W niedzielne popołudnie w przygodzickim gnieździe pojawił się pierwszy bociek.
Nie wiemy, czy bociany znają się na kalendarzach i zegarach, ale 15 marca o 15 z minutami w najsłynniejszym w Polsce bocianim gnieździe pojawił się pierwszy lokator. O tym, że to nie tymczasowy przystanek mogli się przekonać ineternauci śledzący przygodzickie gniazdo. Bociek spędził w nim około 40 minut po czym wyfrunął. Wyfrunął jednak najpewniej tylko po to by się posilić, gdyż wieczorem wrócił do gniazda by spędzić w nim noc.
Przysłowie mówi, że "pierwsza jaskółka wiosny nie czyni", ale pierwszy bocian może już tak?
Dodać należy, że to wyjątkowo wczesny powrót z "ciepłych krajów". Jako czytamy w "Bocianopedii":
"Pierwsze, nieliczne jeszcze bociany przylatują zazwyczaj na przełomie drugiej i trzeciej dekady marca (choć niekiedy pojawiają się już na początku tego miesiąca), a ostatnie gniazda bywają zasiedlane w połowie maja. (...)
Tylko w co trzecim gnieździe samiec i samica zjawiają się w tym samym dniu. W pozostałych przypadkach jeden z ptaków przybywa z pewnym opóźnieniem. Średnio różnica między przylotem pierwszego i drugiego bociana wynosi 7 dni, ale niekiedy oczekiwanie na partnera przeciąga się do całego miesiąca."
Teraz więc na www.bociany.przygodzice.pl wypatrywać będziemy drugiego bociana...
Źródło: www.facebook.com/bocianyzprzygodzic i www.bocianopedia.pl
Komentarze
Zostaw komentarz