W meczu trzeciej kolejki Orlen Basket Ligi Tasomix Rosiek Stal przegrała w Stargardzie ze Spójnią 73:79.
Mecz w Stargardzie rozpoczął się od serii nieudanych akcji po obu stronach parkietu. Jako pierwsi w kosz wstrzelili się ostrowianie otwierając wynik trójką Vene, w kolejnej akcji za dwa rzucił Rosenthal, a po chwilowym przestoju akcją 3+ popisał się Wojcik zmuszając po trzech minutach gry trenera Spójni do poproszenia o czas przy wyniku 0:8. Po przerwie ostrowianin nie wykorzystał rzutu wolnego, natomiast w rewanżu gospodarze wykorzystali dwa rzuty wolne rozpoczynając w ten sposób odrabianie strat. W ciągu kolejnych trzech minut Stal nie tylko roztrwoniła wywalczoną przewagę, ale pozwoliła rywalom odskoczyć na 4 oczka i po sześciu minutach było już 14:10. Złą passę przerwał ten, który ją rozpoczął czyli Wojcik wykorzystując trzy rzuty wolne (14:13), a do remisu 16:16 chwilę później rzutem za trzy doprowadził Lambrecht. W końcowych minutach Wójcik marnując dwa rzuty wolne nie wykorzystał okazji by wyprowadzić Stal na prowadzenie, ale w kolejnej akcji Lambrecht raz jeszcze popisał się trójką (16:19). Za trzecim razem ostrowski Belg co prawda spudłował, ale w ostatniej sekundzie trzy punkty zdobył Zębski. Wychowanek Stali został sfaulowany przy rzucie za trzy, a że przy rzutach osobistych nie pomylił się ani razu, ustalił wynik pierwszej kwarty na 19:23.
Drugą kwartę gospodarze rozpoczęli od trójki, później jednak Stal powiększyła przewagę do 5 punktów (22:27) i choć wynik ten widniał na tablicy przez blisko dwie minuty, to w kolejnych minutach stargardzianie straty odrobili i ponownie wyszli na prowadzenie (28:27 ). Tym razem ostrowianie odzyskali je szybko i choć do końca kwarty toczyła się wyrównana gra, to minimalna przewaga Stali utrzymała się do końca pierwszej połowy, zakończonej wynikiem 38:39.
W trzeciej kwarcie po wyrównanym początku, przy stanie 40:41 Stal ruszyła do ofensywy czego efektem była 6-punktowa seria (40:47) i choć w kolejnych minutach Spójnia zbliżyła się na 47:49, to kolejne dwie udane akcje pozwoliły podopiecznym Andrzeja Urbana odzyskać 7-punktową przewagę (47:54). Gospodarzom sprzyjał fakt, że Stal szybko złapała pięć fauli, a skutecznie wykonywane rzuty wolne pozwoliły Spójni z czasem znów zbliżyć się na dwa oczka (54:56). Wydawało się, że gospodarze ponownie odrobią straty, ale po kilku nieudanych akcjach po obu stronach stalowcom udało się dwukrotnie trafić do kosza rywali i ostatecznie przed ostatnią kwartą mieliśmy wynik 54:60.
5-punktowa seria Spójni na początku czwartej kwarty szybko zmusiła trenera Urbana do wzięcia czasu, ale kolejne trzy akcje Stali również nie przyniosły punktów, co pozwoliło gospodarzom wyjść na prowadzenie (61:60). Blisko 3-minutowy impas akcją 2+1 przerwał Wójcik (61:63), aczkolwiek ostrowianie nie poszli za ciosem i kolejne punkty zdobywała Spójnia prowadząc po pięciu minutach 67:63 przy wyniku 13:3 w kwarcie. Za odrabianie strat zabrał się Rosenthal zdobywając w kolejnych dwóch akcjach 4 punkty, ale i on nie ustrzegł się błędu za trzecim razem pudłując przy rzucie za trzy. Na trzy minuty przed końcem meczu jego rolę przejął Vene zdobywając najpierw 2 punkty z akcji, a chwilę później dwa kolejne po rzutach wolnych i dając Stali prowadzenie (70:71). Ostatnie dwie minuty należały jednak dla gospodarzy, którzy szybko odzyskali wcześniejszą przewagę i po 8-punktiwej serii pokonali ostatecznie Stal 79:73.
Spójnia Stargard - Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 79:73 (19:23, 19:16, 16:21, 25:13)
Fot. Rafał jakubowicz
Komentarze
Zostaw komentarz