W ciągu 40 minut meczu przedostatniej w tabeli Astorii Bydgoszcz z liderem Energa Basket Ligi BM Stalą ostrowianie prowadzili tylko przez 15 sekund w pierwszej kwarcie i przez 7 sekund w czwartej, zakończonej remisem 77:77. W dogrywce jednak górą była Stal wydzierając zwycięstwo z gardła bydgoskiej ekipy.
Przez blisko dwie minuty bydgoskiego meczu żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć punktów. I choć jako pierwsi do kosza trafili ostrowianie, to później gospodarze popisali się 6-punktową serią wychodząc na prowadzenie, którego nie oddali prawie do końca meczu. Stalowcy popełniali sporo błędów, przede wszystkim jednak nie potrafili rzucić za trzy, pudłując aż sześć razy. Bydgoszczanie skrzętnie to wykorzystywali odskakując na 14:7. Na dwie minuty przed końcem kwarty trójkę udało się w końcu zdobyć Perkinsowi (16:12), ale niewiele to pomogło, gdyż chwilę później Astoria prowadziła już 21:12 i takim też wynikiem zakończyła się pierwsza odsłona.
Gospodarze już w pierwszej akcji drugiej kwarty powiększyli przewagę do 11 punktów, tym razem jednak szybko odpowiedział trójką Załucki (23:15). Gra Stali dalej jednak się nie kleiła, Astoria zaś systematycznie powiększała przewagę w połowie kwarty prowadząc 15 punktami (38:23). Później co prawda ostrowianie zdobyli dwie trójki redukując straty o pięć oczek (39:29), ale jak się okazało nie przyniosły one przełomu i po pierwszej połowie bydgoszczanie prowadzili 43:31.
Trzecią kwartę od trafienia rozpoczął Kulig. Gospodarze co prawda odpowiedzieli tym samym, ale w dwóch kolejnych akcjach trójkami popisali się Thomas i Garbacz redukując straty o połowę (45:39). Kolejna próba Thomasa była już nieudana, podobnie jak chwilę później Silinsa. Ten ostatni jednak zrehabilitował się w kolejnej akcji powiększając dorobek Stali o kolejne 2 punkty (45:41). Serię ostrowian trójką zwieńczył Kulig i po czterech minutach przy wyniku 45:44 „mecz rozpoczynał się od nowa”. Przełomem dla bydgoszczan okazały się rzuty wolne, które nie tylko pozwoliły im obronić prowadzenie, ale i częściowo odbudować przewagę (54:47). W ostrowskie szeregi znów wkradła się nerwowość, tymczasem bydgoszczanom udało się w końcu oddać skuteczny rzut za trzy po którym znów prowadzili 10 punktami (59:49). Trener Urban poprosił o czas, ale czasu do końca kwarty było już niewiele i zakończyła się ona przy prowadzeniu Astorii 61:53.
Początek czwartej kwarty nie był udany dla Stali i wydawało się, że mecz zakończy się spektakularną porażką lidera. Gospodarze szybko odskoczyli na 13 punktów (68:55) i aż do szóstej minuty utrzymywali dwucyfrową przewagę. Przy wyniku 70:59 trójkę zdobył Skele, a chwilę później jego wyczyn powtórzył Kulig (70:65). Na dwa punkty Astorii trójką odpowiedział Perkins, który w następnej akcji po rzutach wolnych podciągnął wynik do stanu 72:70. Bydgoszczanie bronili jednak skutecznie prowadzenia i na 9 sekund przed końcem meczu na tablicy widniał wynik 75:74. Wówczas znakomicie spisał się Kulig zdobywając 2 punkty z faulem, który zamienił na kolejny punkt odzyskując prowadzenie dla Stali (75:77). Ale gospodarze spisali się równie dobrze i w ostatniej sekundzie oddali rzut na wagę dogrywki.
Jej wynik trójką otworzył Silins, a chwilę później faulowany Kulig dołożył dwa punkty (77:82). Bydgoszczanie nie zamierzali jednak wywieszać białej flagi i w kolejnych minutach popisali się 6-punktową serią odzyskując prowadzenie (83:82). Później przechodziło ono z rąk do rąk, a na minutę przed końcem mieliśmy wynik 86:87. Wówczas Astoria zepsuła swoją akcję a w odpowiedzi za trzy trafił Silins (86:90). Na tym emocje się nie skończyły gdyż szybka akcja gospodarzy dała im 2 punkty. W ostatnich sekundach jedyną nadzieją bydgoszczan na odwrócenie losów meczu były faule, ale rzuty wolne bezbłędnie wykonywali Perkins i Garbacz ustalając wynik meczu na 88:94.
Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz - BM Stal Ostrów Wielkopolski 88:94 (21:12, 22:19, 18:22, 16:24, d. 11:17)
Astoria: Daniel Szymkiewicz 23, Benjamin Simons 17, Myke Henry 12, Nathan Cayo 11, Igor Wadowski 11, Mike Smith 10, Aleksander Lewandowski 2, Paulius Petrilevicius 2, Łukasz Frąckiewicz
Stal: Damian Kulig 24, Aigars Skele 20, Josh Perkins 15 (12 as.), Nemanja Djurišić 12, Ojars Silins 8, Adonis Thomas 7, Jakub Garbacz 5, Aleksander Załucki 3, Mateusz Zębski
Komentarze
Zostaw komentarz