Arged BM Stal odniosła cenne zwycięstwo po ciężkim boju pokonując na wyjeździe MKS Dąbrowę Górniczą 89:85.
Ostrowianie w Dąbrowie Górniczej dość szybko uzyskali przewagę, bo choć jako pierwsi punkty zdobyli gospodarze, to przy wyniku 4:0 Stal ruszyła do szturmu, który dał im 9-punktową serię (4:9). W kolejnych minutach toczyła się wyrównana gra, ale z czasem MKS doprowadził do remisu 17:17 i dopiero w samej końcówce kwarty podopieczni Andrzeja Urbana odzyskali wcześniejszą przewagę kończąc pierwszą część meczu wynikiem 22:25.
Pięć punktów na początku kwarty drugiej dało Stali 8-punktowe prowadzenie (22:30), które udawało się ostrowianom utrzymywać do szóstej minuty. Wówczas gospodarze ruszyli do odrabiania strat i od stanu 35:42 zbliżyli się na 41:42. Trafienie Durisića wyhamowało impet rywali, a po krótkiej wymianie celnych rzutów, nie lada wyczynem popisał się Beliauskas zdobywając 8 punktów z rzędu i dając Stali rekordową 10-punktową przewagę (44:54). W ostatniej minucie ostrowianie jednak połowę tej przewagi stracili i ostatecznie na przerwie mieliśmy wynik 49:54.
Trzecia kwarta była najsłabszą w wykonaniu podopiecznych Andrzeja Urbana. Co prawda po pierwszym trafieniu MKS-u (51:54) punkty Brembly’ego i Sulimy dały Stali 7-punktową przewagę (51:58), ale gospodarze z każdą minutą grali coraz lepiej. W połowie kwarty przegrywali jeszcze 57:61, później jednak zdobyli trójkę na 60:61, by w kolejnej minucie objąć prowadzenie 64:63. Gra ostrowian się nie kleiła, a kolejne próby rzutów z dystansu nie trafiały celu co pozwoliło rywalom odskoczyć na 69:64 i dopiero w tym momencie rzut za trzy Beliauskasa okazał się skuteczny co pozwoliło zakończyć tą odsłonę przy wyniku 69:67.
W pierwszej akcji czwartej kwarty Chatman zdobył trójkę odzyskując dla Stali prowadzenie (69:70), ale kolejne minuty nie napawały optymizmem gdyż miejscowi szybko zdobyli dwie trójki (75:70), a po trzech minutach prowadzili 78:72. Po chwilowym obustronnym przestoju dorzucili jeszcze trójkę na 81:72 i wydawało się, że są na najlepszej drodze do pokonania Stali. Raz jeszcze jednak przypomniał o sobie Beliauskas najpierw zdobywając trójkę, a chwilę później popisując się akcją 2+1 (81:78) czym dał kolegom wyraźny sygnał do ataku. W kolejnej akcji zapunktował Gielo, a efektowną serię Stali rzutem za trzy zwieńczył Chatman, po raz drugi w tej kwarcie wyprowadzając Stal na prowadzenie (81:83). Jednak i tym razem nastąpił zwrot akcji, gdyż Silins nie wykorzystał okazji na podwyższenie wyniku, a w odpowiedzi dąbrowianie zdobyli najpierw trójkę (84:83), później zaś dołożyli jedno trafienie z rzutu wolnego prowadząc na minutę przed końcem meczu 85:83. Dość nieoczekiwanie po drugim z rzutów wolnych dąbrowian zbierający piłkę Gielo został sfaulowany co oznaczało dwa rzuty wolne dla Stali, wykorzystane przez ostrowianina, czym doprowadził on do remisu 85:85. W tym momencie broń w postaci rzutów za trzy zawiodła MKS – dąbrowianie trzykrotnie próbowali rzutów z dystansu za każdym razem pudłując, natomiast Stal dokładała w swoich akcjach po dwa punkty i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 85:89.
Zważywszy na sytuację w tabeli było to bardzo cenne zwycięstwo Stali. Po pierwsze zepchnęło ono MKS na koniec stawki „grupy pościgowej”, przede wszystkim jednak poprawiło nieco pozycję Stali w czołowej czwórce tabeli. Zajmujący miejsce 4 ostrowianie mają na koncie 9 porażek – o 1 więcej niż King Szczecin i o 1 mniej od „liderów grupy pościgowej” – Startu Lublin i Śląska Wrocław.
MKS Dąbrowa Górnicza - Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski 85:89 (22:25, 27:29, 20:13, 16:22)
MKS: Tayler Persons 19, Lovell Cabbil 14, Xeyrius Williams 12, Nicolas Carvacho 12, Marc Garcia 12, Błażej Kulikowski 9, Dawid Słupiński 4, Dominik Wilczek 3, Marcin Piechowicz 2
Arged BM Stal: Laurynas Beliauskas 24, Rodney Chatman 17, Ojars Silins 14, Nemanja Djursić 13, Tomasz Gielo 10, David Brembly 9, Krzysztof Sulima 2, Wiktor Sewioł 0, Aleksander Załucki 0
Fot. Rafał Jakubowicz
Komentarze
Zostaw komentarz