Żużlowcy Arged Malesy dali prawdziwy pokaz siły w meczu w Rybniku pokonując wicelidera 1.LŻ 50:40.
W pierwszej fazie zawodów największym atutem ostrowian były starty. Na inaugurację Berntzon z Walaskiem dobrze wyszli spod taśmy, ale na pierwszym łuku „Greg” pojechał zbyt szeroko i dał się wyprzedzić obu rywalom. Berntzon nie miał takich problemów i pewnie dowiózł 3 punkty. Na starcie biegu juniorskiego Krawczyk z Szostakiem spisali się jeszcze lepiej – pewnie objęli prowadzenie i zdobyli komplet punktów. Dość nieoczekiwanie wyczyn juniorów skopiowali w wyścigu trzecim Musielak z Gustsem choć ich rywalami byli Hansen i Kvech. Dla odmiany bieg czwarty był kopią pierwszego – ostrowianie po raz kolejny wygrali start, ale Szostak przejechał pierwszy łuk zbyt szeroko i spadł na miejsce czwarte, ale trójkę zapisał na swoje konto Nielsen. Po pierwszej serii podopieczni Mariusza Staszewskiego prowadzili 16:8.
Drugą serię lepiej rozpoczęli gospodarze. Po starcie 5 wyścigu rybniczanie objęli podwójne prowadzenie, ale na wyjściu z pierwszego łuku Walasek i Nielsen wyprzedzili Kvecha, który jednak odbił trzecie miejsce i ROW odnotował pierwsze biegowe zwycięstwo. W kolejnym biegu kibice oglądali zaciętą walkę za plecami prowadzącego Berntzona. Nielsen z Hansenem tasowali się na dystansie, ostatecznie jednak górą był rybniczanin i skończyło się na wygranej 4:2 Ostrovii. W 7 wyścigu po raz trzeci „wyprawa pod bandę” kosztowała ostrowian stratę kompletu punktów. Tym razem jadący za Tobiaszem Musielakiem Jakub Krawczyk popełnił błąd na drugim łuku i spadł na ostatnie miejsce. Po remisowej serii drugiej Arged Malesa utrzymała 8-punktową przewagę prowadząc 25:17.
Na początku serii trzeciej Walasek z Nielsenem podwyższyli prowadzenie Ostrovii do 10 punktów, a o wyniku 8 biegu zadecydował start. Niepokonany dotąd Oliver Bernzton zaspał na starcie 9 wyścigu i nie liczył się w stawce. Gusts również nie najlepiej wyszedł spod taśmy w tym biegu, ale udaną szarżą po szerokiej przedarł się na miejsce drugie częściowo ratując wynik biegu. Błędu Berntzona nie popełnił drugi z niepokonanych w teamie Mariusza Staszewskiego – Tobiasz Musielak. W biegu 10 „Tofik” po raz kolejny wygrał start, a że równie dobrze spod taśmy wyszedł Sebastian Szostak, ostrowianie ustrzelili dublet i po trzech seriach prowadzili 36:24 mocno zbliżając się do wymarzonego zwycięstwa.
W 11 wyścigu rybniczanie sięgnęli po pierwszą rezerwę taktyczną i przyniosło to im zamierzony efekt gdyż podwójna wygrana pary Kurtz-Hansen nad Nielsenem i Berntzonem pozwoliła gospodarzom zredukować straty do 8 punktów (29:37). Szybki odwet na rywalach wzięli Gusts z Krawczykiem pewnie wygrywając wyścig 12 i przywracając 12-punktowe prowadzenie Ostrovii. Meczowe zwycięstwo chwilę później przypieczętowali Walasek z Musielakiem, bo choć „Tofik” stracił miano niepokonanego przegrywając z Wojdyłą, to wygrana Walaska oznaczała 4:2 w biegu i 46:32 w meczu, a co za tym idzie 3 punkty meczowe dla Ostrowa Wielkopolskiego.
W 14 biegu Hansen pokonał Gustsa i Krawczyka, natomiast w ostatnim wyścigu gospodarze odnieśli podwójne zwycięstwo i ostatecznie mecz zakończył się wygraną Ostrovii 50:40.
ROW Rybnik – Arged Malesa Ostrów Wielkopolski 40:50
Komentarze
Zostaw komentarz