AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Zimowe Grand Prix - Wyścig Mikołajkowy

Pozostałe sporty

W niedzielę 1 grudnia 2024, w okolicach Czarnegolasu koło Antonina, odbył się kolejny wyścig „Zimowego Grand Prix z 3mk INTERKOL na TipTop” – „Wyścig Mikołajkowy”.

Trasa wiodąca po okolicach Czarnegolasu dołączyła do Zimowego Grand Prix w grudniu 2021 roku i od tego czasu stałe gości w kalendarzu tej imprezy. Leśnie ścieżki tego wyścigu to w połowie dłuższe podjazdy, a w połowie szybkie proste odcinki. Obecnie Zimowe Grand Prix rozgrywane jest w trzech lokalizacjach: Topola Osiedle, Czarnylas oraz okolice Pałacu Bagatela.

Przez cały tydzień poprzedzający wyścig trwały spekulacje, kto ma największe szanse na zwycięstwo w Wyścigu Mikołajkowym. Na liście startowej pojawił się Albert Fokt - zwycięzca poprzedniego Zimowego Grand Prix 2023/2024. I to on uchodził za największego faworyta do zwycięstwa w Czarnymlesie. Duże szanse na zwycięstwo dawano również zawodnikom, którzy zajęli czołowe miejsca w poprzednim wyścigu, w tym zwycięzcy „Strzały Topoli” Michałowi Nawrockiemu.

Na starcie drugiego wyścigu stanęło 61 osób, w tym 5 kobiet. Zawodnicy do pokonania mieli 4 okrążenia liczące około 5,8 km. Kolejność na linii startu, była wyznaczona według punktacji ogólnej Zimowego Grand Prix.

Początek to mocne tempo Konrada Krysiaka. Albert Fokt ustawiony na starcie na końcu stawki, musiał przebijać się do przodu aby dołączyć do czołówki. Po około 2 kilometrach pierwszego okrążenia, zaczęły formować się mniejsze grupy, a Albert Fokt był już w pierwszej z nich. W połowie pierwszej pętli problemy z rowerem miał lider cyklu Michał Nawrocki. Podczas szybkiego zjazdu po nierównościach w jego rowerze spadł łańcuch i Michał stracił około 30-40 sekund, zanim mógł znów ruszyć na trasę. W czołowej grupie jechali: Albert Fokt, Konrad Krysiak, Michał Pabian i Szymon Potasznik. Z małą stratą podążał za nimi Dawid Sudolski, a za nim wspomniany Michał Nawrocki. Początkowo tempo pierwszej grupy było bardzo wysokie. Jadący za nią Sudolski i Nawrocki połączyli siły i próbowali zmniejszyć dystans do uciekającej czwórki. Na drugim okrążeniu zawodnicy poczuli już pierwsze oznaki zmęczenia. Na odcinkach trasy, gdzie konieczna jest współpraca, zabrakło porozumienia w ucieczce. Tempo uciekającej czwórki spadło, na czym skorzystali natychmiast Nawrocki i Sudolski, dołączając do grupy liderów.

Kolejne kilometry to próby różnych zawodników odłączenia się od grupy. W pagórkowatej części trasy tempo czołówki było bardzo mocne. Na odcinkach płaskich, gdzie wskazana była współpraca, nikt nie chciał przejąć inicjatywy i można było złapać oddech. Jak mówił Michał Pabian z 3mk INTERKOL: „momentami stawaliśmy prawie w miejscu”. W innych momentach ktoś znowu próbował się odłączyć i kontynuować wyścig samotnie, ale natychmiast reszta ucieczki dołączała do niego. Kilka razy do przodu wysuwali się na krótko Pabian i Fokt. Poziom zawodników w czołowej grupie był bardzo wyrównany i to spowodowało, że ostatecznie o końcowym wyniku zadecydowały ostatnie metry.

Końcówka wyścigu to szeroka droga w lesie. Najpierw lekki zjazd, a następnie 150 m pod górę do mety. Miękka nawierzchnia nie pozwalała na osiągnięcie bardzo wysokich prędkości i wymagała od zawodników bardzo dużego wysiłku. Najlepiej z tą końcówką poradził sobie Michał Nawrocki wygrywając po raz kolejny w Zimowym Grand Prix z 3mk INTERKOL na TipTop. Kilka metrów za Nawrockim finiszował Szymon Potasznik, a podium uzupełnił Albert Fokt. Po udanym finiszu miejsce czwarte zdobył Konrad Krysiak, któremu niewiele zabrakło by wyprzedzić na linii mety wyczerpanego Fokta. Krysiak rozpoczął finisz z szóstego miejsca, ale na końcowych metrach zdołał rozpędzić swój rower i wyprzedzić Dawida Sudolskiego, oraz Michała Pabiana, którzy zajęli odpowiednio piąte i szóste miejsce. Kolejna grupa zawodników, prowadzona przez Michała Michalskiego pojawiła się na mecie dopiero po 5 minutach. Daje to obraz jak wymagająca i selektywna jest trasa w Czarnymlesie.

Wśród pań pierwsze miejsce zajęła Marta Jeż, przed Katarzyną Jocher i Anną Puchalską. Dla Marty był to debiut w wyścigach terenowych i jak widać, debiut bardzo udany.

W kuluarach słychać było wiele komplementów pod adresem zwycięzcy. Michał Nawrocki chwalony jest nie tylko za wspaniałą dyspozycję, lecz również za mądre rozegranie wyścigu. Czy kolejny „Wyścig Gwiazdkowy” padnie również łupem Nawrockiego? Przekonamy się o tym już 22 grudnia na trasie w Topoli.

Informacje na temat wyścigów, kalendarza imprez, regulaminów, wyników itd. dostępne są w social mediach grupy 3mk OTR INTERKOL.

Przypominamy, że wyścigi przeznaczone są wyłącznie dla amatorów, a udział w nich może wziąć każdy niezależnie od stopnia zaawansowania i wieku. Zapisy odbywają się online:

https://time4run.com.pl/imprezy/zimowe-grand-prix-z-3mk-interkol/

lub bezpośrednio przed zawodami.

Inf. Marcin Misiek

Fot. Andrzej Wojciechowski

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

17
Piątek
Kwiecień 2026
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
3031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
123
imieniny:
Anicety, Klary, Rudolfina