Szlak Pracy Organicznej to nowa inicjatywa kulturalna Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Celem jest zrzeszanie różnych podmiotów kultury związanych z pracą organiczną w Wielkopolsce, aby utworzyć jedną spójną sieć historii i miejsc mówiących o rozwoju regionu w XIX wieku, gdzie efektem była długo wyczekiwana niepodległość. Podczas II forum Szlaku Pracy Organicznej w Rogalinie przedstawiciele Muzeum w Lewkowie prezentowali Lewków i rodzinę Lipskich jako przedstawicieli pracy organicznej.
Katarzyna Pluta i Miłosz Stroński z Muzeum w Lewkowie-Zespół Pałacowo-Parkowy uczestniczyli w II Forum Szlaku Pracy Organicznej. Gospodarzem forum było Muzeum w Rogalinie, całość koordynuje Muzeum Generała Dąbrowskiego w Winnej Górze. - Jako potencjalni partnerzy jesteśmy pod wielkim wrażeniem całego projektu, a przyszła współpraca wygląda obiecująco. W trakcie wystąpienia zaprezentowaliśmy pokrótce nasze Muzeum, zakres działalności oraz co możemy zaimplementować w rozwój całej przyszłej sieci organicznej Wielkopolski. W końcu współpraca to podstawa, a tej w Lewkowie nie brakowało i nie brakuje - mówi dyrektor lewkowskiego muzeum Sylwia Nowicka.
Na szlaku pracy organicznej jest dziś Pakosław, Poznań, Szreniawa, Rogalin, Kórnik, Winna Góra, Śmiełow, Turew i Gostyń. Cały szlak po połączeniu, rozwinięciu oraz wprowadzeniu systemu identyfikacji wizualnej, pozwoli na zbudowanie opowieści z miejsc ważnych dla naszej małej ojczyzny. To może być nowy sposób na zwiedzanie tych miejsc.
XIX-wieczna idea pracy organicznej wiązała się bezpośrednio z rezygnacją z dążeń niepodległościowych jako nierealnych i niemożliwych do urzeczywistnienia w danym czasie. Miała budować ogólnie pojęty dobrobyt przez rozwój handlu, przemysłu i rolnictwa, poprawę społeczno-ekonomicznej kondycji organizmu państwowego.
To właśnie tej drugiej ścieżce, a w szczególności miejscom i osobom mającym niebagatelny wpływ na powstanie i rozwój tych działań, poświęcony jest szlak organiczników. Praca organiczna to nie tylko ludzie, ale także ich spuścizna w postaci licznych instytucji, często działających do dziś (np. Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk), budynków – zarówno tych powszechnie znanych jak poznański Bazar, jak i położonych na prowincji, będących siedzibami przedstawicieli wielkopolskiej elity, np. pałac w Turwi Chłapowskich, pałac w Kórniku Działyńskich czy pałac w Rogalinie Raczyńskich. - Mam nadzieję, że na tym szlaki pracy organicznej będzie także Lewków i rodzina Lipskich, ze swą gospodarnością, patriotyzmem, działaniami edukacyjnymi, nowoczesnym patrzeniem na rolnictwo i gospodarkę - dodaje dyrektor Nowicka.
Inf. Pałac Lewków
Komentarze
Zostaw komentarz