AKTUALNOŚCISportPiłka nożnaŻużelKoszykówkaPiłka ręcznaLekkoatletykaTenis stołowySiatkówkaPozostałe sporty

Z Legionowem "za trzy"

Piłka ręczna

W drugim meczu przed ostrowską publicznością szczypiorniści Rebud KPR Ostrovii odnieśli drugie zwycięstwo, tym razem za trzy punkty, pokonując Zepter KPR Legionowo 36:32.

Pierwsza część meczu była bardzo wyrównana. Pierwszą bramkę zdobyli goście, ale w dwóch kolejnych akcjach na listę strzelców wpisali się Gajek i Adamski wyprowadzając Ostrovię na prowadzenie. Niestety był to tylko chwilowy zryw gdyż na dwóch bramkach biało-czerwoni utknęli na długich sześć minut i tylko dobrej obronie zawdzięczali fakt, że legionowianie odskoczyli w tym czasie tylko na dwa gole. Przy wyniku 2:4 i grze w osłabieniu nieoczekiwanie szybką i skuteczną akcją popisał się Reznicky zdobywając przy okazji wykluczenie rywala. Sytuacja ta wyraźnie uskrzydliła ostrowian, którym wystarczyły dwie minuty by doprowadzić do remisu 5:5. Aczkolwiek na objęcie prowadzenia animuszu gospodarzom już nie wystarczyło, a po okresie wyrównanej gry goście z Legionowa znów uzyskali przewagę najpierw odskakując na dwie bramki, a chwilę później nawet na trzy (6:9). Sytuacja ta pobudziła ostrowian do lepszej gry. Przechwyty w obronie i szybkie kontry pozwoliły podopiecznym Kima Rasmusena nie tylko doprowadzić do remisu 10:10, ale w 23 minucie objąć prowadzenie 11:10. Znów jednak ostrowianie nie cieszyli się nim długo, gdyż w kolejnych minutach cztery bramki z rzędu zdobyli goście (11:14). Dopiero w 27 minucie Bartłomiej Tomczak przerwał złą passę zdobywając 12 gola, zaś trener Rasmussen zdecydował się na ciekawy manewr wycofując w akcjach ofensywnych bramkarza, co przyniosło piorunujący efekt, gdyż w ciągu niespełna dwóch minut Ostrovia doprowadziła do remisu 15:15.  W ostatniej minucie Kamil Adamski wykorzystując rzut karny ponownie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, ale ostatnie słowo przed przerwą należało do gości, którym udało się doprowadzić do remisu 16:16.

Drugą połowę ostrowianie rozpoczęli od mocnego uderzenia aplikując rywalom 4 gole w niespełna cztery minuty (20:16). Później gra się wyrównała i kibice oglądali „bramkę za bramkę”. Ten stan rzeczy zmienił się w 47 minucie, na korzyść biało-czerwonych, którzy wybronili długo rozgrywaną akcję rywali, a w akcji ofensywnej wywalczyli rzut karny, który po raz kolejny wykorzystał Kamil Adamski (28:23). Na to jednak ekipa z Legionowa odpowiedziała dwoma trafieniami i sytuacja powróciła do punktu wyjścia (28:25). Na 10 minut przed końcem meczu Ostrovia prowadziła 30:27, a bohaterem kolejnych dwóch akcji stał się Ksawery Gajek – najpierw popisał się pięknym rzutem w okienko na 31:27. Chwilę później w obronie został przewrócony przez rywala, a brak reakcji sędziów zdenerwował go na tyle, że otrzymał 2-minutową karę. Paradoksalnie czas gry w osłabieniu biało-czerwoni spożytkowali lepiej i w 55 minucie odskoczyli na 34:28 co definitywnie rozstrzygnęło losy spotkania. Rywale co prawda poderwali się jeszcze do ataku i zdobyli dwie bramki (34:30), ale na więcej ostrowianie im nie pozwolili i choć kończyli mecz grając w osłabieniu, to spokojnie dowieźli zwycięstwo do końca wygrywając ostatecznie 36:32.

Rebud KPR Ostrovia – Zepter KPR Legionowo 36:32 (16:16)

Fot. Rafał Jakubowicz

Admin Admin

Udostępnij:


Komentarze

Brak komentarzy...

Zostaw komentarz


POLECANE FIRMY

AKTUALNOŚCI

Głosowanie

Zobacz wyniki

KALENDARZ WYDARZEŃ

20
Poniedziałek
Kwiecień 2026
Kwiecień
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
3031
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
123
imieniny:
Agnieszki, Amalii, Czecha