AKTUALNOŚCIMiastoPowiatSportRozrywka i kulturaNaukaTurystykaNa SygnaleKącik PrasowyPrzetargi i komunikatyWybory

„Dzika Śliwka” – kuźnia pozytywnej energii

Miasto

Działa w Ostrowie od niedawna – Pracownia Otwarta „Dzika Śliwka”. Miejsce wymyślone i zrealizowane przez Magdalenę Przegoń i Aleksandrę Kubicę. Ma pomagać w odkrywaniu swoich artystycznych talentów, ale też pozwolić w miłej aurze spędzić wolny czas. Zapraszamy na rozmowę z twórczyniami „Dzikiej Śliwki”.

Galeria zdjęć


REKLAMA

Tuba Ostrowa: Skąd pomysł żeby uruchomić takie miejsce jak Dzika Śliwka?

Magdalena Przegoń: Od zawsze moim i Oli marzeniem było, żeby mieć taką swoją autorską pracownię artystyczną dla dzieci, i dla młodzieży, i dla dorosłych. Przez wiele lat pracowałyśmy prowadząc zajęcia plastyczne dla dzieci i dorosłych w Synagodze i w OCK-u, do tego praca w szkole. I w końcu te nasze marzenia jakoś się zbiegły. Spotkałyśmy się, okazało się, że mamy wspólne cele, wspólne wizje, wspólne marzenia. I tak się zaczęło.

Aleksandra Kubica: Kiedy się spotkałyśmy i okazało się, że chcemy tego samego, postanowiłyśmy połączyć siły i zaczęłyśmy pracować nad stworzeniem tego miejsca.

MAGDA: Później znalazł się ten obiekt, który bardzo nam przypasował. Postanowiłyśmy ocucić to miejsce i powołać je na nowo do życia.

TO: Jak to się dzieje, że marzenia przekuwa się w działania?

OLA: Trzeba bardzo, bardzo chcieć i wierzyć w pomysł, który się ma. Wierzyć w siebie. Bo to jest taka baza. A potem trzeba dużo ciężkiej pracy. Miałyśmy to szczęście, że miałyśmy duże wsparcie najbliższych. Bez tego byłoby nam bardzo ciężko, a potem jeszcze raz praca i praca.

MAGDA: To też jest tak, że jeżeli marzymy, to wyzwalamy w sobie taką dobrą energię, że przyciągamy tą dobrą energię i fajnych dobrych ludzi, którzy nas też wspierają i motywują do działania. I wtedy to się tak jakoś wszystko fajnie nakręca. Trzeba tylko pamiętać, że marzenia same się nie spełniają. My nie liczyłyśmy, że wygramy w Totolotka, tylko po prostu zabrałyśmy się do działania.

TO: Komu dedykowane jest to miejsce?

OLA: Chciałybyśmy, aby to miejsce było dla wszystkich. Dla małych i dużych, młodych i starszych, żeby to było miejsce spotkań i integracji.

MAGDA: Miejsce rozwoju tych talentów, które już są, ale i miejsce budzenia kreatywności, otwierania się na nowe pomysły…

OLA: …ale również dzielenia się doświadczeniem, bo zauważyłyśmy, że mamy w swoim kręgu bardzo dużo ludzi, którzy coś tworzą, w zupełnie różnych kierunkach. I tak pomyślałyśmy, że fajnie byłoby wymienić tą energię, to doświadczenie, te pomysły. Zrobić taki kocioł twórczy, żeby można było tutaj te swoje pasje artystyczne poznawać i rozwijać. Zadbałyśmy też, aby dzieci miały tutaj dostęp do ciekawych książek z ładnymi ilustracjami, żeby dorośli mogli się tutaj napić dobrej kawy, zrelaksować, przy tworzeniu czegoś lub przy rozmowach, żeby móc poznawać ciekawych ludzi.

MAGDA: Chcemy też uruchomić sklepik handmade, gdzie będzie można kupić rzeczy ręcznie robione i te nasze i innych osób. Chcemy, aby było to miejsce integrujące mamy, kobiety, chcemy organizować warsztaty z zaproszonymi gośćmi, mamy też pomysł zorganizowania wymiany ciuchów. Chcemy aktywizować ostrowian.

TO: Na ile jest to miejsce dedykowane artystom, a na ile osobom takim, które chciałyby talenty artystyczne dopiero w sobie odkrywać?

OLA: Chcemy działać i tak, i tak. Ma to być pracownia otwarta dla wszystkich tych, którzy chcą szkolić swój warsztat, ale również dla tych, którzy po raz pierwszy chcą dotknąć gliny, czy jakiekolwiek faktury. Chcemy żeby ludzie nie bali się tutaj przyjść, bo chcemy tutaj pokazać wszelkie możliwe sposoby tworzenia i dostosować je do uczestników.

TO: Zapewne najłatwiej będzie dotrzeć przez dzieci. A jaka jest oferta Dzikiej Śliwki adresowana właśnie do dzieci?

MAGDA: Organizujemy warsztaty ceramiczne, które prowadzi Ola i warsztaty plastyczne, które prowadzę ja. Dzieci mogą tutaj przychodzić od najmłodszych lat i tworzyć zarówno pod opieką rodziców, jak i samodzielnie.

OLA: Dla zorganizowanych grup szkolno-przedszkolnych mamy przeznaczone poranki w ciągu tygodnia. Zajęcia możemy organizować nawet dla grup 25-osobowych. Natomiast popołudnia są przewidziane na zajęcia otwarte, dla każdego kto ma wolny czas i chciałby rozwinąć swoje pasje artystyczne.

MAGDA: We wtorki i środy odbywają się zajęcia z ceramiki, a w czwartki i piątki mamy zajęcia z plastyki. W sobotę do południa mamy ofertę plastyczną. Oprócz tego zapraszamy w soboty na „urodzinki artystyczne” – tutaj mamy szeroki wachlarz możliwości, do uzgodnienia z zainteresowanymi. Wszystkie marcowe soboty mamy już zajęte, ale urodzonych w kwietniu i później – zapraszamy.

OLA: Jeśli chodzi o zajęcia z ceramiki, to zaczynamy zawsze od podstaw, od formowania z gliny, z masy ceramicznej, poprzez wykorzystywanie różnych form, a po wypaleniu, uczestnicy poznają różne metody zdobienia ceramiki, malowania. Chodzi o to aby można było zobaczyć wszystkie etapy, od początku do końca.

MAGDA: Na zajęciach plastycznych uczestnicy mają możliwość tworzenia: malowania, rysowania tworzenia rękodzieła. Będzie też możliwość szycia, czy też podejmowania różnych innych działań plastycznych.

OLA: W trakcie zajęć dla dzieci, mamy dla rodziców wygodne fotele, gdzie można sobie z książką przycupnąć i z kawą, ale można też zostawić dziecko pod naszą opieką i zająć się swoimi sprawami.

TO: Pewnie dużo trudniej będzie wam zaprosić do Dzikiej Śliwki osoby dorosłe.

OLA: Dobrym pretekstem są takie okazje jak Dzień Kobiet, Dzień Mamy czy Dzień Taty. Przy takich okazjach chcemy organizować eventy artystyczne. A jeśli się komuś spodoba, to zapraszać będziemy na zajęcia popołudniowe, od godziny 17:30. Mamy też taki nieśmiały jeszcze pomysł, żeby organizować w formie artystycznej wieczory panieńskie, spotkania integracyjne, spotkania firmowe.  

MAGDA: Widzimy potrzebę takiego działania, twórczego rozwijania swoich pasji i talentów. Plastyki dzisiaj w szkołach jest bardzo mało, a dzieci spragnione są takiej ekspresji twórczej. To samo, a może nawet bardziej, dotyczy dorosłych.

OLA: Sztuka spychana jest na margines, a to jest bardzo ważne dla młodych ludzi, ze względu chociażby na emocje, którym dają upust tworząc. To w późniejszym wieku jest bardzo, bardzo ważne.

TO: Czy dzieciom jest łatwiej tworzyć?

OLA: U dzieciaków widać, że mają taką zwyczajną radochę przy tworzeniu, ta radość ich rozpiera, że mogą własnoręcznie coś stworzyć i się tym pochwalić. Co ciekawe, taka zwyczajna dziecięca radość towarzyszy również dorosłym, którzy własnoręcznie stworzą na przykład jakąś misę, z której później mogą z dumą poczęstować gości.

MAGDA: Myślę, że w tym zabieganym czasie jest taka potrzeba, żeby się troszeczkę uspokoić, zrelaksować przy tworzeniu czegoś, poznać nowych ludzi. To też rozwija poczucie własnej wartości. Bo co ważne – u nas nie ma rzeczy złych. Przy tworzeniu każde dzieło, każdy wytwór jest wytworem pozytywnym.

TO: Tworzenie może oddziaływać terapeutycznie? Pozwala wyciszać emocje?

OLA: To też zależy od uczestników, jaką mają potrzebę. Niektóre rzeczy tworzy się w ciszy i spokoju, i takie tworzenie pozwala się zrelaksować. Ale czasami wręcz przeciwnie – można w bardzo ekspresyjny dynamiczny sposób przelać swoje emocje na papier, czy na inną formę twórczą.

MAGDA: Istnieje nawet pojęcie arteterapii. Możliwość twórczego działania ma pozytywny wpływ tak na dzieci, jak i dorosłych z różnymi problemami.

OLA: Z własnego doświadczenia wiem, kiedy po takim dość intensywnym niełatwym momencie w moim życiu trafiłam na glinę, na ceramikę, że był to dla mnie przełomowy moment. Podziałało to na mnie bardzo pozytywnie i wtedy też podjęłam decyzję, żeby pójść w tym kierunku, bo widziałam pozytywny wpływ na to co się ze mną dzieje, na moje życie. Jestem więc żywym dowodem na to, że twórcze artystyczne działanie jest po prostu wspaniałą terapią.

TO: … i zapewne nie trzeba mieć wielkiego talentu żeby coś stworzyć?!

OLA: Najważniejszy jest sam proces tworzenia. Czasami talent budzi się od razu, natomiast jest też często tak, że to człowiek ewoluuje. Każdy z nas ma swoją wrażliwość, swoją energię i swoją drogę. Każdy na swój sposób odbiera otaczającą nas rzeczywistość i myślę, że talent to bardzo indywidualna sprawa. Natomiast najważniejsze jest po prostu działanie.

MAGDA: Żeby po prostu coś robić, tworzyć, rozwijać się.

TO: Danie dziecku różnych możliwości poszukiwania swoich talentów to duża wartość.

MAGDA: Obserwuję jak duży jest nacisk w naszym dzisiejszym świecie na taką niezdrową rywalizację, swoisty wyścig szczurów. A tutaj tego nie ma. U nas wszyscy dostrzegamy indywidualności. Nie ma porównywania prac, nie ma, że ty jesteś lepszy, a ty jesteś gorszy. Każdy ma szansę zaistnieć i każdy ma szansę tworzyć po swojemu. Ważne aby umieć podczas tworzenia wyzwalać pozytywne emocje.

TO: A skąd panie czerpią inspiracje do działań?

MAGDA: Mnie inspirują dzieci. Pracą dzieci ja się zachwycam. Dzieciaki mają taki nieskrępowany swobodny sposób wyrażania siebie. Zupełnie inaczej niż u dorosłych. My dorośli gdzieś w głowie mamy już te oceny, wartościowanie, że to powinno być tak a tak i nie może być inaczej.

OLA: Dzieci mają też w sobie taką szczerość, świeżość. Bardzo często to zachwyca, ten sposób patrzenia na świat i przekazywania tego na przykład w formie rzeźbiarskiej. Czasami zaskakuje mnie takie ich nieszablonowe podejście. My natomiast mamy już zakodowane pewne schematy co zasłania nam spojrzenie na jakąś rzecz z innej perspektywy. Natomiast dzieciaki są niezwykłe i rzeczywiście dzięki nim mnóstwo rzeczy widzi się na nowo.

TO: Szukacie stale nowych pomysłów, jak na przykład zajęcia dla seniorów.

OLA: Tak, pracujemy nad propozycjami dla seniorów. Zaczynając miałyśmy pewną bazę pomysłów, zauważyłyśmy jednak, że ona cały czas ewoluuje poszerza się o nowe propozycje. To nas cieszy.

MAGDA: Nie zamykamy się na żadne pomysły. Nie idziemy ślepo jakąś wymyśloną ścieżką, ale wychodzimy naprzeciw potrzebom, czy oczekiwaniom dzieci i ich rodziców.

OLA: To dla nas ważne, bo same chcemy się rozwijać, dlatego też nie zamykamy się na nowe pomysły.

TO: A co by panie chciały przekazać mieszkańcom Ostrowa od siebie?

OLA: Dobrą energię (uśmiech). Chciałybyśmy zaprosić mieszkańców naszego miasta do wspólnego działania. Chciałybyśmy, żeby się otworzyli, odważyli przyjść do nas, poznać nas, poznać nasz warsztat. Chcemy organizować wspólne akcje, które pomogą otworzyć się na drugiego człowieka, przekazać dobrą energię, dobre doświadczenia. Tym chcemy się dzielić z mieszkańcami Ostrowa.

MAGDA: Chcemy też promować życie w zgodzie z naturą. Nazwa „Dzika Śliwka” nie jest przypadkowa. Chcemy propagować pozytywne postawy ekologiczne. Czasami są to drobiazgi, jak choćby nie używanie na zajęciach plastikowych kubeczków. Do tego namawiamy również mieszkańców Ostrowa.

TO: Czyli jeśli komuś po głowie chodzą jakieś pomysły natury artystycznej, to mogę tutaj przyjść pogadać, podzielić się i może coś fajnego z tego powstanie.

A czego panie życzą sobie na najbliższe dni, miesiące?

MAGDA: Żeby nam nie zabrakło tej radości, energii do działania i żeby osoby, które nas tutaj odwiedzą czuły się doładowane, żeby czuły się zadowolone z zajęć. Żeby tutaj była dobra wymiana energii, taka która popycha nas do przodu, do działania. Życzyłabym też wszystkim, aby nie zamykali się na sztukę, bo sztuka jest dla wszystkich. Sztuka to nie tylko muzeum, czy galeria. Czasami warto dotknąć tej sztuki, zrobić coś własnoręcznie, porozmawiać z artystą. My chcemy w tym pomóc.

OLA: No i jeszcze życzyłabym sobie dużo pracy i dużo dobrych relacji z ludźmi.

TO: Zatem życzymy, aby to miejsce stało się swoistą kuźnią pozytywnej energii!

Więcej informacji o Dzikiej Śliwce znaleźć można TUTAJ

REKLAMA
Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

KALENDARZ WYDARZEŃ

24
Środa
Kwiecień 2019
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
12345
imieniny:
Bony, Horacji, Jerzego