Po bardzo zaciętym meczu szczypiorniści Rebud KPR Ostrovii pokonali w Kaliszu Energę MKS 26:25.
Środowy mecz derbowy miał dwa oblicza i wysoką temperaturę. Pierwsze minuty należały do Kaliszan, którym udało się odskoczyć na 6:3. W tym momencie nastąpiła jednak mobilizacja w szeregach biało-czerwonych, a jej efektem było uzyskanie dwubramkowego prowadzenia (7:9). Gospodarzom udało się w końcu wyhamować impet Ostrowian i po wyrównanej końcówce pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 14:15.
W drugiej połowie role się poniekąd odwróciły, choć finał i tym razem był korzystny dla ekipy Kima Rassmusena. Rozpoczęło się od przewagi Ostrowian, którzy systematycznie budowali swoją przewagę i po sześciu minutach prowadzili 3 bramkami (16:19). Mecz toczył się pod dyktando biało-czerownych do 48 minuty, w której Bartłomiej Tomczak podwyższył wynik na 20:24. W tym momencie jednak coś się w ostrowskiej maszynie zacięło, a gospodarze akcja po akcji zmniejszali dystans by na dwie minuty przed końcem meczu doprowadzić do remisu 24:24. W tym momencie Ostrovia wyrwała się z niemocy, a zdobyte dwie bramki wystarczyły do odniesienia minimalnego zwycięstwa.
Najlepszym zawodnikiem meczu został Kamil Adamski.
Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski - Energa MKS Kalisz 25:26 (14:15)
Komentarze
Zostaw komentarz