Żużlowcy Arged Malesa TŻ Ostrovii obronili „twierdzę Ostrów” i pokonali 46:44 PGG ROW Rybnik w pierwszym meczu finałowym Nice 1. Ligi Żużlowej. Rybniczanie choć walczyli o zwycięstwo do końca, wrócą do domów w dobrych nastrojach, gdyż to oni będą zdecydowanym faworytem meczu rewanżowego.
Fantastyczny start Klindta z Łoktajewem w pierwszym wyścigu sprawił, że trybuny eksplodowały radością. „Saszkę” na drugim wirażu bardzo ostro potraktował Batchelor co sprawiło, że zawodnik Ostrovii spadł na ostatnie miejsce i nie był już w stanie skutecznie powalczyć o punkty. Kolejny pech dosięgnął ostrowian w biegu młodzieżowym. Mimo przegranego startu ostrowska para nabierała prędkości na pierwszym łuku, wówczas jednak zdefektował motocykla Marcina Kościelskiego, zaś Nowacki mimo walki do końca nie dał rady wyprzedzić prowadzącego Chmiela. W trzecim wyścigu ostrowianie znów musieli na pierwszym łuku odrabiać przegrany start, zrobili to jednak na tyle skutecznie, że objęli podwójne prowadzenie. Tomasz Gapiński zamiast jednak blokować Szczepaniaka, dwukrotnie przyblokował Mastersa, który w efekcie spadł na ostatni miejsce. Sam Gapiński najpierw został wyprzedzony przez Szczepaniaka, a tuż przed metą stracił też miejsce drugie na rzecz Łogaczowa. Dopiero w 4. wyścigu kibice mogli oklaskiwać zwycięstwo Ostrovii. Grzegorz Walasek po krótkiej walce wysforował się na czoło stawki, a napędzający się z każdym okrążeniem Kościelski zdobył jedno oczko śmiałym atakiem na ostatnim łuku. Po pierwszej serii ostrowianie przegrywali 10:14.
W drugiej serii Gapiński z Mastersem już sobie nie przeszkadzali i po bardzo dobrym rozegraniu pierwszego łuku „Gapa” pomknął po trójkę, a Masters przez cztery okrążenia skutecznie odpierał ataki Batchelora, co dało podwójne zwycięstwo Ostrovii. W 6. wyścigu niespodziankę sprawił Kamil Nowacki objeżdżając na dystansie Mateusza Szczepaniaka. Niespodzianką niestety było też drugie miejsce Walaska za plecami Łogaczowa, a to oznaczało biegowy remis. W następnym wyścigu znów bardzo dobrym startem popisał się Klindt, natomiast Łoktajew choć spod taśmy wyszedł nie najlepiej, to na wyjściu z pierwszego łuku wjechał między dwójkę rywali wyprzedzając obu, a tak zdobytego drugiego miejsca tym razem nie oddał do samej kreski. Po drugiej, bardzo udanej serii, Ostrovia prowadziła 23:19.
Akcję Łoktejewa, ale „odwrotnie” zaprezentował Grzegorz Walasek w biegu 8. Mimo wygranego startu, na wyjściu z łuku ostrowianina z obu stron minęli obaj rywale, a że w walce nie liczył się Kościelski, rybniczanie odrobili straty. Fatalnie wyglądający upadek zanotowała dwójka rybniczan po starcie wyścigu 9. Uślizg Szczepaniaka sprawił, że znalazł się on pod kołami Łogaczowa i choć po dłuższej chwili obaj pozbierali się o własnych siłach, to Szczepaniak został wykluczony z powtórki, a poobijany Łogaczow musiał sam stawić czoła Klindtowi i Łoktajewowi. Sukces odniósł połowiczny, wyprzedzając „Saszkę”, a klasą dla siebie był w tej gonitwie Nicolai Klindt. W 10. biegu dość nieoczekiwanie od startu do mety prowadził słaby jak dotąd Woryna. Prowadził prawie do mety, gdyż na samej kresce minimalnie wyprzedził go szarżujący przy płocie Tomasz Gapiński. Z kolei słaby start Mastersa sprawił, że Australijczyk musiał się nieco natrudzić by wyprzedzić rybnickiego juniora, ostatecznie jednak dowiózł 1 punkt, a wygrana 4:2 oznaczała remisową trzecią serię i wynik 32:28 po 10 wyścigach.
„Greg” najszybciej jak mógł zrehabilitował się za wcześniejszą porażkę, pewnie pokonując rywali w biegu 11, w którym nie liczył się niestety drugi z ostrowian – Łoktajew. Roberta Chmiel w wyścigu 12 wstrzelił się w moment zwolnienia taśmy, co dało mu przewagę długości motocykla nad rywalami, a że nieźle wystartował również Batchelor, rybniczanie prowadzili podwójnie. Juniora ROW-u wyprzedził Gapiński, ale goście odrobili 2 oczka. W 13 biegu ponownie błysnął Woryna, który wywożąc szeroko Klindta sprawił, że Duńczyk spadł na trzecie miejsce. Tym razem lider ROW-u nie popełnił żadnego błędu i pewnie zainkasował 3 punkty, a za jego plecami metę minęli Masters z Klindtem. Przed biegami nominowanymi Ostrovia prowadziła 40:38.
Pierwszy łuk biegu 14 rozstrzygnął o kolejności na mecie. Troy Batchelor nie dał się wywieźć Walaskowi i wysforował się na czoło stawki, za nim do mety podążali Walasek i Masters, choć niewiele brakowało by Australijczyk na mecie stracił 1 punkt na rzecz atakującego Bewley’a. Ostatni wyścig dnia rozgrywany był na dwa razy. Przy pierwszym podejściu w pierwszym łuku upadł Tomasz Gapiński, a że sędzia nie dopatrzył się winy żadnego z zawodników, w powtórce pod taśmą stanęła cała czwórka jeźdźców. Mimo dobrego startu ostrowian, najlepiej pierwszy łuk pokonał Woryna, mknąc jak rakieta po kolejne zwycięstwo. Za jego plecami cała trójka zawodników tasowała się niczym talia kart, a wirtualny wynik meczu oscylował między zwycięstwem, remisem, a porażką Ostrovii. Decydującą okazała się akcja Tomasza Gapińskiego, który przy kredzie wjechał pod Łogaczowa, wyprzedzając Rosjanina i równocześnie umożliwiając Klindtowi skuteczny atak na rywala. Chwilę później Łogaczow zanotował uślizg i choć pozbierał się z toru i wsiadł na motocykl, to szybko został zdublowany, a to oznaczało biegowy remis i zwycięstwo Ostrovii.
W rewanżu faworytem będą rybniczanie, choć jak powiedział Tomasz Gapiński – „na razie to my jesteśmy w Ekstralidze”. Ostrowskim kibicom nie trzeba też przypominać sytuacji sprzed dwóch lat, gdy team Mariusza Staszewskiego mocno postraszył w rewanżu późniejszego zwycięzcę 2. Ligi – Motor Lublin.
Arged Malesa TŻ Ostrovia - PGG ROW Rybnik 46:44
PGG ROW Rybnik
1. Troy Batchelor 11+1 (1,1,3,3,3)
2. Daniel Bewley 5+2 (2,0,2,1,0)
3. Siergiej Łogaczow 9+1 (2,3,2,2,d)
4. Mateusz Szczepaniak 3 (3,0,u/w,0)
5. Kacper Woryna 11 (2,1,2,3,3)
6. Robert Chmiel 4 (3,0,1)
7. Mateusz Tudzież 1 (1,u4,0)
Arged Malesa TŻ Ostrovia
9. Nicolai Klindt 11+1 (3,3,3,1,1)
10. Aleksandr Łoktajew 3+1 (0,2,1,0)
11. Tomasz Gapiński 11 (1,3,3,2,2)
12. Sam Masters 6+2 (0,2,1,2,1)
13. Grzegorz Walasek 11 (3,2,1,3,2)
14. Kamil Nowacki 3+1 (2,1,0)
15. Marcin Kościelski 1 (d3,1,0)
Bieg po biegu:
1. Klindt, Bewley, Batchelor, Łoktajew 3:3 (3:3)
2. Chmiel, Nowacki, Tudzież, Kościelski 2:4 (5:7)
3. Szczepaniak, Łogaczow, Gapiński, Masters 1:5 (6:12)
4. Walasek, Woryna, Kościelski, Tudzież 4:2 (10:14)
5. Gapiński, Masters, Batchelor, Bewley 5:1 (15:15)
6. Łogaczow, Walasek, Nowacki, Szczepaniak 3:3 (18:18)
7. Klindt, Łoktajew, Woryna, Chmiel 5:1 (23:19)
8. Batchelor, Bewley, Walasek, Kościelski 1:5 (24:24)
9. Klindt, Łogaczow, Łoktajew, Szczepaniak 4:2 (28:26)
10. Gapiński, Woryna, Masters, Tudzież 4:2 (32:28)
11. Walasek, Łogaczow, Bewley, Łoktajew 3:3 (35:31)
12. Batchelor, Gapiński, Chmiel, Nowacki 2:4 (37:35)
13. Woryna, Masters, Klindt, Szczepaniak 3:3 (40:38)
14. Batchelor, Walasek, Masters, Bewley 3:3 (43:41)
15. Woryna, Gapiński, Klindt, Łogaczow 3:3 (46:44)
Fot. TŻ Ostrovia
Komentarze
Zostaw komentarz