:23)
Tasomix Rosiek Stal: Lips 16, Gołębiowski 12, Hunter 11, Jones 10, Parzeński 6, Wiśniewski 5, Bobrov 4, Billups 1, Czoska 0.
Górnik Zamek Książ: Scott 15, Diggs 14, Bocker 11, Nowakowski 10, Goins 10, Rohosy Jr. 8, Szelążek 4, Wyka 4, Curry Jr. 3, Bojanowski 2.
Komentarze
Zostaw komentarz