Cenne zwycięstwo odnieśli szczypiorniści KPR Ostrovii pewnie pokonując w wyjazdowym meczu Azoty Puławy 39:33.
Stawką sobotniego meczu w Puławach było 4 miejsce w tabeli Orlen Superligi zajmowane przez Rebud KPR Ostrovię mającą 2 punkty przewagi nad Azotami. Przewagą gospodarzy oprócz własnej hali był fakt, że w składzie Ostrovii zabrakło aż trzech kontuzjowanych graczy: Artura Klopstega, Krzysztofa Łyżwy i Przemysława Urbaniaka.
Mimo to biało-czerwonym już od pierwszych minut udało się narzucić rywalom swój styl gry. Szybko objęli oni 2-bramkowe prowadzenie, a po pięciu minutach prowadzili już 4:1. Gospodarze z czasem zaczęli odrabiać straty i choć szło im to dość mozolnie, to jednak na tyle skutecznie, że w 15 minucie wyszli na prowadzenie 9:8. Dwie minuty później puławianom udało się odskoczyć na dwie bramki (13:11), ale gdy tylko otrzymali dwie 2-minutowe kary ostrowianie wykorzystali to z całą bezwzględnością doprowadzając do wyrównania 13:13, a idąc za ciosem dołożyli kolejne 3 gole odskakując na 13:16. Rozpędzonych ostrowian nie powstrzymała stracona bramka i w końcowych minutach popisali się kolejną serią (14:20). Nie udało im się niestety utrzymać wywalczonej w ten sposób przewagi, gdyż w ostatnich sekundach stracili dwa gole co dało wynik po pierwszej połowie 16:20.
Na początku drugiej połowy Ostrovia odrobiła to co straciła przed przerwą (16:22). W kolejnych minutach przewaga biało-czerwonych oscylowała w granicach 5-7 bramek, ale przy wyniku 20:26 udało im się raz jeszcze zaaplikować rywalom serię 3 goli i podwyższyć prowadzenie na 20:29. W połowie drugiej części meczu przy wyniku 21:31 wydawało się, że losy spotkania są przesądzone, gospodarze jednak podobnie jak w pierwszej połowie zaczęli mozolnie odrabiać straty przeprowadzając szybkie i skuteczne akcje. Przez kilka minut ostrowianie odpowiadali jednym trafieniem na dwa trafienia miejscowych co pozwoliło Azotom zbliżyć się na 27:33 na 10 minut przed końcem meczu. Taka taktyka mogła być niewystarczająca do utrzymania zwycięstwa, dlatego też na ostatnie minuty biało-czerwoni raz jeszcze się zmobilizowali i mimo determinacji rywali, nie pozwolili im na dalsze odrabianie strat utrzymując 6-bramkową przewagę do końca meczu wygrywając okazale 39:33.
Azoty Puławy - Rebud KPR Ostrovia 33:39 (16:20)
Komentarze
Zostaw komentarz