W meczu z wyżej notowanym Torus Wybrzeżem Gdańsk szczypiorniści Arged KPR Ostrovii długo „trzymali się w meczu” i dopiero w końcowej fazie uznać musieli wyższość rywala przegrywając 26:32.
Gdańszczanie rewelacyjnie rozpoczęli niedzielny mecz „na dzień dobry” odskakując Ostrovii na 4:0. W ósmej minucie biało-czerwoni zabrali się za odrabianie strat i po bramkach Gajka, Gieraka i Wadowskiego od stanu 5:1 podciągnęli na 5:4. Gospodarze nie dali jednak odebrać sobie prowadzenia, a z czasem odbudowali przewagę (9:6). Kolejny zryw Ostrovii okazał się na tyle skuteczny, że w 21 minucie mieliśmy remis 10:10, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12:12.
W pierwszych 10 minutach po przerwie zapachniało niespodzianką. Bramki Wojciechowskiego i Misiejuka pozwoliły Ostrovii odskoczyć na 12:14 i w kolejnych akcjach biało-czerwonym udawało się utrzymywać prowadzenie. W 40 minucie mieliśmy remis 18:18, później jednak gospodarze na każdą bramkę Ostrovii odpowiadali dwoma trafieniami, wykorzystując skrzętnie kolejne 2-minutowe wykluczenia ostrowian i w ten sposób zbudowali 6-bramkową przewagę (27:21), którą utrzymali do końca meczu zakończonego wynikiem 32:26.
Torus Wybrzeże Gdańsk - Arged KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 32:26 (12:12)
Torus Wybrzeże: Poźniak (13/39 - 33%) - Stępień 6, Będzikowski 4, Jachlewski 4, Papaj 4, Kosmala 3, Zmavc 3, Powarzyński 2, Milicević 2, Pieczonka 2, Papina 1 oraz Woźniak, Tomczak.
Karne: 3/4.
Kary: 8 min. (Zmavc 4 min., Powarzyński, Będzikowski - po 2 min.).
Arged KPR Ostrovia: Krekora (18/48 - 48%), Balcerek (0/1 - 0%) - Tomczak 4, Gajek 3, Wojciechowski 3, Marciniak 3, Klopsteg 2, Wadowski 2, Szpera 2, Przybylski 2, Gierak 2, Adamski 1, Misiejuk 1, Urbaniak 1.
Karne: 1/1.
Kary: 10 min. (Misiejuk 4 min., Szpera, Adamski, Urbaniak - po 2 min.)
Komentarze
Zostaw komentarz