Koszykarki Basket Ostrovii awansowały do finałowego turnieju rozgrywek II ligi. Ostrowianki w turnieju półfinałowym w Rzeszowie zajęły 2 miejsce.
Po komplecie zwycięstw w zasadniczej części sezonu na turniej do Rzeszowa biało-czerwone jechały by „z drzwiami” wejść do finału. Jak się jednak okazało – zasadnicza część sezonu to jedno, a rozgrywki finałowe to drugie.
Już w pierwszym meczu Ostrowiankom przyszło zmierzyć się z niezwykle silnym zespołem Grot OPK F&F Automatyka Pabianice. W pierwszej kwarcie piątkowego spotkania początkowo minimalną przewagę miały Pabianiczanki chwilami odskakując na 4 punkty, ale w końcówce udało się Ostrovii przechylić szalę na swoją stronę i wygrać pierwszą odsłonę 22:19. W drugiej role się odwróciły i po początkowej przewadze biało-czerwonych rywalkom udało się między 7 a 9 minutą ze stanu 39:37 wyjść na 39:45, aczkolwiek ostatecznie na przerwie mieliśmy „prawie remis”, a dokładnie – wynik 46:47.
Początek trzeciej kwarty mógł wskazywać, że Ostrovia znalazła sposób na rywalki. Po dwóch trójkach Cybulskiej przedzielonych dwójką Wojtysiak podopieczne trenera Dwornika w trzeciej minucie prowadziły już 54:49. Pabianiczanki szybko jednak zwarły szeregi i wystarczyła im zaledwie jedna minuta by doprowadzić do remisu 55:55. I mimo wyrównanej gry, z czasem to im się udało uzyskać 5-punktowe prowadzenie (59:64), zredukowane do 3 oczek w ostatniej akcji trzeciej kwarty przez Katarzynę Motyl (65:68). Dobry początek kwarty czwartej sprawił, że po trójce Motyl biało-czerwone szybko doprowadziły do remisu 70:70. I wówczas nastąpił kataklizm. Co prawda w kolejnej akcji Pabianiczanki zdobyły tylko 1 punkt i Ostrovia miała piłkę na prowadzenie, ale szansy tej nie wykorzystała. Podobnie jak kolejnych kilku akcji kończonych stratami lub niecelnymi rzutami. Zespół z Pabianic w tym czasie również nie grzeszył skutecznością i kiedy w połowie kwarty faulowana Cebulska stanęła na linii rzutów wolnych, mieliśmy wynik 70:75. Ostrowianka wykorzystała jednak tylko jeden rzut wolny, a jak się okazało było to tylko preludium dramatu, który rozegrał się w ostatnich pięciu minutach. Najkrócej rzecz ujmując – punkt Cebulskiej okazał się ostatnim zdobytym w tym meczu przez Ostrovię, rywalki zaś punktowały na tyle regularnie, że ich licznik zatrzymał się na liczbie 87.
Porażka i to tak wysoka (71:87) w realiach turniejowych mogła mieć dotkliwe konsekwencje i przy niekorzystnym układzie wyników pozostałych meczów mogła sprawić, że nawet wygranie pozostałych dwóch meczów okazałoby się niewystarczające do awansu. Jedynym pozytywnym aspektem piątkowego dnia był fakt, że w drugim meczu grupy B ekipa z Katowic przegrała jeszcze wyżej z gospodyniami z Rzeszowa 69:86.
I właśnie MKS MOS AZS UŚ Katowice był drugim rywalem Ostrovii. Podrażnione Ostrovianki od pierwszych minut rzuciły się na rywalki i już w pierwszej minucie po trafieniach Lisiak i Cebulskiej prowadziły 5:0, a w czwartej minucie po trójce Kasprzyckiej uzyskały dwucyfrową przewagę (18:6). Od tego momentu ostrowski zespół kontrolował przebieg gry i choć w czwartej kwarcie znów pojawiła się chwila „zadyszki” to jednak udany finisz sprawił, że Ostrovia wygrała 84:60 kończąc drugi dzień turnieju z dodatnim bilansem małych punktów.
O tym, czy liczenie małych punktów będzie potrzebne rozstrzygnąć miał drugi sobotni mecz między Rzeszowem a Pabianicami. Z punktu widzenia Ostrovii lepszym rozstrzygnięciem byłoby zwycięstwo ekipy z Pabianic. I tak też się stało – wynik 75:52 zapewnił Pabianiczankom awans do finału i sprawił, że losy drugiego miejsca premiowanego awansem rozstrzygnąć miało bezpośrednie starcie Ostrovii z SPZ WJM Millenium Hall Rzeszów.
Dość nieoczekiwanie niedzielny mecz nie miał wielkiej dramaturgii i podobnie jak w sobotę Ostrovia od pierwszych minut zdominowała grę. A choć tym razem dwucyfrową przewagę udało się uzyskać dopiero w drugiej kwarcie (33:22), to prowadzenie na przerwie 43:26 jednoznacznie wskazywało faworyta do drugiego miejsca w finale. W trzeciej kwarcie przewaga biało-czerwonych systematycznie rosła, by na początku kwarty czwartej osiągnąć rekordowe 26 punktów (71:45). Jeśli można by cokolwiek wytknąć Ostrowiankom w tym meczu, to fakt, że „zakończyły grę” na siedem minut przed końcem meczu i przy wyniku 76:50 pozwoliły Rzeszowiankom na harce pod własnym koszem i niwelowanie przewagi, która stopniała do punktów 14. Ostatecznie mecz ten zakończył się wynikiem 85:71.
W finale Basket Ostrovia będzie miała okazję zrewanżować się ekipie Grot OPK F&F Automatyka Pabianice, zaś stawkę turnieju o awans do I ligi uzupełniły zwyciężczynie grupy A: Basket 4Ever Ksawerów i AK23 UR Kraków.
KS Basket Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Grot OPK F&F Automatyka Pabianice 71:87 (22:19, 24:28, 19:21, 6:19)
KS Basket Ostrovia Ostrów Wielkopolski – MKS MOS AZS UŚ Katowice 84:60 (23:14, 25:22, 21:12, 15:12)
SPZ WJM Millenium Hall Rzeszów – KS Basket Ostrovia Ostrów Wielkopolski 71:85 (15:21, 11:22, 19:26, 26:16)
Komentarze
Zostaw komentarz