Przed nami rekordowy sezon pod względem liczby drużyn z powiatu ostrowskiego występujących w ligach okręgowych. Spośród 22 zespołów w miniony weekend zwycięstwa odniosło 11, dwie drużyny zapisały na swoje konto remis, a 9 doznało porażek.
Liga Okręgowa /3-0-3/
Ogniwo Łąkociny dość nieoczekiwanie objęło pozycję lidera po dwóch kolejkach Ligi Okręgowej dzięki zwycięstwu 4:0 nad zespołem KP Słupia. Już w pierwszej połowie Tobiasz Bizan zdobył dla Ogniwa dwa gole, natomiast dwa kolejne po przerwie dołożyli Tiago Barbosa De Mendonca Ramos i Jakub Kurek.
Okazję do świętowania zwycięstwa mieli w końcu kibice Piasta Czekanów, który pokonał na własnym boisku Czarnych Dobrzyca 3:1. Mecz ten co prawda rozpoczął się dla gospodarzy nie najlepiej, gdyż w 23 minucie to goście objęli prowadzenie, ale zaraz po przerwie do wyrównania doprowadził Mariusz Dolny, dwadzieścia minut później ten sam zawodnik zdobył gola na 2:1, a niespełna kwadrans przed końcem meczu jego wynik ustalił Krzysztof Zydorek.
Trzy punkty na swoje konto zapisała również Odolanovia Odolanów pokonując na własnym boisku 5:3 Pelikana Grabów. Gospodarze po pierwszej połowie prowadzili 3:0 po dwóch golach Oskara Kowalika i jednym Artura Stachowicza, ale prawdziwą wymianę ciosów kibice w Odolanowie oglądali między 61 a 69 minucie. Rozpoczęło się od trafienia gości, na co szybko golem na 4:1 odpowiedział Piotr Skrzypczak, ale równie szybko Grabowianie zdobyli kolejne dwa gole i zrobiło się 4:3. Dopiero w doliczonym czasie Mateusz Prokop rozwiał wszelkie wątpliwości i bramką na 5:3 przypieczętował zwycięstwo Odolanovi.
Huragan Szczury po derbowej porażce w pierwszej kolejce, bliski był zdobycia pierwszego punktu w domowym meczu z Płomieniem Opatów. Goście pierwszą połowę co prawda wygrali 1:0, ale po przerwie Jan Zawiasa doprowadził do wyrównania, które utrzymywało się do 80 minuty. Niestety wówczas rozpoczął się dramat gospodarzy, którzy w krótkim czasie stracili trzy gole przegrywając wysoko 1:4.
Nie wiedzie się również obu ostrowskim beniaminkom. OKS 1926 podobnie jak Huragan próbował dotrzymać kroku Victorii Ostrzeszów, tu jednak wyrównująca bramka Kacpra Pocztowskiego na 1:1 tylko przez kilka minut cieszyła gospodarzy, ponieważ goście szybko odzyskali prowadzenie, a kwadrans przed końcem meczu dołożyli trzecie trafienie i ostatecznie OKS przegrał 1:3.
Dla Ostrovii 1909 był to z pewnością jeden z czarniejszych weekendów. Nie dość, że czwartoligowa drużyna przegrała swój mecz 0:7, to jeszcze zespół rezerw w Okręgówce przegrał 0:5 z KS-em Rogaszyce. Rywale biało-czerwonych szybko w tym meczu objęli prowadzenie, a zdobycie pierwszych trzech goli zajęło im ledwie 33 minuty, po których w zasadzie „nie było co zbierać”. Kolejne cztery bramki biało-czerwoni stracili po przerwie.
Po dwóch kolejkach trzy nasze zespoły zamykają ligową tabelę z zerowym dorobkiem punktowym.
A-klasa /3-2-2/
W grupie 8 terminarz ułożył się w ten sposób, że na inaugurację mieliśmy podwójne powiatowe derby. Najwięcej powodów do radości dostarczył swoim kibicom beniaminek – Raszkowianka Raszków, która na własnym boisku pokonała Iskrę-Prosnę Sieroszewice 2:1. Po bezbramkowej pierwszej połowie, na początku drugiej prowadzenie dla Raszkowianki zdobył Bartosz Zmyślony, a w 67 minucie na 2:0 podwyższył Aleksander Musioł. Zespół z Sieroszewic dopiero w doliczonym czasie odpowiedział honorowym golem Bartłomieja Chwiłkowskiego. Z kolei w Chruszczynach w meczu Błękitnych z Czarnymi Wierzbno gospodarze objęli prowadzenie już w pierwszej połowie po strzale Pawła Marciniaka. Nie wystarczyło to jednak do zwycięstwa, gdyż po przerwie Paweł Ibron zdobył gola na 1:1 i mecz zakończył się podziałem punktów.
W grupie 9 efektownie sezon rozpoczął Dąb Dębnica pokonując aż 8:0 Lilię Mikstat. Mecz ten rozpoczął się dość niemrawo, gdyż do 37 minuty utrzymywał się wynik bezbramkowy, wówczas jednak pierwszego gola zdobył Dawid Kuczyński. Druga połowa to już prawdziwa kanonada, a im bliżej końca meczu, tym gole padały częściej. Rozpoczął ją i zakończył Dawid Kuczyński, hat-tricka zapisał też na swoje konto Nikodem Szwedowski, a po jednym golu dołożyli Łukasz Jamry i Nikodem Twardowski. Z wysokiego pułapu rozpoczęła również sezon Tarchalanka Tarchały Wielkie pokonując na wyjeździe Orła Mroczeń 4:0. Pierwszą bramkę w tym meczu już w 7 minucie zdobył Michał Pawlak, a w drugiej połowie gole zdobywali: Norbert Kubiak, Krzysztof Strzelec i Mikołaj Świtała. Dla odmiany Bonikowia Boników sezon rozpoczęła falstartem, albo raczej „pozostaniem w blokach”. W domowym meczu z GKS-em Trzcinica gospodarze już w pierwszej połowie stracili trzy gole, a po przerwie trzy kolejne. Na otarcie łez honorową bramkę dla Bonikowii zdobył Bartosz Brzezicha i mecz zakończył się wynikiem 1:6.
B-klasa /5-0-4/
Efektowny powrót na ligowe boiska po 9 latach przerwy odnotowała Gorzyczanka Gorzyce Wielkie. Gorzyczanie w ligowym debiucie rozgromili Rzemieślnika Mąkoszyce 7:0. Drugim debiutantem jest w tym sezonie zespół rezerw OKS-u 1926 Ostrów Wielkopolski. Ostrowianom jednak pierwszy mecz zupełnie się nie udał, gdyż w derbowym pojedynku otrzymali oni srogą lekcję od LKS-u Gorzyce Małe-Baby, który przed własną publicznością pokonał beniaminka 9:0. „Królem polowania” okazał się w tym meczu Danie Lis zdobywając aż sześć goli, dwie bramki dołożył Dawid Głowacki, a jedną Krystian Krzyżaniak. Trzecim ligowym debiutantem jest w tym roku Zawisza Sośnie, którą po raz ostatni kibice mieli okazję dopingować w sezonie 2015/16. Jednak również w tym przypadku debiut okazał się nieudany. W derbowym starciu z LKS-em Czarnylas swoją wyższość wykazała drużyna z Czarnegolasu wygrywając 4:1. Zwycięstwo w takich samych rozmiarach (4:1) odniósł Błysk Daniszyn pokonując na wyjeździe Sulmirczyka Sulmierzyce. Barycz Janków Przygodzki powetowała sobie pasmo niepowodzeń jakich doświadczała w poprzednim sezonie w A-klasie, pokonując 10:0 Wielkopolanina Siemianice. Aż 5 goli zdobył w tym meczu Artur Beker, hat-tricka dołożył Damian Grzegorowski, a po jednym golu zapisali na swoje konto Daniel Walczak i Dawid Białkowski. Nie udała się inauguracja sezonu w Wysocku Wielkim, gdzie Orzeł przegrał dość pechowo 0:1 z LZS-em Siedlików tracąc bramkę z rzutu karnego. Ligowym outsiderem pozostaje Błyskawica Szczurawice, która przegrała aż 0:7 domowy mecz ze Zrywem Kierzno.
fot. Tomasz Buszyk /OKS Ostrów/
Komentarze
Zostaw komentarz