Cmentarze to nie tylko miejsce pochówku naszych zmarłych, ale również świadectwo naszej historii – i tej nowszej i tej starszej. O czym mówią nam ostrowskie cmentarze?
Stary cmentarz
Powstały w 1782 roku, uznawany za najstarszy czynny cmentarz katolicki w Polsce. Przy czym na należ zwrócić uwagę na kluczowe słowa „najstarszy”, „czynny” i „katolicki”. W X wieku zapoczątkowano tendencje lokalizowania cmentarzy w obrębie miast i w bliskości kościołów. W XVIII wieku, początkowo we Francji, z przyczyn sanitarnych zakazano pochówków przykościelnych. Praktyka rozszerzyła się na całą Europę, również na Polskę. Ostrowski cmentarz widnieje na planie z roku 1784 i jest zlokalizowany poza granicami ówczesnego miasta. Najstarszym zachowanym jego elementem jest mur wzniesiony w 1833 roku, natomiast najstarsze zachowane nagrobki należą do Juliane Handke (zm. 14.05.1842) oraz księdza Jana Kompałły (zm. 25.01.1844), inicjatora budowy Królewskiego Gimnazjum w Ostrowie. W roku 1961 cmentarz zamknięto dla celów grzebalnych w związku z planowaną likwidacją. Wówczas też przeniesiono do podcienia dzisiejszej konkatedry najcenniejszy zabytek cmentarza – rzeźbę Pielgrzyma z nagrobka Antoniego Chiżyńskiego, posła na sejm pruski. W roku 1982 cmentarz uruchomiono ponownie, już jako cmentarz komunalny, choć z oczywistych względów pochówki odbywają się tutaj rzadko. Szacuje się, że pochowano na nim około 2,8 tys. osób. Na dzień dzisiejszy zidentyfikowano 1.250 zmarłych. Wśród nich znajdują się powstańcy z lat 1831, 1848, 1863, a także liczne grono zasłużonych ostrowian, w tym m.in.: Hubert Beckhaus dyrektor Królewskiego Gimnazjum w Ostrowie, Gustaw Bojanowski – pisarz, Maria Bojarska – przełożona Gimnazjum i Liceum im. Emilii Sczanieckiej, Wincenty Broniwój-Orliński – Honorowy Obywatel Miasta Ostrowa Wielkopolskiego, prawnik, działacz emigracyjny, mecenas kultury, Marian Kostrzewski – działacz społeczny i kulturalny, nauczyciel, instruktor harcerski, Augustyn Szamarzewski – ksiądz, działacz społeczny, prefekt Wyższej Szkoły Żeńskiej w Ostrowie.
Cmentarz przy ul. Limanowskiego
Cmentarz przy ul. Limanowskiego powstał w 1902 roku. Należy do ostrowskiej konkatedry pw. św. Stanisława Biskupa. Pod koniec XX wieku w związku zapełnieniem cmentarza znacznie ograniczono ilość pochówków, podejmując równocześnie starania o jego powiększenie. Ostatecznie po stu latach od jego uruchomienia oddano do użytku nową część cmentarza powiększając blisko dwukrotnie jego powierzchnię.
Na cmentarzu tym znajduje się kwatera powstańców wielkopolskich poległych w samym powstaniu, jak również zmarłych w późniejszych latach. Tam właśnie pochowano Jana Mertkę – pierwszego poległego powstańca z roku 1918. W zbiorowej mogile wraz z powstańcami spoczywają też ostrowianie rozstrzelani 14 grudnia 1939 roku przez hitlerowców w Lesie Winiarskim koło Kalisza. Po wojnie ekshumowano pomordowanych, a ich szczątki przewieziono i złożono właśnie kwaterze powstańczej. W kwaterze powstańczej pochowano również zmarłego w Łodzi koło Leszna ks. hm. Lecha Ziemskiego „Siwego Sokoła” – twórcę ostrowskiego harcerstwa. W centralnej części cmentarza znajdują się nagrobki proboszczów parafii św. Stanisława Biskupa. Do nowej części przeniesiono kwaterę Sióstr Elżbietanek, dzięki czemu możliwe było przedłużenie głównej alejki cmentarza właśnie do nowej jego części. Na cmentarzu tym pochowano też poległych przy wyzwalaniu Ostrowa i okolic w roku 1945 żołnierzy radzieckich.
Cmentarz przy ul. Bema
Cmentarz parafialny przy ul. Bema w Ostrowie Wielkopolskim powstał w roku 1957 w związku z planowanym zamknięciem starego cmentarza, a zlokalizowany on został na terenie byłego lotniska. Choć w jego obrębie znajduje się kościół parafii pw. Najświętszego Zbawiciela, to sam cmentarz należy ostrowskiej parafii św. Antoniego.
Na cmentarzu przy ul. Bema pochowany jest m.in. pierwszy proboszcz parafii św. Antoniego - Franciszek Dymarski żyjący w latach 1901-1963. Niedaleko grobu ks. proboszcza Dymarskiego pochowani są też inni księża m.in. ks. Radomir Fibak – proboszcz w Nekli, Ociążu i Raszkowie, ks. Wiktor Koperski – doktor teologii jak również ks. Marek Gmur – misjonarz. Z innych ważnych postaci pochowanych na tym cmentarzu warto wspomnieć Honorowego Obywatela Miasta Ostrowa Wielkopolskiego hm. Mariana Grześczyka – instruktora harcerskiego, działacza Polskiego Państwa Podziemnego oraz sierżanta podporucznika Eugeniusza Jańczaka, który zginął bohaterską śmiercią lotnika.
Przy bramie głównej cmentarza w zbiorowej mogile pochowano szczątki żołnierzy ekshumowanych m.in. z pól bitewnych kampanii wrześniowej 1939 roku.
Cmentarz przy ul. Staroprzygodzkiej
To najmłodsza ostrowska nekropolia uruchomiona w roku 2002, w związku ze wspomnianym już ograniczeniem pochówków na cmentarzu przy ul. Limanowskiego. Cmentarz ten powstał na terenach pozyskanych przez parafię konkatedralną w ramach zwrotu mienia kościelnego, a przekazanych parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. Znaleźć na nim można nagrobki osób ekshumowanych i przeniesionych przez rodziny z innych cmentarzy.
Spośród znanych mieszkańców Ostrowa spoczywających tutaj wymienić warto Jana Łyczywka – długoletniego prezesa klubu żużlowego Intar Ostrów, a także pwd. Mieczysława Brodziaka – instruktora harcerskiego, przewodniczącego Stowarzyszenia Szarych Szeregów.
Oprócz czynnych cmentarzy mamy również na terenie miasta miejsca pochówku dawnych mieszkańców Ostrowa innych wyznań.
Cmentarz ewangelicko-augsburski przy ul. Grabowskiej
Cmentarz uruchomiony w roku 1911 na potrzeby mieszkańców Ostrowa wyznania ewangelicko-augsburskiego, głównie Niemców. Po II wojnie światowej miejsce przez wiele lat zapomniane, na początku XXI wieku porządkowane i utrzymywane staraniem członków Stowarzyszenia Krępianie i Ostrowskiego Towarzystwa Genealogicznego.
Ta zapomniana ostrowska nekropolia kryje mogiły Niemców, Polaków, Ukraińców, Brytyjczyków i Rosjan, w tym m.in. rosyjskiego generała Władimira Iwanowicza barona Stael von Holstein, którego nagrobek został zlokalizowany i oznakowany. Inną ciekawą postacią spoczywającą na tym cmentarzu jest biskup Peter Harald Poelchau wiceprezydent Łotewskiego Konsystorza Ewangelickiego i biskup niemieckich gmin ewangelicko-luterańskich na Łotwie.
W związku z licznymi grobami żołnierzy różnych narodowości Ostrowscy Genealodzy wraz z Ostrowską Grupą Rekonstrukcyjną rozpoczęli starania, aby nadać nekropolii status cmentarza wojskowego.
Stary i nowy cmentarz żydowski
Przedwojenny Ostrów był miastem trzech kultur, w związku z czym swój cmentarz miała również społeczność żydowska. Stary cmentarz zlokalizowany na tyłach synagogi u zbiegu ulic Bydlęcej (obecnie ul. Starotargowej) i Freimanna (obecnie Placu 23 Stycznia), uruchomiony został w roku 1724. Teren nekropolii był otoczony niewysokim murem, z bramą wejściową od strony północnej. Ze względów sanitarnych w 1780 roku władze miejskie wydały nakaz zaprzestania pochówków w tym miejscu.
W roku 1780 utworzono nowy cmentarz na działce przy ul. Konopnickiej i al. Słowackiego. Nekropolia była ogrodzona z jednej strony ozdobnym żelaznym płotem osadzonym pomiędzy ceglanymi filarami, z pozostałych trzech stron - murem z cegły. Wejście wiodło przez majestatyczną bramę. W 1873 roku wzniesiono tam dom przedpogrzebowy.
Po wybuchu II wojny światowej z rozkazu nazistów obie nekropolie zniszczono. Nagrobki usunięto i wykorzystano do prac budowlanych, między innymi do utwardzania ulic czy budowy ogrodzenia przy dzisiejszym Pl. 23 Stycznia. Na nowym cmentarzu okupant urządził gospodarstwo ogrodnicze.
W 2006 r. podczas prac na Placu 23 Stycznia odkopano liczne macewy. Łącznie wydobyto ponad tysiąc fragmentów nagrobków. Po oczyszczeniu przewieziono je do gmachu nieczynnej synagogi. W kolejnych latach na obu nekropoliach urządzono lapidaria.
Stary cmentarz został ogrodzony murem, na którym od strony ulicy umieszczono tablice z napisem: "Cmentarz żydowski - kirkut" oraz cytatem z Księgi Kapłańskiej: "I wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał (Koh.12,7)". Do wewnętrznej części muru przytwierdzone zostały fragmenty odnalezionych macew. Ogrodzono także niezabudowany fragment nowego cmentarza przy al. Słowackiego i na jego teren przewieziono kilkadziesiąt macew w różnym stanie zachowania.
Komentarze
Zostaw komentarz