Koszykarze Arged BM Stali sprawili przykrą niespodziankę ostrowskim kibicom przegrywając we własnej hali pierwszy mecz rundy play-off ze Śląskiem Wrocław 76:85.
Mecz nadzwyczaj dobrze rozpoczęli wrocławianie – od 7-punktowej serii (0:7), a pierwsze punkty dla Stali dopiero w trzeciej minucie zdobył Sulima. W kolejnej akcji w jego ślady poszedł Silins redukując straty do 3 punktów (4:7), a w połowie kwarty akcją 2+1 Tomasz Gielo doprowadził do remisu 9:9. Goście nie zamierzali jednak oddawać prowadzenia i w kolejnych akcjach toczyła się gra kosz za kosz, aż przy wyniku 13:13 po przechwycie Gielo Nemanja Duruisć wykończył akcję celnym rzutem na 15:13. Śląsk „zrewanżował się” szybko najpierw zdobywając trójkę na 17:18, a chwilę później po błędzie Stali dokładając dwa oczka na 17:20. Przez ostatnie półtorej minuty kibice oglądali serię błędów po obu stronach parkietu w związku z czym wynik nie uległ zmianie.
Na początku drugiej kwarty dwa trafienia ostrowian dały Stali prowadzenie 21:20. Śląsk raz jeszcze odgryzł się trójką, tym razem jednak Chatman odpowiedział tym samym (24:23) a ponieważ mimo gry kosz za kosz trójką popisał się również Brembly, udało się ostrowianom powiększyć przewagę do 2 punktów (27:25). Nieudana akcja Śląska dała ostrowianom okazję by prowadzenie powiększyć do 4 oczek i tak się też stało. Faulowany przy rzucie za trzy Skele wykorzystał dwa rzuty wolne (31:27). Jak się jednak okazało były to „miłe złego początki”. Przez blisko cztery kolejne minuty gospodarze nie potrafili bowiem zdobyć punktu, a choć gościom również przydarzył się chwilowy przestój to i tak na półtorej minuty przed przerwą Stal przegrywała 31:43. Przerwa dla trenera Urbana pozwoliła przełamać impas i w kolejnych akcjach żółto-niebiescy zdobyli 5 punktów (36:43), a na kilka sekund przed końcem drugiej kwarty było już tylko 41:45. W ostatniej akcji Śląskowi udała się jednak akcja 2+1 i ostatecznie po pierwszej połowie Stal przegrywała 7 punktami 41:48.
Trójki Beliauskasa i Silinsa w pierwszej minucie trzeciej kwarty pozwoliły Stali zredukować straty do 1 oczka (47:48). Śląsk wyhamował szturm ostrowian również rzutem za trzy, a wyhamował na tyle skutecznie, że na kolejne trafienie gospodarzy kibice w 3mk Arenie czekać musieli przez długich 5 minut. W tym czasie Śląsk powiększył swój dorobek o 9 punktów (47:57), zaś niemoc Stali przerwał w końcu Gielo. Przez następne 4 minuty podopieczni Andrzeja Urbana potrafili zredukować straty z 11 do 3 punktów od stanu 49:60 zbliżając się na 61:64, ale i tym razem ostatnie słowo należało do gości i po trzech kwartach Stal przegrywała 61:66.
Czwartą odsłonę od trafienia rozpoczął Chyliński, na co Śląsk odpowiedział trójką na 63:69, ale kolejne dwie akcje lepiej rozegrała Stal zbliżając się na 67:69. Po celnym rzucie wrocławian wynik 67:71 zatrzymał się na dłużej, a obustronny przestój jako pierwsi przełamali goście raz jeszcze odskakując na 6 oczek (67:73). W tej sytuacji o czas poprosił trener Urban, po przerwie jednak ostrowianie dalej pudłowali. Dopiero na cztery minuty przed końcem meczu przy wyniku 67:75 dwa rzuty wolne wykorzystał Skele, na co jednak wrocławianie odpowiedzieli dwoma trafieniami odskakując na 69:80 i robiąc tym samym duży krok w stronę końcowego sukcesu. Mimo starań trenera stalowcy dalej razili nieskutecznością i nie potrafili odwrócić losów meczu przegrywając ostatecznie 76:85.
Kolejny mecz w Ostrowie odbędzie się w niedzielę o 20:00 i będzie to już mecz „pod presją”, gdyż ewentualna druga porażka może oznaczać powtórkę sprzed dwóch lat, kiedy to startująca do play-off z 3 miejsca Stal błyskawicznie zakończyła sezon przegrywając z Legią 0:3.
Arged BM Stal Ostrów Wielkopolski - WKS Śląsk Wrocław 76:85 (17:20, 24:28, 20:18, 15:19)
Arged BM Stal: Aigars Šķēle 22, Tomasz Gielo 14, Laurynas Beliauskas 13, Rodney Chatman 9, Nemanja Djursić 6, Ojars Silins 5, David Brembly 3, Krzysztof Sulima 2, Michał Chyliński 2
WKS: Daniel Gołębiowski 19, Angel Nunez 13, Dusan Miletić 13, Hassani Gravett 10, Marek Klassen 8, Artsiom Parakhouski 7, Jakub Nizioł 7, Mateusz Zębski 4
fot. Rafał Jakubowicz
Komentarze
Zostaw komentarz