Szczypiorniści Arged KPR Ostrovii po nieudanej pierwszej połowie ambitnie gonili wynik, ostatecznie jednak przegrali z Zagłębiem Lubin 26:27.
Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla ostrowian, którzy po bramkach Szpery i Urbaniaka wyszli na prowadzenie 3:0. Goście jednak potrafili w kolejnych minutach odrobić straty doprowadzając do remisu 3:3. Między 7 a 10 minutą trwała wymiana bramka za bramkę, ale przy wyniku 5:4 gospodarze utknęli w miejscu lubinianie zaś trafiali raz za razem popisując się 6-bramkową serią (5:10). W końcówce pierwszej połowy Zagłębie powiększyło przewagę do 8 bramek (8:16) i dopiero w ostatnich dwóch minutach biało-czerwonym udało się zdobyć dwa gole z rzędu, dzięki czemu na przerwie mieliśmy wynik 10:16.
Drugą połowę od bramki rozpoczął Łukasz Gierak (11:16), ale kolejne dwa gole zdobyli goście, później zaś toczyła się gra bramka za bramkę. Dopiero przy wyniku 13:20 ostrowianie zdobyli trzy gole z rzędu, ale serię tą przerwała 2-minutowa kara dla Ksawerego Gajka i gol dla Zagłębia. Mimo to w 45 minucie biało-czerwoni zbliżyli się na 3 bramki (18:21) i można było mieć nadzieję, że w ostatnim kwadransie uda im się odrobić resztę strat. Tak się jednak nie stało, gdyż lubinianie nie zamierzali bronić wyniku a ich kontrofensywa pozwoliła im w zaledwie 6 minut odzyskać 6-bramkową przewagę (19:25). Biało-czerwoni walczyli ambitnie i na 6 minut przed końcem meczu zbliżyli się na 2 gole (23:25), ale i ten szturm lublinianom udało się przetrwać i choć w ostatniej minucie Adamski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców to wystarczyło to tylko na wynik 26:27.
Arged KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. – Zagłębie Lubin 26:27 (10:16)
Komentarze
Zostaw komentarz