AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Rehabilitacja Stali

Koszykówka

W meczu z liderem OBL Anwilem Włocławek koszykarze Arged BM Stali zrehabilitowali się za dwie ostatnie porażki zwyciężając po dogrywce 89:87.

Pierwsze punkty już w pierwszej akcji zdobył dla Stali Brembly. Goście zrewanżowali się akcją 2+1, a po trafieniu Skele wynik 4:3 zatrzymał się na dłuższą chwilę. Po serii błędów po obu stronach, jako pierwsi punkty zdobyli goście, ale szybko dopowiedział na to celnym rzutem Gielo, ale problemy Stali ze skutecznością w ataku pozwoliły z czasem Anwilowi uzyskać 4-punktową przewagę (6:10). Ostrowianie mieli szanse na szybkie odrobienie strat, ale Durisić wykorzystał tylko 1 z 2 rzutów wolnych, a kolejne dwa rzuty za trzy okazały się niecelne i dopiero na trzy minuty przed końcem kwarty Beliauskas oddał celny rzut z ponad 7 metrów doprowadzając do remisu 10:10. Chwilę później Durisić znów wykorzystał tylko 1 z 2 rzutów wolnych, a z prowadzenia 11:10 Stal cieszyła się krótko, gdyż Anwil szybko zdobył 3 punkty. Dopiero w końcówce kwarty Stal przypuściła skuteczny atak popisując się 8-punktową serią i wygrywając pierwszą odsłonę 18:14.

Od początku drugiej kwarty goście punkt po punkcie odrabiali straty doprowadzając w czwartej minucie do remisu 24:24, by minutę później objąć 1-punktowe prowadzenie (26:27). Po kolejnej nieudanej akcji i kontrze Anwilu, przy wyniku 26:29 o czas poprosił trener Andrzej Urban, ale dopiero trójka Silinsa w siódmej minucie pozwoliła Stali doprowadzić do remisu 31:31. Szalony zryw Beliauskasa sprawił, że najpierw po akcji 2+1 Stal odzyskała prowadzenie 34:31, a chwilę później odskoczyła na 41:35. W ostatniej minucie przed przerwą Anwil raz jeszcze skutecznie zaatakował i ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Stali 41:38.

Trzecią kwartę ostrowianie rozpoczęli serią nieudanych rzutów za trzy, ale goście również nie potrafili przeprowadzić skutecznej akcji. Po blisko czterech minutach gry bez punktu Anwilowi udało się przeprowadzić akcję 2+1 i doprowadzić do remisu 41:41. Dopiero w tym momencie odblokowała się Stal. Najpierw punkty zdobył Silins, chwilę później Skele i gospodarze znów prowadzili 4 punktami (45:41). Prowadzenie to nie utrzymało się długo, gdyż Awnil szybko zdobył 5 punktów (45:46), by po chwili odskoczyć na 4 oczka (46:50). Stali udało się co prawda jeszcze na chwilę odzyskać prowadzenie (50:49), ostatecznie jednak po trzech kwartach mieliśmy wynik 53:55.

Już w pierwszej akcji kwarty czwartej Anwil powiększył przewagę o kolejne 2 punkty (53:57), a w kolejnej Chatman złapał piąty faul i musiał opuścić parkiet. W tym momencie Beliauskas raz jeszcze wlał nadzieję w serca ostrowskich kibiców, gdy po długiej akcji jego rzut rozpaczy dał Stali 3 punkty (56:57). Wydawało się, że po przechwycie Durisića uda się gospodarzom odzyskać prowadzenie, ale kontratak okazał się nieskuteczny. Kiedy w końcu do remisu 58:58 doprowadził Gielo, Anwil szybko odpowiedział trójką i Stal znów musiała gonić wynik. Dogoniła dość szybko, gdyż goście zaczęli popełniać błędy w ataku. Kolejny przechwyt i tym razem skuteczna kontra Durisića dały Stali prowadzenie 61:60, a chwilę później Silins rzutem za trzy powiększył przewagę ostrowian do 4 punktów (64:60). Dwie minuty później Stal prowadziła już 69:63 i choć Anwil zdobył w następnej akcji punkty, to stracił Amira Bella, który złapał piąty faul. Gdyby ostrowianie skuteczniej wykonywali rzuty wolne mogliby mieć dużo większą przewagę, ale i tak udawało im się „trzymać wynik”. Na dwie minuty przed końcem meczu goście zdobyli trójkę zbliżając się na 71:68, na co prośbą o czas zareagował trener Urban. Po przerwie faulowany Gielo zdobył tylko 1 punkt, włocławianie „zrewanżowali się” tym samym, później zaś Skele podwyższył na 74:69. Chwilę później Łotysz zupełnie niepotrzebnie złapał faul techniczny co przełożyło się na 3-punktową akcję rywali i na 34 sekundy przed końcem meczu Stal prowadziła tylko 74:72. Trener Urban poprosił raz jeszcze o czas, ale z pewnością inaczej rozrysował swoim zawodnikom akcję, która zamiast trafieniem skończyła się przechwytem Anwilu i celnym rzutem na 74:74. I choć Stal miała jeszcze 23 sekundy na skuteczną akcję, to punktów gospodarze nie zdobyli, co oznaczało dogrywkę.

Ta rozpoczęła się od nieudanej akcji gości i straty za pięć fauli kolejnego zawodnika. Po drugiej stronie dla odmiany Silins wykorzystał dwa rzuty wolne, Anwil jednak odpowiedział trójką obejmując prowadzenie (76:77). Przy wyniku 78:78 raz jeszcze trójką popisał się Beliauskas, ale rywale odpowiedzieli tym samym (81:81). Później jednak ostrowianie skutecznie bronili i dobrze wykonywali rzuty wolne, Anwil zaś tracił za pięć fauli kolejnych zawodników. Przy wyniku 88:81 na 21 sekund przed końcową syreną goście poprosili o czas po którym szybko rzucili trójkę, a dzięki dużej agresji przy wznowieniu gry przechwycili piłkę i dołożyli drugą trójkę zbliżając się na 88:87. Mimo to Stal od zwycięstwa dzieliło już tylko 10 sekund. Przy kolejnym wznowieniu gry ostrowianie byli bliscy straty, ostatecznie jednak skończyło się kolejnym faulem, po którym w składzie gości pozostało tylko 6 zawodników. Ważniejsze jednak było by Tomasz Gielo wykorzystał obydwa rzuty wolne. Wykorzystał jeden i przy wyniku 89:87 goście przeprowadzili desperacki atak zakończony niecelnym rzutem za trzy co przesądziło o zwycięstwie Stali.

Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski - Anwil Włocławek 89:87 (18:14, 23:24, 12:17, 21:19, d. 15:13)

Arged BM Stal: Aigars Šķēle 20, Ojars Silins 19, Laurynas Beliauskas 17, Tomasz Gielo 11, Nemanja Dursić 8, David Brembly 6, Rodney Chatman 4, Michał Chyliński 3, Krzysztof Sulima 1, Wiktor Sewioł 0.

Anwil: Luke Petrasek 24, Amir Bell 16, Victor Sanders 11, Jakub Garbacz 10, Janari Jõesaar 8, Kamil Łączyński 6, Mateusz Kostrzewski 6, Ziga Dimeć 3, Tomáš Kyzlink 3, Maciej Bojanowski 0, Igor Wadowski 0.

Fot. Rafał Jakubowicz

Darek Potasznik

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

21
Wtorek
Kwiecień 2026
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
3031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
123
imieniny:
Jarosława, Konrada, Selmy