Przez kilka lat toczyła się batalia o uwzględnienie Aglomeracji Kalisko-Ostrowskiej w projekcie Kolei Dużych Prędkości. W ostatnich latach pojawiła się nowa koncepcja sieci kolejowej w Polsce, spychająca Ostrów Wielkopolski na „bocznicę”. Czy jest szansa by nasze miasto wróciło do gry o szybką kolej?
Eksperci portalu Rynek Kolejowy w artykule „Czy warto omijać Ostrów Wielkopolski” przypominają koncepcję Kolei Dużych Prędkości ze stacją przesiadkową zlokalizowaną w aglomeracji kalisko-ostrowskiej. Autorzy artykułu przypominają, że koncepcja Centralnego Portu Komunikacyjnego zakładająca ukierunkowanie sieci kolejowej w Polsce na obsługę przyszłego portu lotniczego pod Warszawą, takiego węzła nie przewiduje.
W artykule czytamy m.in.: „w zamówionym przez PKP PLK studium wykonalności dla budowy linii dużych prędkości Warszawa – Łódź – Poznań/Wrocław jego wykonawca miał za zadanie dokonanie analizy technicznej i ekonomicznej z porównaniem wariantu przez aglomerację i z pominięciem aglomeracji. Analizy wskazały, że najkorzystniejszym wariantem przebiegu linii jest jej przejście pomiędzy Kaliszem a Ostrowem Wlkp. w miejscowości Nowe Skalmierzyce i na jej przecięciu z obecną linią z Warszawy do Ostrowa Wlkp. budowa nowej wspólnej stacji dla Kalisza i Ostrowa. Wariant ten nie wykluczał budowy odgałęzień i łącznic zapewniających bezpośrednią obsługę tych miast.”
Autorzy przytaczają szereg argumentów świadczących o tym, że uwzględnienie AKO w nowej sieci połączeń kolejowych byłoby bardzo dobrym rozwiązaniem:
„Powiązania nowej dużej prędkości z istniejącymi liniami konwencjonalnymi przez system łącznic i by-passów umożliwia kształtowanie relacji pociągów wg wielu wariantów, np. możliwe jest też trasowanie niektórych relacji w formie by-passa przez obecne dworce w Kaliszu i Ostrowie Wlkp., a także w Nowych Skalmierzycach, co dotyczyłoby w szczególności części pociągów dużej prędkości kończących bieg w Ostrowie Wlkp. lub Lesznie. Dotyczyłoby to także racji Wrocław – Poznań. Wybór sposobu obsługi węzła mógłby być rozwiązywany w sposób wielowariantowy, stosownie do potrzeb przewozowych i strategii przewoźnika, ewoluujących w miarę rozwoju rynku.”
Zwracają również uwagę, że Aglomeracja Kalisko-Ostrowska liczy około 400 tys. mieszkańców co jest ważnym czynnikiem ekonomicznym.
Tymczasem nowa koncepcja budowy sieci kolejowej w oparciu o planowany Centralny Port Komunikacyjny zakłada rozbudowę sieci kolejowej w oparciu o tzw. „10 szprych”, z których jedna prowadzić ma przez Kalisz do Poznania, a inna przez Sieradz do Wrocławia, omijając Ostrów Wielkopolski i pozbawiając AKO roli ważnego węzła komunikacyjnego. Mówiła o tym prezydent Beata Klimek w czerwcu ubiegłego roku podczas Ogólnopolskiej Konferencji Naukowo – Technicznej „Nowoczesna Kolej kluczem do rozwoju kraju”:
- Ostrów Wielkopolski to ważny ośrodek gospodarczy, edukacyjny, kulturalny i sportowy. To przede wszystkim ponad 140 lat kolejowej tradycji. Jesteśmy głównym węzłem kolejowym Południowej Wielkopolski oraz czwartym miastem w woj. Wielkopolskim generującym największy ruch pasażerski (1 000 000 pasażerów rocznie). Wszystko to zaowocowało podpisaniem Memorandum o współpracy, pomiędzy Ostrowem Wielkopolskim a Qingbaijiang, Dystryktem Miasta Chengdu, gdzie zlokalizowany jest Międzynarodowy Port Kolejowy z funkcjonującymi towarowymi połączeniami do Europy, w tym do Polski.
Temat ten najprawdopodobniej będzie dyskutowany podczas Europejskiego Forum Taborowego, które jest największym i najbardziej prestiżowym wydarzeniem w Europie Środkowo-Wschodniej poświęconym tematyce nowoczesnego taboru szynowego, a którego siódma edycja odbędzie się 25 marca 2020 r. w Warszawie.
Czy uda się obronić węzeł Ostrów Wielkopolski? Czas pokaże. Warto jednak wykorzystać wszelkie możliwości by tak się stało.
Pełna treść artykułu dostępna jest na: https://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/kdp-czy-warto-omijac-ostrow-wielkopolski-94910.html#
Komentarze
Zostaw komentarz