Piłkarki Ostrovii podtrzymały zwycięską passę na własnym boisku pokonując GSS Grodzisk Wielkopolski 3:2. Zwycięstwo nie przyszło łatwo, gdyż po pierwszej połowie biało-czerwone przegrywały 1:2.
Galeria zdjęć
Przed niedzielnym meczem trener Łukasz Pawlak podkreślał, że jego podopieczne czeka ciężka przeprawa, bo choć dziewczyny z Grodziska zajmują dopiero 7 miejsce w tabeli II ligi, to od 2 miesięcy nie przegrały meczu pokonując między innymi lidera – Kotwicę Kołobrzeg.
Początek meczu nie potwierdzał Obwa trenera – ostrowianki raz za razem konstruowały akcje ofensywne, a gra toczyła się głównie na połowie przeciwniczek. W 18 minucie ostrowianki wykonywały rzut wolny, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła w pole trafiając w rękę jednej z obrończyń z Grodziska. Rzut karny pewnie wykonała Weronika Kowalska dając Ostrovii prowadzenie 1:0. Strata gola pobudziła przyjezdne do lepszej gry, a na efekty tego nie trzeba było długo czekać – trzy minuty po stracie gola grodziszczanki zwieńczyły akcję ofensywną strzałem z dystansu pod poprzeczkę, przy którym bramkarka Ostrovii okazała się bezradna. W kolejnych minutach gra się wyrównała i gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisowo, rzut wolny z narożnika boiska przyjezdne zamieniły na drugą bramkę i to one mogły na przerwie cieszyć się z prowadzenia.
Upalne słońce, w którym przyszło rozgrywać piłkarkom niedzielny mecz nie służyło odrabianiu strat w drugiej połowie. Mimo to trenerowi Pawlakowi udało się zmobilizować w przewie swoje zawodniczki do jeszcze lepszej gry. W drugiej połowie gole padały tylko do jednej bramki – biało czerwone najpierw doprowadziły do wyrównania, a kilka minut później zdobyły zwycięską bramkę na 3:2.
Było to dziesiąte zwycięstwo ostrowianek w tym sezonie przed własną publicznością. Do „kompletu” brakuje biało-czerwonym pokonania liderek – Kotwicy Kołobrzeg, z którą zmierzą się w meczu ostatniej kolejki, za dwa tygodnie.
TP Ostrovia Ostrów – GSS Grodzisk Wielkopolski 3:2 (1:2)
Bramki dla Ostrovii: Weronika Kowalska (2x), Marta Durska
Komentarze
Zostaw komentarz