Żużlowcy Arged Malesy pokonali w rewanżowym meczu ROW Rybnik 50:40 i zabrakło im 1 punktu by pokonać rybniczan w dwumeczu. Mimo to wystąpią w półfinale 1. Ligi Żużlowej, choć z pozycji „szczęśliwego przegranego”. Mecz toczył się w cieniu dramatu Patricka Hansena - zawodnik ROW-u już w trzecim wyścigu uczestniczył w makabrycznym karambolu i w ciężkim stanie trafił na oddział neurochirurgii kaliskiego szpitala.
Dla obu drużyn był to ciężki i dramatyczny pojedynek. W pierwszym wyścigu walczący o 2 punkty Walasek spadł na miejsce ostatnie. W biegu juniorów prowadzący Jakub Krawczyk popełnił błąd na wirażu i choć uniknął upadku, to niewiele brakowało by spadł na ostatnie miejsce. W swoim drugim starcie jadącemu na trzecim miejscu Krawczykowi zdefektował motocykl i znów z prezentu skorzystali rywale.
Jeśli jednak mówimy o pechu to trudno licytować się z drużyną z Rybnika, która już na początku meczu straciła jednego ze swoich liderów – dobrze znanego w Ostrowie Patricka Hansena. W biegu trzecim zaraz po starcie, przy wejściu w pierwszy łuk wyprostowało motocykl Hansena, który „zabrał ze sobą” Patryka Wojdyłę. Obaj rybniczanie uderzyli w dmuchaną bandę, jednak impet z jakim uderzyła maszyna Duńczyka sprawił, że motocykl pofrunął w trybuny lądując w trzecim rzędzie, na szczęście w miejscu gdzie nie było kibiców. O ile stan Wojdyły był na tyle dobry, że mógł on wystąpić w powtórce, o tyle Hansen trafił do karetki, a po przewiezieniu do szpitala lekarze orzekli, że konieczna jest pilna operacja neurochirurgiczna w związku z czym zawodnika przewieziono do Kalisza.
Wypadek ten powinien dać do myślenia osobom odpowiedzialnym za bezpieczeństwo imprez żużlowych. Gdyby bowiem sektor w którym upadł motocykl był pełen kibiców doszłoby do tragedii.
Szczęśliwym trafem dla rybniczan gospodarze już po 5 wyścigach uzyskali 8-punktową przewagę (19:11), co pozwoliło ich trenerowi umiejętnie żonglować rezerwami taktycznymi i uzyskać w ten sposób swego rodzaju „zastępstwo zawodnika”.
Podopieczni Mariusza Staszewskiego w środkowej części meczu pojechali nieco słabiej, na co główny wpływ miały dwa biegi przegrane przez Berntzona jeżdżącego w parze z juniorami. Wyścigi 6-10 per saldo wypadły na remis 15:15, ale właśnie 10 wyścigiem wygranym 5:1 ostrowianie rozpoczęli zwycięską serię prowadząc po 12 biegach 43:29 i w dwumeczu 82:80. Do szczęścia potrzeba było zdobyć 8 punktów w trzech ostatnich wyścigach.
Ostrowscy kibice mieli prawo obawiać się o wynik 13 gonitwy gdyż pod taśmą stanęli Berntzon i Gusts, obaj w dalszym ciągu dalecy od formy sprzed feralnej kraksy w meczu z Wybrzeżem Gdańsk. Walka o punkty podobnie jak w większości wyścigów rozegrała się na pierwszym łuku i jedynie z udziałem Berntzona, który odniósł połowiczny sukces wyprzedzając Zagara, ale przegrywając z Kvechem. Przed biegami nominowanymi mieliśmy w dwumeczu remis 84:84.
Trener Staszewski skrzętnie wykorzystał fakt, że zarówno Walasek jak i Nielsen mieli po 9 punktów i do udziału w wyścigu 14 desygnował Walaska, bezbłędnego od momentu wpadki z pierwszego wyścigu. Dla odmiany dość nieoczekiwanie po stronie Rybnika na torze obok Zagara pojawił się junior Tkocz, a nie rezerwowy Kvech. Ułatwiło to zadanie Berntzonowi, który uporał się z rybnickim juniorem, Walasek zaś nie zawiódł oczekiwań trenera i pewnie dopisał do swojego dorobku czwartą „trójkę”. W tej sytuacji ostrowianie mogli sobie pozwolić w ostatnim biegu nawet na porażkę 2:4, a przecież mieli pod taśmą niepokonanego dotąd Tobiasza Musielaka i dobrze dysponowanego Matiasa Nielsena. Tym razem jednak gospodarze ze startu ruszyli nie najlepiej, a szarżującego na pierwszym łuku pod bandą Musielaka rywale potraktowali na tyle bezwzględnie, że „Tofik” prawie stanął w miejscu. Sędzia nie uznał jednak za uzasadnione by przerwać bieg i choć jadący za plecami rywali Nielsen próbował walczyć o 2 punkty, wskórał niewiele i dość niespodziewanie ROW obronił zaliczkę z pierwszego meczu przegrywając tylko 40:50.
Arged Malesa Ostrów Wielkopolski - ROW Rybnik 50:40 (dwumecz 89:91)
Arged Malesa Ostrów
9. Tobiasz Musielak - 12 (3,3,3,3,0)
10. Francis Gusts - 4 (3,1,0,0)
11. Grzegorz Walasek - 12 (0,3,3,3,3)
12. Matias Nielsen - 10+3 (3,2*,2*,2*,1)
13. Oliver Berntzon - 7 (1,2,1,2,1)
14. Jakub Krawczyk - 1 (1,d,0)
15. Sebastian Szostak - 4 (3,0,1)
16. Jakub Poczta - NS
ROW Rybnik
1. Brady Kurtz - 12+1 (2,3,2*,2,0,3)
2. Patryk Wojdyło - 9+2 (2,1,1*,1,2,2*)
3. Matej Zagar - 8+1 (1*,1,3,1,2)
4. Lech Chlebowski - NS
5. Patrick Hansen - 0 (u/-,-,-,-)
6. Kacper Tkocz - 3 (2,1,w,0,0)
7. Kamil Winkler - 0 (0,0,-)
8. Jan Kvech - 8 (2,0,2,1,3)
Bieg po biegu:
1. (65,50) Musielak, Kurtz, Zagar, Walasek - 3:3 - (3:3)
2. (65,88) Szostak, Tkocz, Krawczyk, Winkler - 4:2 - (7:5)
3. (65,03) Nielsen, Wojdyło, Berntzon, Hansen - 4:2 - (11:7)
4. (64,70) Gusts, Kvech, Tkocz, Krawczyk (d/3) - 3:3 - (14:10)
5. (64,95) Walasek, Nielsen, Zagar, Kvech - 5:1 - (19:11)
6. (64,89) Kurtz, Berntzon, Wojdyło, Szostak - 2:4 - (21:15)
7. (65,64) Musielak, Kvech, Gusts, Winkler - 4:2 - (25:17)
8. (65,31) Zagar, Kurtz, Berntzon, Krawczyk - 1:5 - (26:22)
9. (65,47) Musielak, Kurtz, Wojdyło, Gusts - 3:3 - (29:25)
10. (65,33) Walasek, Nielsen, Kvech, Tkocz (w/u) - 5:1 - (34:26)
11. (65,51) Musielak, Nielsen, Wojdyło, Kurtz - 5:1 - (39:27)
12. (65,38) Walasek, Wojdyło, Szostak, Tkocz - 4:2 - (43:29)
13. (65,32) Kvech, Berntzon, Zagar, Gusts - 2:4 - (45:33)
14. (64,96) Walasek, Zagar, Berntzon, Tkocz - 4:2 - (49:35)
15. (65,30) Kurtz, Wojdyło, Nielsen, Musielak - 1:5 - (50:40)
Fot. Anna Kłopocka /TŻ Ostrovia/
Komentarze
Zostaw komentarz