Wykonali plan koszykarze BM Stali pokonując w pierwszym meczu play-off Grupę Sierleccy Czarnych Słupsk 95:85. Ciekawostką jest fakt, że było to pierwsze w historii zwycięstwo Stali nad Czarnymi Słupsk w Arenie Ostrów.
Ostrowianie otworzyli wynik meczu po szybkiej akcji Djurisića, ale przez kolejne trzy minuty do kosza Czarnych trafili tylko raz, goście zaś napędzali się z każdą akcją i odskoczyli na 4:10. Akcja 2+1 Silinsa nieco wyhamowała impet słupszczan, a w połowie kwarty ten sam zawodnik rzutem za trzy doprowadził do remisu 15:15. Goście nie zamierzali jednak oddawać prowadzenia i po trafieniu Skele na 21:20 odpowiedzieli trójką. To samo powtórzyli chwilę później przy wyniku 25:24 i ostatecznie bardzo ofensywna pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem 26:27.
Drugą kwartę Stal rozpoczęła od mocnego uderzenia aplikując rywalom 13-punktową serię. Już w pierwszej akcji gospodarze objęli prowadzenie po trafieniu Lonćara (28:27), a w kolejnych dwóch akcjach Michalak dołożył 5 punktów (33:27). W tym momencie trener Czarnych musiał poprosić o czas, ale po przerwie dwie kontry ostrowian dały im kolejne 4 oczka, zaś faulowany Thomas wykorzystał dwa rzuty wolne i Stal prowadziła już 39:27. Goście odblokowali się dopiero w piątej minucie, ale na tyle skutecznie, że zdobyli dwie trójki z rzędu o połowę redukując straty (39:33). Po przerwie dla trenera Urbana trójką popisał się Kulig, gra się jednak wyrównała, a trzypunktowe akcje nadal były głównym atutem przyjezdnych. Mimo to Stal utrzymywała 6-8 punktową przewagę i po pierwszej połowie prowadziła 52:46. Warto odnotować, że w pierwszej połowie aż 30 punktów Czarni zdobyli rzutami za trzy, przy tylko 12 po stronie Stali.
Wynik trzeciej kwarty otworzył Silins, ale przez kolejne trzy minuty ostrowianie nie potrafili zdobyć punktu. Czarni z kolei zdobyli jeszcze dwie trójki zbliżając się na 54:52. Z opresji Stal wyciągnął Djurisić przełamując strzelecki impas, a w ciągu minuty ostrowianie odskoczyli na 59:52. Nadal jednak nie potrafili znaleźć recepty na trzypunktowe rzuty rywali. Jedyną receptą okazały się skutecznie egzekwowane rzuty wolne i akcje spod kosza i mimo czterech trójek Słupska w trzeciej kwarcie Stal powiększyła przewagę o dwa oczka prowadząc przed ostatnią odsłoną 72:64.
Wyrównany początek czwartej kwarty pozwolił żółto-niebieskim utrzymywać przewagę w granicach 8-10 punktów. W miarę upływu czasu ostrowianie starali się szanować piłkę i cierpliwie budować swoje akcje, aczkolwiek ucierpiała na tym skuteczność i mimo dobrej obrony Stali w piątej minucie Czarnym udało się zbliżyć na 6 oczek (78:72). Ponad trzyminutowy impas strzelecki przerwał Skele i to najlepiej jak było można, bo celnym rzutem za trzy. Chwilę później tym samym popisał się Silins co dało Stali 12-punktową przewagę (84:72) na cztery minuty przed końcem meczu. Tym razem trójki okazały się atutem gospodarzy. Licznik gości po trzeciej kwarcie zatrzymał się na 14 trafieniach, tymczasem dla Stali trójkę zdobył jeszcze Michalak. Dopiero na dwie minuty przed końcem udało się gościom uruchomić tą broń i po dwóch trzypunktowych akcjach udało im się zredukować straty do 90:83. Dla odmiany ostrowianie dwukrotnie spudłowali, nie pudłowali natomiast rzutów wolnych co pozbawiło słupszczan nadziei na dalsze odrabianie strat, a wygrany mecz trójką przypieczętował Michalak ustalając jego wyniki na 95:85.
Było to pierwsze zwycięstwo Stali nad zespołem ze Słupska w Arenie Ostrów, gdyż po powrocie Czarnych do EBL, w rundzie zasadniczej zarówno w poprzednim jak i w obecnym sezonie górą byli goście.
Drugi mecz play-off w 3mk Arenie Ostrów odbędzie się już we wtorek o godzinie 20:00. Rywalizacja toczy się do 3 zwycięstw.
BM Stal Ostrów Wielkopolski - Grupa Sierleccy Czarni Słupsk 95:85 (26:27, 26:19, 20:18, 23:21)
BM Stal: Michał Michalak 24, Ojars Silins 18, Aigars Skele 15, Nemanja Djurisić 10, Damian Kulig 10, Mateusz Zębski 8, Adonis Thomas 6, Markus Loncar 2, Jakub Garbacz 2
Grupa Sierleccy Czarni: David Dileo 27, Billy Ivey 16, Bartosz Jankowski 12, Jakub Schenk 8, Mikołaj Witliński 7, Michał Chyliński 7, De'quon Lake 5, Jakub Musiał 3, Paweł Leończyk 0, Shavon Coleman 0
Fot. Rafał Jakubowicz
Komentarze
Zostaw komentarz