Koszykarki Basket Ostrovii pokonały we Wrocławiu PZU Ślęzę II MOS 62:48 odnosząc drugie wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie.
Ostrowianki zdominowały wydarzenia na parkiecie szczególnie w pierwszej połowie, aczkolwiek pierwsze minuty meczu we Wrocławiu tego nie zapowiadały. Gospodynie szybko odskoczyły na 4:0 i dopiero po blisko dwóch minutach pierwsze punkty dla Ostrovii zdobyła Kina Dekert. Wrocławianki odpowiedziały trafieniem na 6:2 i choć prowadzenie udało im się utrzymywać jeszcze jakiś czas, to zawdzięczały to głównie słabej skuteczności biało-czerwonych, gdy ż same utknęły na 6 punktach na ponad pięć minut. Ostrowianki do remisu 6:6 doprowadziła w połowie kwarty, a idąc za ciosem odskoczyły na 4 punkty (6:10). Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 10:15.
Drugą kwartę biało-czerwone rozpoczęły od mocnego uderzenia. Trójka A. Marczyk była początkiem 8-punktowej serii, po której Ostrovia odskoczyła na 10:23. Dopiero po czterech minutach pierwszy punkt zdobyła Ślęza, później jednak kolejne 4 oczka dorzuciły Maria Wybraniec i Julia Zaremba (choć obie niewykorzystany po jednym rzucie wolnym) dając swojej drużynie 16-punktową przewagę (11:27). W kolejnych akcjach aż do przerwy toczyła się gra kosz za kosz, a wynik pierwszej połowy 16:33 ustaliła rzutem za 3 Katarzyna Joks.
W drugiej połowie ostrowianki koncentrowały się na pilnowaniu wyniku, choć w pierwszych minutach trzeciej kwarty gospodyniom udało się zbliżyć na 23:35. Później jednak ostrowianki kontrolowały grę i nie pozwoliły rywalkom na dalsze odrabianie strat, a gra kosz za kosz sprawiła, że przed ostatnią odsłoną mieliśmy wynik 35:49.
Początek czwartej kwarty znów należał do Ślęzy, której udało się zredukować straty do 8 punktów (42:50), co było sygnałem ostrzegawczym dla Ostrovii. Sytuację uspokoiła nieco Katarzyna Joks rzucając trójkę (42:53),a w kolejnych minutach podopieczne Katarzyny Motyl skutecznie pilnowały wyniku. Na trzy minuty przed końcem meczu Karolina Dżochowska rzuciła trójkę na 48:62, co definitywnie rozstrzygnęły losy meczu, a oba zespoły najwidoczniej zgodziły się co do tego faktu i w ostatnich minutach wynik ten nie uległ zmianie.
Niestety w trakcie meczu kontuzji doznała Aleksandra Ster i musiała opuścić parkiet w trzeciej kwarcie.
Wygrana we Wrocławiu pozwoliło Basket Ostrovii wyrównać bilans zwycięstw i porażek choć warto odnotować, że ostrowianki mają za sobą 6 meczów wyjazdowych i tylko 4 u siebie. A już w najbliższy czwartek w ostatnim meczu tego roku w hali przy ul. Asnyka biało-czerwone podejmować będą Eneę AZS Poznań, z którą sąsiaduje w tabeli, co zwiastuje spore emocje.
PZU Ślęza II MOS Wrocław – KS Basket Ostrovia Ostrów Wielkopolski 48:62 (10:15, 6:18, 19:16, 13:13)
Ostrovia: K. Joks 13, K. Dżochowska 10, M. Wybraniec 9, K. Dekert 8, A. Ster 6, J. Kunicka 6, W. Szych 4, A. Marczyk 3, J. Zaremba 2, M. Pająk 1
Fot. Joanna Szymczyk
Komentarze
Zostaw komentarz