W starciu z niepokonanym w tym sezonie Anwilem Włocławek koszykarze Arged BM Stali postraszyli włocławian, musieli jednak uznać wyższość rywali przegrywając 86:97.
Spotkanie we Włocławku było meczem o trzech obliczach. W pierwszej kwarcie po początkowym prowadzeniu gospodarzy ostrowianie szybko przejęli inicjatywę i ku zdumieniu miejscowej publiczności zaczęli budować przewagę, która z końcem pierwszej kwarty sięgnęła 12 punktów przy wyniku 16:28.
Z początkiem drugiej kwarty nastąpił gwałtowny zwrot akcji i przewaga Stali zaczęła topnieć w szybkim tempie a tuż przed przerwą po dwóch trójkach Anwil wyszedł na prowadzenie 46:45. W przerwie nie udało się trenerowi Urbanowi zaszczepić swoim zawodnikom skutecznej recepty na grę Anwilu, co gorsza przez blisko pięć minut nie potrafili oni zdobyć punktu, co skrzętnie wykorzystali gospodarze uzyskując 17 punktową przewagę (62:45), która z czasem urosła do 21 punktów (74:53).
I kiedy wydawało się, że nic ciekawego w tym meczu już się nie zdarzy ostrowianie nagle przypomnieli sobie, że potrafią grać z Anwilem. Kwarta trzecia zakończyła się co prawda przy wyniku 74:56, ale od pierwszych minut czwartej kwarty Stal kontynuowała serię celnych rzutów by w połowie kwarty zbliżyć się na 83:78. Włocławianom udało się co prawda wyhamować impet żółto-niebieskich, ale przez kolejne dwie minuty trwała „wymiana ciosów”, z której ostatecznie lepiej wyszli włocławianie. Od stanu 86:81 gospodarze odskoczyli na 94:81 by ostatecznie wygrać 97:86.
Anwil Włocławek - Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 97:86 (16:28, 30:17, 28:11, 23:30)
Anwil: Victor Sanders 33, Luke Petrasek 22, Jakub Garbacz 14, Janari Jõesaar 7, Mateusz Kostrzewski 6, Kamil Łączyński 5, Tanner Groves 4, Amir Bell 4, Kalif Young 2
Arged BM Stal: Damian Kulig 16, Nemanja Djurisic 15, Aigars Skele 14, David Brembly 14, Arunas Mikalauskas 9, Rodney Chatman 8, Ojars Silins 7, Michał Chyliński 3, Wiktor Sewioł, Krzysztof Sulima
Fot. Rafał Jakubowicz
Komentarze
Zostaw komentarz